Samolot Flydubai
Samolot Flydubai Pilot wyjął nóż w kokpicie

Rejs przewoźnika Flydubai relacji Dubaj–Tel Awiw o mały włos nie zakończył się katastrofą. Jeden z pilotów miał zaatakować drugiego nożem i próbować celowo doprowadzić do rozbicia samolotu. Jeden z pasażerów zdradza, co naprawdę wydarzyło się na pokładzie.

REKLAMA

Lot FZ1073 wystartował z Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Około dwie i pół godziny po starcie, nad terytorium Arabii Saudyjskiej, dane serwisu Flightradar24 odnotowały nagły spadek wysokości samolotu. Maszyna obniżyła pułap o ponad 5000 metrów w czasie krótszym niż dwie minuty. Chwilę później nadano sygnał powiadamiający o porwaniu.

Gwałtowne obniżenie lotu. W kokpicie trwała walka

Jak podaje BBC, jeden z pilotów miał zaatakować drugiego nożem. Ranny w walce zdołał otworzyć drzwi do kokpitu, zanim stracił przytomność. Wtedy do akcji wkroczyli pasażerowie i załoga. Jeden z podróżnych relacjonował, że napastnik został przez niego chwycony za szyję i wyciągnięty z kabiny. Następnie inni pasażerowie pomogli go obezwładnić i związać za pomocą opasek zaciskowych i kabli od słuchawek. Jeden z pasażerów miał powstrzymać samolot przed dalszym spadaniem, następnie sterowanie przejął inny obecny na pokładzie pilot.

Samolot został przekierowany na lotnisko Tabuk w północno-zachodniej Arabii Saudyjskiej, gdzie bezpiecznie wylądował. Ranny kapitan trafił do szpitala w stanie stabilnym. Premier Izraela Benjamin Netanjahu i premier Indii Narendra Modi określili go mianem bohatera, którego postawa zapobiegła katastrofie.

Jeden z pasażerów zabrał głos w rozmowie z BBC. Według niego wszystko na pokładzie działo się tak szybko, że pasażerowie nie otrzymali od załogi żadnego komunikatu o tym, co się dzieje. – Po prostu musieliśmy stawić czoła wyzwaniu, a wyzwanie było jedno: musieliśmy przeżyć – powiedział. Dodał też, że jego współpasażerowie, którzy na pokładzie obezwładnili napastnika, "zrobili to, co należało zrobić".

Motywy nie są jeszcze znane

BBC podkreśla, że do momentu publikacji raportu przekazano informacji dotyczących motywów działania sprawcy. Napastnik został zatrzymany przez władze i jest przesłuchiwany.

Pasażerowie spędzili na lotnisku w Tabuk kilka godzin, po czym podstawionym samolotem zastępczym polecieli do Tel Awiwu. Głos po zdarzeniu zabrał również prezydent USA Donald Trump, informując o rozmowie z Netanjahu i wskazując na prawdopodobny motyw terrorystyczny.

Tak poważne incydenty przy kabinie pilotów zdarzają się rzadko. W przeszłości głośno było m.in. o incydentach z udziałem pasażerów, jak wtedy, gdy podczas awantury na pokładzie samolotu pijany mężczyzna próbował wejść do kokpitu.