
Krzysztof Brejza w "Rozmowie naTemat" nie szczędzi ostrych słów TV Republice Tomasza Sakiewicza, której pracownicy – jak wynika ze śledztwa dziennikarskiego – mieli za pieniądze budować dobry wizerunek giełdy kryptowalut Zondacrypto (dziś upadłej). Europoseł KO uważa, że odpowiednie organy państwa powinny się przyjrzeć koncesji Republiki. – To nie są dziennikarze, to są ludzie, którzy pracują w biurze prasowym PiS – mówi w podcaście naTemat.
Krzysztof Brejza został najpierw zapytany o wizytę premiera Donalda Tuska w Ukrainie, która od ponad 4 lat broni się przed pełnoskalową wojną rozpętaną przez Rosję. Szef polskiego rządu nazwał swoje spotkanie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim wyrazem solidarności.
Krzysztof Brejza o solidarności Polski z Ukrainą broniącą się przed Rosją
Tylko czy można mówić o solidarności w sytuacji – pytała europosła Brejzę dziennikarka Anna Dryjańska – gdy przez platformy społecznościowe, ale i ulice, przetacza się fala agresji wobec Ukrainek i Ukraińców w Polsce, a pretekstem do ataku są nawet barwy Katowic?
– W każdym społeczeństwie (są) ludzie o takiej rozchwianej moralności. I mierzyliśmy się z tym też w II wojnie światowej, w naszym społeczeństwie, gdzie większość Polaków brała udział w oporze przeciw Niemcom. Była (też) grupa, niestety, która potrafiła wydać pół miliona obywateli niemieckim nazistom – powiedział Krzysztof Brejza w Rozmowie naTemat.
Zdaniem polityka Koalicji Obywatelskiej ta druga postawa powinna się spotykać ze stanowczym odporem.
– Trzeba głośno i stanowczo się temu przeciwstawiać. I to też jest obowiązek nas, jako polityków, polityków demokratycznych, polityków prorepublikańskich, żeby z populizmem walczyć na twardo. Słowem i również czynem. Bo walczymy o wolną Polskę. Bo trwa wojna przeciwko Rzeczpospolitej – stwierdził gość Rozmowy naTemat.
Europoseł Brejza nie ma wątpliwości, że w razie ataku Rosji na Polskę od razu ruszyłaby rosyjska operacja szczucia na Polki i Polaków, na wzór tej, jaką ludzie Putina prowadzą przeciw Ukraińcom.
Brejza o aferze Zondacrypto i wątku Republiki Sakiewicza
Europarlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej odniósł się także do najnowszych doniesień dotyczących afery Zondacrypto.
Dziennikarze TVN24 i Wirtualnej Polski dotarli do nośników, na których znaleźli przykłady płatnego zaangażowania ludzi z propisowskiej telewizji w działania na rzecz poprawy wizerunku Zondacrypto. Miały one obejmować także próby uciszenia dziennikarzy, który drążyli sprawę podejrzanych praktyk w dziś niewypłacalnej giełdzie kryptowalut.
Padają nazwiska: Sławomir Jastrzębowski i Marcin Dobski (obaj nie odpowiedzieli na pytania dziennikarzy przed publikacją, a po ukazaniu się tekstu zapowiadają pozwy).
– Czas najwyższy, żeby odpowiednie organy przeanalizowały sprawę koncesji dla tego biura prasowego partii PiS – ocenia Krzysztof Brejza.
Gość Rozmowy naTemat porównuje PiS do mafii wołomińskiej lub pruszkowskiej, a Republikę do telewizji gangsterów.
– Wyobraźmy sobie sytuację, że grupa wołomińska czy pruszkowska w latach 90. wymyśliła, że chce mieć swoją telewizję. I co wtedy mielibyśmy ulegać temu, że Pruszków i Wołomin prowadzą telewizję i ta telewizja ich broni, rysując jakąś kuriozalną narrację, budując sektę jakichś widzów, uwielbiających mafiozów pruszkowskich czy wołomińskich? – pyta europoseł Krzysztof Brejza.
Więcej w podcaście Rozmowa naTemat.
Zobacz także






