Szymon Hołownia podczas spotkania, w tle spekulacje o jego przyszłości w klubie Polski 2050
Klub Polski 2050 znów w centrum burzy wokół Szymona Hołowni. Fot. Longfin Media / Shutterstock

Najpierw media podały, że posłowie Polski 2050 po raz kolejny odrzucili Szymona Hołownię jako szefa klubu. Chwilę później politycy partii zapewnili, że żadnego głosowania nie było. Wtorkowe posiedzenie miało zakończyć wielomiesięczny konflikt w partii, ale nic z tego nie wyszło.

REKLAMA

Od kilku miesięcy w mediach wraca ten sam wątek: były lider Polski 2050 miałby zastąpić Pawła Śliza na czele klubu. We wtorek wieczorem, tuż po zakończeniu posiedzenia, część mediów informowała, powołując się na źródła w partii, że posłowie odrzucili kandydaturę Hołowni w głosowaniu. Politycy jednak szybko temu zaprzeczyli, twierdząc, że do żadnego głosowania w ogóle nie doszło.

Co naprawdę wydarzyło się na posiedzeniu klubu Polski 2050?

Polska Agencja Prasowa, powołując się na źródła w partii, przekazała najpierw, że posłowie po raz kolejny odrzucili kandydaturę Hołowni na szefa klubu. Depeszę wycofano jednak i zastąpiono zaktualizowaną wersją wydarzeń.

Poseł Michał Gramatyka przekazał PAP, że podczas wtorkowego posiedzenia nie zapadła żadna decyzja w sprawie kandydatur na przewodniczącego i nie odbyło się żadne głosowanie. Obrady przerwano ze względu na późną porę.

Przewodniczący klubu Paweł Śliz dodał do tego własną uwagę. – Informacje pojawiające się w mediach dotyczące głosowania nad Szymonem Hołownią są nieprawdziwe – przekazał PAP późnym wieczorem.

Jakie stanowisko może objąć Szymon Hołownia?

Spekulacje o nowej roli byłego marszałka Sejmu ciągną się od miesięcy. Na początku września redakcje informowały, że miałby wysłać na polityczną emeryturę samego siebie, obejmując funkcję ambasadora RP w Watykanie, mimo że wcześniej wskazywano też na kierowanie klubem parlamentarnym czy powrót do rządu.

Sam Hołownia mówił w TVN24, że nie odmówiłby stanowiska koordynującego "bezpieczeństwo informacyjne", gdyby taka propozycja "spinała się w całość". Pytany wprost o rezygnację, zaprzeczył. – Ja żadnej rezygnacji nie składałem – podkreślił w rozmowie z TVN24.

Do plotek o powrocie Hołowni do władzy w partii odniosła się wcześniej liderka ugrupowania, ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Mam po kokardę polityki budowanej (...) wokół przecieków, stołków politykierskich, jakichś dywagacji – oświadczyła. Pytany wtedy o te same doniesienia Śliz odpowiadał ostrożniej, że "nie ma jeszcze żadnej decyzji w tym zakresie".

Jak wygląda sytuacja w Polsce 2050 po rozłamie?

Obecny kryzys ma swoje źródło jeszcze we wrześniu 2025 roku, gdy Hołownia, założyciel partii, ogłosił, że nie będzie ubiegał się ponownie o funkcję szefa ugrupowania. W przeprowadzonych wówczas wyborach zwyciężyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, pokonując Paulinę Hennig-Kloską.

W lutym tego roku partię opuściło jednak około połowy parlamentarzystów, którzy utworzyli nowy klub Centrum. W tym momencie klub Polski 2050 liczy już tylko 15 posłów, a powracające co kilka tygodni spekulacje o powrocie Hołowni pokazują, że wewnętrzny spór w partii wciąż nie ma końca.