11 godzin opóźnienia lotu przez awarię samolotu
Problemy Polaków w Tunezji. Ich lot jest opóźniony o kilkanaście godzin Fot. Jesse33/Shutterstock

Latanie samolotami stało się jedną z najpopularniejszych opcji transportu na wymarzone wakacje. Dzięki temu podróż jest znacznie szybsza, a także bezpieczniejsza. Niestety ten środek transportu bywa czasami zawodny, o czym boleśnie przekonali się polscy turyści w Tunezji.

REKLAMA

Choć stery w pogodzie w Polsce coraz skuteczniej przejmuje jesień, a słońce i ciepło zastąpiły opady deszczu oraz chłód, to nie wszędzie tak jest. Tunezja nawet w październiku jest świetną opcją na gorące all inclusive i kąpiele w morzu. Niestety spora grupa polskich turystów, która w niedzielę przed południem miała wrócić z takiego urlopu do Wrocławia, na swój lot zaczeka przynajmniej kilkanaście godzin.

Problemy na lotnisku w Tunezji. Polacy nie mogą wrócić z all inclusive

Lot na pokładzie samolotu Enter Air przebiegał bez większych utrudnień, ale sytuacja zmieniła się podczas lądowania. Jak przekazał przewoźnik za pośrednictwem mediów społecznościowych, w momencie zniżania na pas startowy portu w Enfidha maszyna zderzyła się z ptakiem.

Sytuacja pozwoliła pilotom bezpiecznie wylądować, ale o locie powrotnym nie mogło być mowy. Nie wiadomo, jakie dokładnie są uszkodzenia. Enter Air poinformował jednak, że są one na tyle poważne, iż konieczne jest przewiezienie do Tunezji części zamiennych, a następnie naprawa i sprawdzenie samolotu. To natomiast oznacza ogromne utrudnienia i gigantyczne opóźnienie.

Lotnisko w Enfidha jest dobrze znane polskim turystom, ponieważ to właśnie tam zaczynają się ich wakacje all inclusive w hotelach w Hammamecie. To bardzo popularny kurort w kontynentalnej części Tunezji, którą coraz częściej nazywa się czarnym koniem wakacji all inclusive. Od stolicy kraju, Tunisu, dzieli go niespełna 70 kilometrów, co tylko podnosi jego atrakcyjność.

Co najmniej 11 godzin opóźnienia. Polacy mają problem na zakończenie wakacji all inclusive

Zgodnie z rozkładem powrót z Tunezji do Wrocławia liniami Enter Air miał rozpocząć się o godzinie 7:35 czasu polskiego. Dla turystów oznaczało to konieczność wstania nad ranem, aby zdążyć na czas na lotnisko. Dopiero na miejscu dowiedzieli się, że czeka ich bardzo długie oczekiwanie na rejs powrotny.

Tu jednak przewoźnik wykazał się dużym zrozumieniem i troską o wczasowiczów. "Bezpieczeństwo Pasażerów i załogi jest dla nas najważniejsze. Na czas oczekiwania zapewniamy Pasażerom hotel. Dziękujemy za cierpliwość" – przekazano w komunikacie. Oznacza to, że podróżni nie muszą koczować na lotnisku. Zamiast tego mają szansę odpocząć w hotelowym pokoju.

A oczekiwanie trochę potrwa. Zamiast o 7:35 lot ma wystartować dopiero ok. godziny 18:40. Taka informacja widnieje w systemie Flightradar24.com. Biorąc pod uwagę, że podróż trwa ok. 2 godzin i 40 minut, podróżni zamiast przed południem, do domów wrócą przed północą. O ile maszynę uda sie naprawić i będzie mogła w ogóle oderwać się od ziemi. Wielu z nich zapewne zacznie sprawdzać, czy przysługuje im odszkodowanie za opóźniony lot.