
W polskich kinach możecie zobaczyć już "Primetime", "The Social Reckoning" i "Digger". Co łączy te filmy? To wyczekiwane produkcje z gwiazdorską obsadą, które potencjalnie mogą zostać docenione Oscarami. Każdy dzień weekendu możecie spędzić na sali kinowej!
To aż dziwne, że w 2023 r. wszyscy ekscytowaliśmy się, że w tym samym czasie do kin trafia "Barbie" i "Oppenheimer", a dziś milczymy o jednoczesnych premierach "Primetime", "Social Reckoning" i "Digger". Kinomani naprawdę powinni mieć już kupione bilety na te trzy seanse.
"Digger", czyli genialny przekręt Toma Cruise'a?
O "Digger" w naTemat pisała już moja redakcyjna koleżanka Zuzanna Tomaszewicz i określiła ten film jako "genialny przekręt". Nowy film Alejandro Gonzáleza Iñárritu, czterokrotnego laureata Oscara i twórcy "Zjawy", to satyra, czarna komedia i potencjalne arcydzieło, do którego wielu widzów mogło jeszcze nie dojrzeć. Jest szansa, że w przyszłości będzie oceniane lepiej niż obecnie.
Główną postacią jest tu Digger Rockwell (Tom Cruise), obrzydliwie bogaty biznesmen, ale mający też spore problemy: doszło do wybuchu rafinerii na Grenlandii, który doprowadził do oderwania się wielkiego kawałka szelfu lodowego, który zmierza teraz w stronę Starego Świata. Wiele wskazuje na to, że już po nas (w sensie: Europejczykach). Całe szczęście mamy Rockwella, który przygotowuje plan ratunkowy.
"Nagle dziwaczna komedia przeobraża się w wielowarstwową opowieść o teatrze i zacieraniu się granic między prawdą a fikcją" – relacjonuje swój seans Zuzanna, która zachęca was do udania się do kina.
"The Social Reckoning", czyli "The Social Network 2"
Na ekrany polskich kin trafia też kontynuacja hitu "The Social Network", dzięki której poznamy dalsze losy socjopatycznego Marka Zuckerberga (mały spoiler: jego Facebook okazał się wielkim sukcesem i zaczął wpływać na nasze życie).
Główną postacią jest tu jednak o wiele bardziej sympatyczna Frances Haugen (Mikey Madison), która decyduje się upublicznić dokumenty Facebooka, które pokazują, że na czele tego giganta social mediów stoją ludzie, którym niekoniecznie zależy na naszym szczęściu. We wszystkim pomaga jej dziennikarz "Wall Street Journal", Jeff Horwitz (Jeremy Allen White). Po drugiej stronie frontu stoi Mark Zuckerberg (tym razem w tej roli Jeremy Strong).
Recenzenci są w ocenie "The Social Reckoning" Aarona Sorking nieco podzieleni, o czym pisałem już w naTemat, ale niemal wszyscy wskazują na sporo plusów filmu, m.in. to, jak ważny temat podejmują twórcy i kreację Stronga.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
"Primetime", czyli o tym, jak nie tworzyć mediów
I wreszcie "Primetime" w reżyserii Lance'a Oppenheima, który opowiada o kulisach amerykańskiego programu reality "To Catch a Predator" emitowanego w latach 2004-2007. Cele jego twórców były szczytne: zajmowali się ujawnianiem potencjalnych przestępców czyhających na dzieci. Poznajemy przy tym historie prowadzącego i dziennikarza Chrisa Hansena (Robert Pattinson).
Warto dodać, że program został ostatecznie zdjęty z anteny i to w bardzo tragicznych okolicznościach (o tym m.in. opowiada "Primetime"). Do dziś uważa się jednak, że jego formuła zmieniła telewizję, jaką znaliśmy.
Recenzję filmu możecie przeczytać w naTemat. Zuzanna Tomaszewicz zachęca do seansu, ale wskazuje też na pewne minusy produkcji. Zwraca też uwagę na świetne role Merritt Wever i Skylera Gisondo, którzy przyćmiewają Pattinsona.




