
Europa to najbardziej turystyczny region świata. Zwłaszcza w sezonie trudno tu o znalezienie cichego i spokojnego miejsca. Jednym z nich jeszcze przed pandemią bez wątpienia była Albania, o której wtedy mało kto słyszał. Dziś to jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się pod wzlgędem turystycznym krajów w Europie i na świecie. Duża w tym zasługa Polaków.
Kiedyś puste plaże, ponure bunkry i absolutne odcięcie od świata pod dyktaturą Envera Hodży. Dziś jeden z najbardziej bezprecedensowych hitów turystycznych na naszym kontynencie. Dzięki mianu "Malediwów Europy" przyciąga tłumy z całego świata. Albania przeszła rewolucję na wielu płaszczyznach i aktualnie wyrasta na prawdziwy europejski fenomen turystyczny. Kraj, który jeszcze niedawno pozostawał na uboczu podróżniczych map, w błyskawicznym tempie staje się potęgą.
Potężne wzrosty i rekordowy apetyt Polaków na Albanię
Liczby najlepiej pokazują, jak szybko Albania stała się jedną z najszybciej rozwijających siędestynacji turystycznych w Europie i na świecie. Według danych UN Tourism, w 2025 roku kraj odwiedziło aż 11,9 mln zagranicznych gości. To wzrost o 3,3 proc. rok do roku/ Równocześnie to także o 93,6 proc. więcej w porównaniu z przedpandemicznym rokiem 2019. Prawdziwym motorem napędowym tego sukcesu stała się rozbudowa lotniska w Tiranie oraz otwarcie w 2020 roku bazy tanią linią Wizz Air, co otworzyło bramy do taniego podróżowania z całej Europy. Później bardzo mocno rozwinął się tam również Ryanair.
W tym imponującym boomie olbrzymi udział mają sami Polacy. Jak pokazują analizy naszych jesiennych rezerwacji, Albania jest hitem po wakacjach, notując potężny wzrost zainteresowania ze strony naszych podróżnych aż o 92 proc. rok do roku. Pierwsze miejsce w tym zestawieniu nie było przypadkiem. Albania perfekcyjnie utrzymała swoją mocną pozycję wypracowaną jeszcze w szczycie letniego sezonu, ale podróże do niej poza szczytem wakacji są do niej popularne od lat. Skąd ten trend? Duże znaczenie ma jej różnorodność, przystępne ceny na miejscu, ale i bardzo dobra całoroczna siatka bezpośrednich lotów z Polski.
Zobacz także
Od podziemnych bunkrów po turkusowe plaże. Co zachwyca w Albanii?
O sile albańskiego fenomenu decyduje szeroka oferta turystyczna. Podróżni, szukając alternatywy dla droższych i przeludnionych kurortów w Chorwacji czy Czarnogórze, odnaleźli tutaj wszystko: od historii, przez góry, aż po rajskie wybrzeże.
Stolica kraju, Tirana, to idealny punkt na niedrogi city break. Zamiast klasycznych zabytków wita nas mieszanką architektury i powojennego dziedzictwa na czele z tysiącami dawnych bunkrów (przypada ich tu 5,7 na każdy kilometr kwadratowy). Warto odwiedzić klimatyczne muzeum Bunk’art 2 czy dawne więzienie sekretnej policji Sigurimi w House of Leaves.
Na północy czeka z kolei Jezioro Szkoderskie – największy zbiornik w Południowej Europie, będący bramą do spektakularnych, wciąż dzikich Alp Albańskich. Trasa trekkingowa z Valbony do Theth (12 kilometrów malowniczego szlaku) gwarantuje krajobrazy bez tłumów turystów tak dobrze znanych np. z polskich Tatr.
Jednak to Riwiera Albańska i miejscowości takie jak Vlora, Dhërmi czy Ksamil napędzają ten turystyczny obłęd. Krystalicznie czysta, turkusowa woda i jasny piasek zyskały prestiżowe miano "Malediwów Europy", a wraz z nimi na wybrzeżu pojawiły się prestiżowe, pięciogwiazdkowe hotele. Dzięki tym wszystkim zaletom Albania udowadnia, że można całkowicie zmienić swój wizerunek i z zamkniętej twierdzy stać się jednym z najbardziej pożądanych kierunków wakacyjnych.






