Jarosław Kaczyński
3 szkoły, 9 ofiar, 1 śmierć. Kaczyński ma winnych tragedii w szkołach: Putin i Tusk Fot. x.com / Jarosław Kaczyński / Montaż: naTemat.pl

Łzy po serii brutalnych ataków na Mazowszu jeszcze nie wyschły, a polityczna machina ruszyła do natarcia. Jarosław Kaczyński opublikował w sieci wpis, w którym w jednym akapicie połączył rosyjską wojnę hybrydową z bezpośrednią odpowiedzialnością Donalda Tuska.

REKLAMA

Tragedia w Leszczydole-Nowinach i krwawy bilans z Ostrołęki wstrząsnęły Polską. Gdy służby wyjaśniają kulisy szkolnej przemocy, lider opozycji serwuje w sieci diagnozę: to sprawka rosyjskich portali, ale winny jest rząd w Warszawie.

Szokujące wydarzenia na Mazowszu i polityczny akrobata. Kaczyński reaguje na tragedie

Czy młodociani napastnicy z Mazowsza byli inspirowani przez grupki na Telegramie prowadzone przez służby z Moskwy? To pytanie dla Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dla Jarosława Kaczyńskiego odpowiedź jest jednak prostsza: to kolejny dowód na to, że "państwo Tuska zawiodło".

Gdy cała Polska zadaje sobie pytanie o zdrowie psychiczne młodzieży, procedury bezpieczeństwa w szkołach oraz potencjalne motywy sprawców, na scenę wkroczył prezes PiS.

W oświadczeniu opublikowanym na koncie Jarosława Kaczyńskiego w serwisie X (dawniej Twitter) pojawiła się sugestia, że wydarzenia na Mazowszu nie są odosobnionymi aktami szaleństwa, lecz elementem wojny hybrydowej prowadzonej przez Federację Rosyjską.

Diagnoza prezesa. GRU i Tusk na jednej ławce oskarżonych

"Kolejny atak w szkole i śmiertelna ofiara… To ewidentnie nie jest przypadek. Pytanie, czy te ataki nie są elementem wojny hybrydowej ze strony Rosji, bo podobne sytuacje miały już miejsce na Litwie, a inspiracja płynęła z Moskwy. Tajemnicą poliszynela jest to, iż istnieją rosyjskie portale namawiające młodych ludzi do tego rodzaju działań" – napisał Kaczyński.

Gdyby wpis zakończył się w tym miejscu, można by uznać go za głos w dyskusji o zagrożeniach ze strony wschodnich służb (które rzeczywiście na platformach takich jak Telegram prowadzą grupy podżegające młodzież w Europie Środkowo-Wschodniej do aktów przemocy i tzw. swattingu).

Prezes PiS nie byłby jednak sobą, gdyby geopolitycznego wątku natychmiast nie przekuł w krajowy atak polityczny.

"Czy rząd Tuska nad tym panuje? Mam poważne wątpliwości. To nie pierwszy raz, kiedy Donald Tusk i obecna koalicja próbują wykorzystywać tragedię i śmierć człowieka do zbijania kapitału politycznego. Bezpieczeństwo dzieci, nauczycieli i pracowników szkół powinno stanowić priorytet. Niestety to kolejny obszar, w którym państwo Tuska zawiodło i są tego ofiary" – dodał szef PiS.

Oskarżenie i realizacja w jednym wpisie

Uderzającym elementem oświadczenia lidera Prawa i Sprawiedliwości jest właśnie ten moment, w którym zarzuca Tuskowi "wykorzystywanie tragedii i śmierci człowieka do zbijania kapitału politycznego". Zrobił to dokładnie w tym samym wpisie, w którym śmierć 37-letniej kobiety z Leszczydołu-Nowin posłużyła mu do sformułowania wniosku, że "państwo Tuska zawiodło i są tego ofiary".

Jeśli za atakami na Mazowszu rzeczywiście stoi rosyjska inspiracja, to podstawowym celem Moskwy jest wywołanie chaosu, lęku i wewnętrznych skłóceń w Polsce.

Polska przerabiała to już w praktyce. Jak ustaliła ABW, za falą fałszywych SMS-ów przed wyborami prezydenckimi stała operacja "Euro i Pogrzebowe", czyli dywersja białoruskiego wywiadu – a wszyscy obwiniali wtedy polityczną konkurencję znad Wisły.

Badania pokazują zresztą, że dezinformacja zatruwa umysły na tyle skutecznie, że nawet specjaliści miewają problem z rozpoznaniem manipulacji, jeśli trafia ona w emocje odbiorcy.

Wpis prezesa wywołał oczywiście falę komentarzy. Wiele osób przypomina Kaczyńskiemu zapaść psychiatrii dziecięcej pod rządami PiS. Tymczasem to właśnie dostęp do specjalistów bywa kluczowy – wprowadzane zmiany pokazują, że AI nie zastąpi lekarza, może za to skrócić kolejkę z trzech miesięcy do tygodnia, ale systemowych braków kadrowych żaden algorytm nie załata.

Natychmiastowe szukanie winnych po drugiej stronie polskiej sceny politycznej pokazuje, że klasa polityczna po raz kolejny zrealizowała dokładnie ten scenariusz, którego oczekiwaliby reżyserzy ze Wschodu.

Czarna seria na Mazowszu. Co wydarzyło się w szkołach?

Fakty z ostatnich dni są faktycznie przerażające. W Ostrołęce 19-letni napastnik wszedł do szkoły z nożem i zaatakował aż dziewięć osób – w tym pięcioro uczniów, dwóch nauczycieli oraz dwie osoby postronne. Leszczydół-Nowiny (koło Wyszkowa): tam 15-letni były uczeń zaatakował trzy osoby. W wyniku odniesionych obrażeń zmarła 37-letnia pracownica szkoły. W Sierpcu dzięki sprawnemu działaniu policji udało się udaremnić kolejny planowany atak w placówce edukacyjnej.

Poruszony przez Kaczyńskiego wątek internetowej inspiracji nie jest nowy. Niedawno ABW zatrzymała członka neonazistowskiej grupy – 17-latka, który miał planować zamach. Śledczy odtworzyli wtedy całą ścieżkę: od dyskusji na Telegramie i Discordzie, przez fascynację dawnymi masowymi zamachami, po realne przygotowania.

Eksperci NASK od lat ostrzegają, że zgubny wpływ dezinformacji w social mediach polega właśnie na celowym wywoływaniu u młodych odbiorców lęku, gniewu i wrogości wobec otoczenia.