
Fakturownia.pl padła ofiarą poważnego cyberataku. Włamywacz działający pod pseudonimem "Fingerprint" miał uzyskać dostęp do danych klientów, tokenów, informacji o płatnościach oraz części faktur. Firma potwierdziła incydent i zgłosiła go odpowiednim służbom.
29 września Zaufana Trzecia Strona poinformowała o włamaniu "Fingerprinta" (to pseudonim osoby lub grupy, która przypisuje sobie odpowiedzialność za włamanie) do infrastruktury firmy Fakturownia.pl. Portalowi zostały przekazane zrzuty ekranu potwierdzające kolejny atak. "Fingerprint" twierdzi, że tym razem doszło do wykradzenia aż 6 TB dokumentów.
Sytuację skomentował Krzysztof Gawkowski. Minister cyfryzacji zapewnił, że trwają intensywne prace służb nad ustaleniem dokładnych okoliczności zdarzenia. "Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo reagują natychmiast, wspierają każdy podmiot, który zgłasza tego typu incydenty. Sprawcy są ścigani i poniosą surowe konsekwencje" – zapewnił polityk we wpisie na X.
Fakturownia.pl potwierdza incydent – skala ataku wciąż jest ustalana
Z oświadczenia firmy wynika, że do ataku doszło 28 września. Do serwerów Fakturownia.pl nieuprawniony dostęp uzyskał zewnętrzny podmiot, który miał dostęp do danych kont użytkowników, danych kontrahentów oraz dokumentów wygenerowanych za pośrednictwem Fakturowni.
Firma zapewnia, że incydent nie objął danych przechowywanych w ramach integracji i dodatków, w tym certyfikatów KSeF. Ponadto Fakturownia podzieliła się następującymi informacjami:
- Nieuprawniony dostęp mógł obejmować dane kont wszystkich użytkowników Fakturowni, ich kontrahentów oraz faktur wystawionych w Fakturowni przed 2023 rokiem.
- Nie doszło do żadnego naruszenia w zakresie integracji z KSeF, innych integracji z Fakturownią oraz danych kart płatniczych.
- Według wiedzy firmy nie doszło do wycieku faktur wystawionych po 2023 roku.
- W wyniku incydentu osoba nieuprawniona nie usunęła żadnych danych przechowywanych w systemach.
Fakturownia zaznacza jednak, że wciąż ustala skalę wycieku. Firma podzieliła się również sposobem, w jaki zareagowała na sytuację. Po wykryciu zdarzenia rozpoczęto prace nad zabezpieczeniem danych i dostępów, odcięto dostęp osób nieupoważnionych do serwerów i aplikacji, rozpoczęto analizę incydentu z zewnętrznymi specjalistami, a także wprowadzono dodatkowe zabezpieczenia.
Fakturownia.pl zgłosiła incydent policji (do Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości), CERT Polska i prezesowi Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Jakie dane wyciekły w ataku na Fakturownię?
Firma opisała, jakie informacje mogły wpaść w niepowołane ręce. Dotychczas zidentyfikowano dostęp do następujących danych:
- dane kont firm i użytkowników, w tym skróty haseł,
- tokeny sesji, tokeny API i tokeny integracji generowane po stronie Fakturowni,
- rachunki bankowe, dane o płatnościach,
- dane kontrahentów klientów (wszystkich) i dane z faktur (częściowo),
- klucze i hasła systemowe aplikacji.
Aby zabezpieczyć konto, firma zaleca zmianę hasła na stronie usługi i we wszystkich usługach, gdzie było stosowane takie samo hasło, włączenie dwustopniowej weryfikacji i sprawdzenie ustawień konta (pod kątem listy użytkowników, którzy mają do niego uprawniony dostęp, a także numeru rachunku podawanego na fakturach).
Najważniejszym z zaleceń jest jednak zachowanie czujności. Firma obawia się, że w najbliższym czasie jej klienci mogą paść ofiarą phishingu.
Komunikat Fakturownia.pl odnośnie do ataku z 28 września 2026 r.
Fakturownia apeluje, by z ostrożnością podchodzić do linków i załączników w wiadomościach elektronicznych, nie podawać haseł, kodów weryfikacyjnych, kodów BLIK oraz danych kart płatniczych na stronach ani przez telefon, sprawdzać adresy nadawców (te mają wychodzić wyłącznie z domeny fakturownia.pl), nie odbierać telefonów od osób podających się za pracowników banku lub urzędu (w takiej sytuacji należy zakończyć połączenie i oddzwonić na numer na stronie instytucji), podchodzić ostrożnie do próśb o zmianę rachunku bankowego, a także zgłaszać podejrzane sytuacje do CERT Polska.
Co ważne, Fakturownia wspólnie z CERT i CBZC ustala, których klientów dotyczył wyciek. Każdy z nich zostanie powiadomiony o naruszeniu w najbliższym czasie.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Incydent z Fakturownią to trzeci tego typu atak w ostatnim czasie
"Fingerprint" to podmiot, który przypisuje sobie odpowiedzialność za dwa gigantyczne cyberataki, które dotknęły w ostatnim czasie polskie organizacje medyczne. Mowa tu oczywiście o wycieku z MyDr, w którym wyciekły newralgiczne dane 19 milionów Polaków, oraz o ataku na Medyc, w którym ofiar mogło być nawet 5 milionów.






