Planowali zamach na Donalda Tuska
Polskie służby dostały informacje o próbie zamachu na polskie władze. Celem miał być Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz Fot. Victor Mogyldea/Shutterstock

Przedstawiciele Policji, Służby Ochrony Państwa oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwołali pilne spotkanie w Centrum Antyterrorystycznym ABW. Rozmowy zapowiedziano na godzinę 11:00. To efekt informacji o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysz.

REKLAMA

Niedziela 11 października jest bardzo aktywna dla polskich służb. Dzień rozpoczął się spotkaniem zwołanym przez Donalda Tuska ws. bezpieczeństwa w polskich szkołach. Chwilę później Karolina Gałecka, rzecznik prasowa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazała, że o godzinie 11:00 odbędzie się spotkanie służb ws. możliwego zamachu na Donalda Tuska, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Marcina Kierwińskiego, który dopiero co apelował do rodziców po atakach w szkołach. Na szczegółowe informacje czekamy, choć pojawiły się pierwsze doniesienia o tym, co się tało.

"W związku z informacją, która wpłynęła do policji i dotyczy możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński polecili podjęcie działań w tej sprawie" – dodał w mediach społecznościowych rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Służby dostały maila z ostrzeżeniem o zamachu na Tuska

Nieco więcej informacji już po rozpoczęciu spotkania w siedzibie ABW przekazało TVP Info. Z uzyskanych przez nich informacji wynikało, że służby otrzymały maila, w którym zostały poinformowane o planowanych atakach na przedstawicieli polskiego rządu, w tym na premiera Donalda Tuska. Wirtualna Polska ustaliła nieoficjalnie, że "prawdopodobieństwo było spore".

Na razie nie wiadomo wiele więcej. Spotkanie powinno zakończyć się po godzinie 12:00, jednak nie wiadomo, czy na jego koniec odbędzie się spotkanie z mediami, aby poinformować o szczegółach całej akcji. Pewne jest jednak, że zgodnie z procedurami służby zajmą się zbadaniem tego, kto przysłał wiadomość. Równocześnie rozpoczęło się sprawdzanie, gdzie znajdują się zagrożeni ministrowie i premier, a także wzmacnianie ich bezpieczeństwa.