
Koniec wieloletniej walki o godność i dramatycznych protestów na sejmowych korytarzach. Sejm jednogłośnie przyjął ustawę, która zagwarantuje systemowy dostęp do asystencji osobistej. Z pomocy, która wejdzie w życie w 2028 roku, skorzysta docelowo 100 tysięcy Polaków.
Droga do tej ustawy była długa, pełna protestów i wizerunkowych skandali władzy, bolesna, naznaczona ogromnym wysiłkiem protestujących. W piątek Sejm wreszcie przyjął przepisy, które realnie odmienią życie 100 tysięcy osób. Ustawa wchodzi w życie w 2028 roku.
Koniec spania na podłodze i pustych ław
W piątek, 18 września 2026 roku, Sejm przyjął ustawę, która zagwarantuje osobom z niepełnosprawnościami systemowy dostęp do asystencji osobistej. Za przyjęciem wiodącego, rządowego projektu posłowie opowiedzieli się jednogłośnie. Według szacunków Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS), nowe przepisy wpłyną na poprawę jakości życia około 100 tysięcy obywateli.
Aby zrozumieć wagę piątkowego głosowania, wystarczy przypomnieć kulisy walki o tę ustawę, które na przestrzeni lat opisywaliśmy w naTemat. Środowisko osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów dosłownie musiało tę sprawę wywalczyć na sejmowych posadzkach. W 2018 roku Polska żyła wielodniowym protestem, którego twarzami stali się m.in. 22-letni Adrian Glinka i 24-letni Jakub Hartwich.
Mężczyźni na wózkach przez kilkadziesiąt dni spali na podłodze sejmowego korytarza, walcząc w imieniu wszystkich tych, którzy "mówić nie mogą". Sytuacja powtarzała się – chociażby wiosną 2023 roku, kiedy wybuchła kolejna awantura i wznowiono protest w Sejmie właśnie m.in. w sprawie programów asystenckich.
Zobacz także
Puste fotele, które stały się symbolem
Nawet prace nad obecną ustawą nie obyły się bez wizerunkowych zgrzytów. W maju ubiegłego roku opinią publiczną wstrząsnęły zdjęcia dramatycznie pustej sali sejmowej podczas przemówienia wiceministra Łukasza Krasonia o asystencji osobistej.
Gdy pokazaliśmy, jak wyglądała pusta sala sejmowa, gdy mówił Łukasz Krasoń, część posłanek tłumaczyła sprawę "burzą w szklance wody" i procedurami. Odbiór społeczny był jednak jednoznaczny.
Oburzony aktywista Wojtek Sawicki, zmagający się z dystrofią mięśniową, komentował ten incydent bardzo gorzko: "Poczułem się upokorzony. Potraktowany jak śmieć, obywatel ostatniej kategorii. Te puste fotele to symbol tego, jak Polska traktuje osoby z niepełnosprawnościami. Wstyd!".
Dziś ten wstyd i wieloletnia prowizorka wreszcie przechodzą do historii. Dotychczas usługi asystenckie nie miały bowiem uregulowania systemowego, opierając się jedynie na czasowych programach dla samorządów oraz wsparciu organizacji pozarządowych.
Skutki tej prowizorki opisywaliśmy w reportażach. Tak wygląda samotność niepełnosprawnych w gminach, które po prostu nie przystąpiły do programu – ludzie zostawali w domach, w pełni zależni od rodziny, bo w okolicy nie było ani jednego kandydata na asystenta.
Dla kogo asystent i w jakim wymiarze?
Przepisy wejdą w życie w 2028 roku, co oznacza przesunięcie o rok względem pierwotnie zakładanego terminu. Oto kluczowe założenia:
Asystencja osobista nie zastępuje przy tym wsparcia finansowego. Osobno funkcjonuje m.in. waloryzacja dodatku do renty socjalnej, którego kwota to 2520 zł miesięcznie dla osób z orzeczeniem o całkowitej niezdolności do pracy i samodzielnej egzystencji.
Równolegle działają świadczenia przeliczane co kwartał przez PFRON. Jak przypominaliśmy, 1 września to nie tylko chaos w szkołach – wraz z nowym kwartałem zmieniły się progi i kwoty dofinansowania do turnusów rehabilitacyjnych.
Spór o seniorów i niższe progi punktowe
W trakcie piątkowych głosowań rozpatrywano trzy odrębne projekty – rządowy, prezydencki i poselski. Sejm przyjął jako wiodący projekt rządowy, odrzucając tym samym poprawki zgłoszone przez prezydenta oraz tożsame postulaty klubu Prawa i Sprawiedliwości. Dotyczyły one głównie rozszerzenia grona uprawnionych o seniorów powyżej 65. roku życia oraz osoby z niższym progiem w skali punktowej (od 70 do 79 punktów).
Warto dodać, że dla osób starszych rząd przygotował odrębne narzędzie. Bon Senioralny 2026 obejmuje osoby po 65. roku życia spełniające kryterium dochodowe i ma finansować usługi opiekuńcze organizowane przez gminy.
Posłowie koalicji uznali jednak, że obowiązkiem państwa jest w pierwszej kolejności zagwarantowanie solidnego, systemowego wsparcia w ramach wariantu przyjętego przez Radę Ministrów.






