12-latka wróciła z all inclusive w Egipcie z salmonellą
12-latka zachorowała podczas wakacji w Egipcie. Diagnozę usłyszeli dopiero po powrocie do kraju Fot. Master-Styles/Shutterstock

All inclusive w Egipcie to jeden z najchętniej wybieranych kierunków przez polskich turystów. Nic dziwnego, bo tamtejsze hotele mają jeden z najlepszych stosunków ceny do jakości. Niestety, nawet w pięciogwiazdkowych obiektach zdarzają się przypadki ciężkich chorób. Przekonała się o tym 12-latka.

REKLAMA

Dane wskazują jasno, że Egipt to jeden z ulubionych kierunków Polaków. W wakacje ustąpił on jedynie Turcji i Grecji, natomiast zimą nikt nie może pochwalić się równie dobrymi statystykami. Jednak już na etapie wyboru hotelu trzeba być tam bardzo ostrożnym. Ważna jest lokalizacja, żeby nie wylądować na środku pustyni. Druga kwestia to opinie innych turystów, bo jak pokazała historia 12-letniej Evie, nawet w pięciogwiazdkowym obiekcie można nabawić się poważnej choroby.

Pojechali na all inclusive do Egiptu z TUI. 12-latka trafiła do szpitala

Evie ma 12 lat i na wakacje do Egiptu poleciała z mamą. Rodzina zdecydowała, że urlop spędzi w pięciogwiazdkowym obiekcie TUI Blue Sensatori Coral Sea w Sharm el-Sheikh. Obiekt cieszył się dobrymi opiniami, a dodatkowo liczba gwiazdek przemawiała na jego korzyść.

Początek urlopu brytyjskiej rodziny nie zwiastował tego, co miało wydarzyć się później. Podczas pobytu 12-latka zaczęła się źle czuć. Miała skurcze żołądka, gorączkę i biegunkę. Wtedy jeszcze rodzice myśleli, że to zwykły wirus, który szybko minie. W końcu w Egipcie takie przypadłości często się zdarzają. Kiedy jednak do objawów dołączyły wymioty, dziecko trafiło do hotelowej kliniki.

Dziecku podano antybiotyk oraz płyny dożylnie, ponieważ doszło u niej do odwodnienia. W sumie 12-latka do kliniki trafiła aż dwukrotnie. Po powrocie do kraju, w trakcie wizyty u lekarza rodzinnego, okazało się, że dziecko zaraziło się salmonellą. I nie było jedyne – w trakcie ich pobytu z poważnymi problemami zdrowotnymi mierzyło się jeszcze wielu innych gości. Takie sytuacje zdarzały się już wcześniej w innych egipskich kurortach.

Rodzice 12-latki idą do sądu. TUI tłumaczy, że o niczym nie wiedziało

Jak przekazała brytyjskim mediom kancelaria prawna Irwin Mitchell, oprócz rodziny Evie wśród turystów domagających się wyjaśnień od TUI jest jeszcze 20 innych osób. Wszystkie miały podobne objawy co 12-latka.

– Nikt nie powinien wracać z rodzinnych wakacji, wymagając leczenia szpitalnego, zmagając się z ciągłymi objawami i pozostawiając innych z pytaniami bez odpowiedzi. Skutki chorób żołądka są poważne i nigdy nie należy ich bagatelizować. Osoby dotknięte chorobą mogą cierpieć na długotrwałe problemy zdrowotne, a w niektórych przypadkach salmonella może nawet okazać się śmiertelna – przekazała Jennifer Hodgson, przedstawicielka kancelarii.

Sprawę skomentowało już biuro podróży TUI. Jego przedstawiciel podkreślił, że touroperator o całej sprawie dowiedział się z mediów. Dodatkowo biuro nie otrzymało wcześniej żadnych informacji o niepokojących chorobach wypoczywających w hotelu turystów.

"W związku z doniesieniami medialnymi badamy okoliczności zdarzenia. Nadal monitorujemy zgłoszenia zgodnie z naszymi ustalonymi procedurami, wspólnie z hotelem, lokalnymi władzami ochrony zdrowia i Brytyjską Agencją Bezpieczeństwa Zdrowotnego (UKHSA). Nie zaobserwowaliśmy żadnych oznak wzrostu liczby zgłaszanych zachorowań w tym hotelu" – przekazał rzecznik TUI.