Czechy zroganizowały wystawę klejnotów koronnych
Niezwykła wystawa u naszego sąsiada. Można zobaczyć koronę, która podobno została przeklęta Fot. Barbora Petrackova/Czech Tourism

Zaledwie kilka godzin jazdy od polskiej granicy rozgrywa się właśnie jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń w Europie Środkowej. Jeśli planujecie szybki, jesienny wypad i zastanawiacie się, gdzie warto pojechać, to do 28 września odpowiedź jest banalnie prosta. Pakujcie plecaki i ruszajcie do naszego południowego sąsiada, aby zobaczyć bardzo rzadką wystawę.

REKLAMA

Nasi sąsiedzi posiadają wiele ciekawych atrakcji. W niemieckiej Bawarii trwa właśnie Oktoberfest, który przyciąga rzesze turystów i jest jednym z powodów, dla których Niemcy trafiły do rankingu najchętniej odwiedzanych krajów świata. Polaków przekonują także mniej zatłoczone szlaki słowackich Tatr, jednak do 28 września warto zwrócić wyjątkową uwagę na Czechy. W uwielbianej przez naszych podróżnych Pradze trwa bowiem jedyna w swoim rodzaju wystawa klejnotów koronnych. Ich zobaczenie normalnie nie jest możliwe.

Pilnie strzeżony skarb Czech. Jest z nim związana klątwa

Czeskie klejnoty są wystawiane na widok publiczny niezwykle rzadko. Już samo dostanie się do sejfu, w którym są przechowywane, to nie lada wyczyn, ponieważ drzwi otwiera siedem kluczy. Właśnie dlatego, żeby je otworzyć, w jednym miejscu musi stawić się równocześnie siedem najważniejszych osób w państwie i Kościele, w tym m.in. prezydent, premier, arcybiskup praski czy burmistrz Pragi. Każda z tych osób posiada tylko jeden, unikalny klucz.

Otwarcie skarbca to jedno. Drugą kwestią pozostaje to, na co warto zwrócić szczególną uwagę. Nie da się ukryć, że największe wrażenie robi korona św. Wacława, zrobiona z inicjatywy cesarza Karola IV w 1347 roku. Waży niemal 2,5 kilograma, a wykonano ją z czystego złota, wysadzono 96 kamieniami szlachetnymi (w tym olbrzymimi szafirami i rubinami) oraz 20 perłami.

Co ciekawe, z koroną wiąże się słynna legenda. Każdy, kto założy ją nielegalnie na głowę, ma umrzeć w ciągu roku. Przesąd ten zyskał sławę w czasie II wojny światowej. Reinhard Heydrich, hitlerowski protektor Czech i Moraw, podczas oglądania klejnotów w 1941 roku miał zuchwale przymierzyć koronę. Nie minął rok, a zginął w udanym zamachu zorganizowanym przez czeski ruch oporu.

Czechy pokazują swój największy skarb za darmo, ale trzeba się pośpieszyć

Skarb można oglądać w reprezentacyjnej Sali Władysławowskiej Starego Pałacu Królewskiego na Zamku Praskim. Wystawa potrwa dokładnie dziesięć dni. Rozpoczęła się 19 września, a ostatnia okazja do zobaczenia klejnotów nadarzy się 28 września 2026 roku. Drogocenne przedmioty można oglądać w godzinach od 9:00 do 17:00.

Najlepsza wiadomość? Wstęp na wystawę jest całkowicie bezpłatny. Trzeba się jednak uzbroić w cierpliwość. Ze względu na unikalność wydarzenia, a także turystyczną popularność Pragi oraz środki ostrożności, przed wejściem tworzą się spore kolejki. Czas oczekiwania waha się od 30 minut w spokojniejszych momentach do nawet 6 godzin w szczycie frekwencji. Jeśli jednak chcecie zobaczyć na własne oczy skarb, o którym piszą wszystkie historyczne podręczniki, ten czas z pewnością nie będzie stracony.