Złodziej ściąga obraz ze ściany. Takie skrytki zna każdy włamywacz
Włamanie trwa kilka minut. Sprawca sprawdza pokoje w ustalonej kolejności. Fot. Media_Photos / Shutterstock

Materac i szuflada ze skarpetkami to pierwsze miejsca, które sprawdza złodziej. Tak twierdzi były włamywacz, który ma za sobą ok. 150 skoków i zawsze przeszukiwał mieszkania w tej samej kolejności. Jego schemat pokazuje, dlaczego większość domowych skrytek nie ma sensu. Gdzie w takim razie chować gotówkę?

REKLAMA

Trzymanie pieniędzy w domu to już nie kaprys, ale konieczność. Banki zwykle wskazują, że rezerwa gotówki na czarną godzinę to ok. 400-500 zł na osobę, np. na wypadek blackoutu, klęsk żywiołowych czy wojny.

Choć prawdziwe oszczędności (np. poduszka finansowa na 3-6 miesięcy kosztów życia) mają leżeć na koncie, to sporo osób ma też je w domu. Do tego gromadzimy biżuterię, złote monety i inne skarby, których nie chcemy stracić. Domyślne skrytki najczęściej to zły pomysł.

Gdzie włamywacze szukają gotówki w pierwszej kolejności?

Hermann Wenning, były włamywacz ze wstępu, opowiedział o swoim fachu firmie ochroniarskiej 180° Sicherheit, a jego słowa przytacza 20 Minuten. – Zawsze najpierw szukałem gotówki – mówi były włamywacz.

Zaczynał od garderoby, bo portfel często trzymany jest w kieszeni kurtki. Potem szedł do sypialni po pieniądze i biżuterię, do salonu po gotówkę, telefon albo aparat, a na końcu zaglądał do kuchni, gdzie nieraz znajdował banknoty w puszkach.

Cała trasa trwa mniej więcej tyle, ile krótka przerwa na reklamy. Samo wejście bywa jeszcze szybsze. Przy otwieraniu zamka metodą bumpingu włamywaczom wystarczy 30 sekund. W naTemat ostrzegaliśmy też, że twoje drzwi zdradzają złodziejom wszystko.

Opisywaliśmy też wypowiedź złodzieja z programu "7 metrów pod ziemią", który okradł 50-60 mieszkań i z każdego miał średnią krajową. Najchętniej brał rzeczy łatwe do sprzedania i niewielkie, takie jak biżuteria, numizmaty i antyki, a do tego właśnie gotówkę.

Gdzie włamywacze szukają gotówki w pierwszej kolejności?

Z relacji szwajcarskiego serwisu wynika, że Wenning zalicza do najgorszych skrytek materac, który włamywacze unoszą zaraz po wejściu do sypialni, oraz szufladę ze skarpetkami.

W tym środowisku znane są też wydrążone książki, fałszywe puszki i schowki za obrazami, w biurkach i w stolikach nocnych. Przy takich skrytkach złodziej już nawet nie musi się starać.

Co zatem zostaje? Serwis przypomina radę producenta zabezpieczeń Abus, by wybierać miejsca żmudne do przeszukania, np. szczelny pojemnik na samym dnie zamrażarki. Przy większych kwotach lepszy jest sejf, bo zwykłą kasetkę złodzieje często po prostu zabierają.

Gdzie zatem ukryć pieniądze? Tam złodziej się raczej nie zapuszcza

Wenning, jak cytuje go niemiecki portal Funke, radzi też chować cenne rzeczy w piwnicy, przedpokoju, toalecie albo na balkonie. – Sprawcy raczej nie mają tyle czasu, żeby konsekwentnie przeszukiwać te pomieszczenia – tłumaczy.

Nie wszyscy zgadzają się co do jednego schematu. Eva Spiegelhoff z urzędu kryminalnego LKA w Nadrenii Północnej-Westfalii powiedziała agencji dpa, że klasycznych punktów startowych nie ma, bo w pośpiechu sprawcy przeszukują po prostu szuflady i szafy.

Gdzie schować pieniądze w domu? 13 nietypowych skrytek z internetu

Opisywaliśmy też 13 skrytek z kanału "Smart Fox". Jest wśród nich zakrętka po Nutelli z kartonikiem na zwinięte banknoty, wydrążona od spodu świeca, rolka papieru toaletowego w słoiku z ryżem i automatyczny odświeżacz powietrza, na którego puszkę z aerozolem można nawinąć gotówkę. Inne pomysły to magnes z tyłu kaloryfera, woreczek przyklejony pod szufladą albo słoiczek we wnęce na spłuczkę.

Jest jednak haczyk. Skoro są dostępne publicznie w sieci, to złodzieje też je pewnie znają. Niech więc posłużą za inspirację do własnych patentów. Druga wada jest bardziej prozaiczna. Po latach mogą nam wypaść z głowy. Dlatego trzeba wybrać miejsce, które z czymś nam się kojarzy. Najlepsza skrytka to ta, o której złodziej nie wie, a właściciel zawsze będzie pamiętał.