Łukasz Gibała
Wyścig o Kraków rozstrzygnięty? Wyborcy PiS i partii Razem idą ręka w rękę Fot. x.com / Łukasz Gibała

Prawie 60 proc. głosów dla Łukasza Gibały i niecałe 40 proc. dla Moniki Piątkowskiej – tak wyglądają wyniki najnowszego sondażu OGB dla portalu LoveKraków.pl przed II turą wyborów prezydenckich pod Wawelem. Lider komitetu Kraków dla Mieszkańców stworzył mieszankę elektoratów, którą jego rywalce będzie trudno rozbić.

REKLAMA

Wygląda na to, że w dogrywce o fotel prezydenta Krakowa doszło do politycznego ewenementu. Łukasz Gibała cieszy się poparciem niemal 87 proc. wyborców Prawa i Sprawiedliwości oraz większości zwolenników partii Razem. Monika Piątkowska, mimo oficjalnego poparcia KO i PSL, traci nawet wyborców własnej koalicji.

Nokaut w sondażu przed II turą w Krakowie. Gibała prowadzi we wszystkich dzielnicach

Łukasz Gibała otwiera szampana? Z najnowszego sondażu zrealizowanego przez Instytut Badań Samorządowych (OGB) na zlecenie portalu LoveKraków.pl wynika, że lider krakowskiego ruchu miejskiego bezapelacyjnie wygrywa starcie o urząd prezydenta miasta.

Po odliczeniu osób niezdecydowanych, Łukasz Gibała (Kraków dla Mieszkańców) osiąga wynik 59,96 proc., podczas gdy jego kontrkandydatka Monika Piątkowska (komitet Ponad Podziałami, popierana przez KO i PSL) zgarnia 40,04 proc. poparcia. Gibała zdołał zbudować unikalną, szeroką koalicję wyborców od lewa do prawa.

Przypomnijmy, że do dogrywki Gibała wszedł z pierwszego miejsca, a Piątkowska zameldowała się w finale z wynikiem 29,91 proc. Kandydat PiS Michał Drewnicki zajął trzecie miejsce i odpadł z rywalizacji.

Przepływy elektoratów. Egzotyczny sojusz pod Wawelem

Kluczem do niemal 60-procentowego poparcia Gibały okazało się zagospodarowanie sierot po kandydatach, którzy odpadli w I turze, oraz przyciągnięcie wyborców z całkowicie przeciwległych biegunów politycznych.

Wyborcy Prawa i Sprawiedliwości to absolutny fundament przewagi Gibały. Aż 87,01 proc. deklarowanych wyborców PiS chce w II turze oddać na niego głos. Co więcej, aż 86,78 proc. osób, które w I turze poparły Michała Drewnickiego (kandydata PiS, który zajął 3. miejsce), deklaruje głos na lidera KdM.

Wyborcy partii Razem w większości wybrali Gibałę – popiera go 49,42 proc. zwolenników tej formacji (oraz 61,07 proc. osób głosujących w I turze na Aleksandrę Owcę). Wyborcy Nowej Lewicy również skłaniają się ku Gibale (49,76 proc. wobec 41,53 proc. dla Piątkowskiej), choć zwolennicy Darii Gosek-Popiołek w większości przenoszą głosy na Piątkowską (49,03 proc.).

Wyborcy PSL są podzieleni niemal po równo. Monika Piątkowska może być pewna jedynie elektoratu Koalicji Obywatelskiej – głos na nią deklaruje 71 proc. zwolenników tej partii.

Zdolność Gibały do przyciągania prawicowego elektoratu widać było już wcześniej. Jak opisywaliśmy, PiS przegrał walkę o wolnościowców – aż 61,9 proc. wyborców Konfederacji poparło w I turze właśnie bezpartyjnego lidera ruchu miejskiego.

Taki przepływ głosów nie jest przypadkiem. Analitycy od miesięcy wskazują, że Konfederacje rosną w siłę, bo przekaz antysystemowy skuteczniej mobilizuje wyborców niż partyjne szyldy.

Gibała wygrywa wszędzie, Piątkowska seniorami stoi

Sondaż OGB ujawnia ogromne różnice w strukturze poparcia obu kandydatów pod względem płci, wieku i miejsca zamieszkania. Podczas gdy wśród kobiet rywalizacja jest stosunkowo wyrównana (45,76 proc. dla Gibały wobec 38,04 proc. dla Piątkowskiej), o ostatecznym wyniku decydują mężczyźni. W tej grupie Łukasz Gibała nokautuje rywalkę wynikiem 56,99 proc. do zaledwie 28,65 proc.

Gibała jest bezkonkurencyjny w grupie wiekowej 30–39 lat, gdzie osiąga aż 68,19 proc. poparcia. To grupa najbardziej aktywna zawodowo i mieszkaniowo, do której od lat trafia przekaz miejskich aktywistów. Monika Piątkowska szczyt swojego poparcia osiąga wśród najstarszych krakowian – w grupie 70+ zagłosować na nią chce 44,40 proc. badanych.

Takie rozwarstwienie pokoleniowe nie dziwi badaczy. Jak wskazują analizy, to koniec stereotypu młodego wyborcy – osoby w wieku 18–39 lat są dziś najbardziej zaangażowane politycznie i najchętniej głosują poza głównym nurtem partyjnym.

Referendum jako linia podziału

Osoby, które zadeklarowały udział w referendum odwoławczym, w 75,07 proc. zamierzają zagłosować na Łukasza Gibałę. Z kolei krakowianie, którzy do referendum nie poszli, w większości wybierają Monikę Piątkowską (55,26 proc.).

Łukasz Gibała, po latach spędzonych w miejskiej opozycji i zbudowaniu zaplecza łączącego ruchy miejskie z elektoratem prawicy, staje przed historyczną szansą na przejęcie władzy w Pałacu Wielopolskich. Byłemu prezydentowi Krakowa Aleksandrowi Miszalskiemu to by się jednak nie spodobało, czemu dał wyraz w nowym poście.