Kobieta pokazująca banknoty warte 500 zł
Odsetki 500 zł miesięcznie. W banku trzeba mieć ponad 120 tys. zł, a najczęściej więcej Fot. PawelKacperek / Shutterstock

500 zł miesięcznie z samych odsetek brzmi kusząco, bo w skali roku to 6 tys. zł zysku na czysto. Żeby tyle dostawać, trzeba jednak mieć w banku co najmniej ok. 123 tys. zł, a przy większości ofert grubo ponad 160 tys. zł.

REKLAMA

Z zestawień serwisu Bankier.pl wynika, że próg wejścia jest wyższy, niż mogłoby się wydawać, szczególnie gdy spojrzymy na stawki z reklam lokat. "W każdym przypadku próg wejścia zdecydowanie przekracza 100 000 zł" – napisała we wrześniowej analizie Monika Dekrewicz.

Od tamtej pory część ofert się zmieniła, więc przeliczyliśmy wkład dla stawek z połowy października. Dziś na reklamach królują stawki 6 proc. i więcej, ale na drodze stają limity kwotowe oraz obowiązkowy 19-proc. podatek Belki od odsetek.

Częściowo zniesie go ustawa o Osobistych Kontach Inwestycyjnych (OKI), którą prezydent podpisał 13 sierpnia 2026 roku. Zmiana w irytującym podatku od pieniędzy zacznie obowiązywać 1 stycznia 2027 roku, ale w przypadku depozytów zwolnienie obejmie tylko 25 tys. zł. Przy kwotach rzędu 120–180 tys. zł niewiele więc zmieni.

Najwyższe oprocentowanie lokat to pułapka dla oszczędzających

Jeszcze we wrześniu pierwsze miejsce w rankingu lokat miesięcznych zajmował Bank Nowy z lokatą NOWYdepozyt 1M PROCENT PLUS, oprocentowaną na 7 proc. w skali roku. Bank przyjmował na niej maksymalnie 10 000 zł, więc po miesiącu klient dostawał niecałe 50 zł odsetek netto, a nie wymarzone 500 zł.

Bank wycofał tę ofertę 17 września. Liderem lokat miesięcznych został Bank Millennium z oprocentowaniem 4 proc., ale tylko do 25 000 zł i tylko przez 30 dni od urodzin klienta.

To wzorzec, który powtarza się przy niemal każdej wysoko oprocentowanej ofercie. Wśród lokat najwyższą stawkę ma dziś Nest Bank (6,1 proc. na pół roku), ale limit to 25 000 zł i oferta jest dla nowych klientów.

Żeby wyciągnąć satysfakcjonującą kwotę, trzeba szukać ofert z wyższymi limitami, nawet jeśli oprocentowanie jest niższe. Rozbijanie oszczędności na kilka banków to zresztą jedna z 7 rzeczy o oszczędzaniu, których trzymają się zamożni.

Ile trzeba wpłacić, żeby wyciągać 500 zł miesięcznie?

Wkład policzyliśmy tak, by odsetki netto, po odjęciu podatku Belki, wyniosły 500 zł miesięcznie, czyli 1500 zł po kwartale, 3000 zł po pół roku i 6000 zł po roku. Kwoty są orientacyjne i zaokrąglone.

Konto oszczędnościowe

Najniższy próg ma Trade Republic, gdzie nowy klient dostaje 6 proc. od sald do 200 000 zł. Odsetki są liczone codziennie i wypłacane co miesiąc, a wystarczy ok. 123 500 zł. Od nadwyżki ponad 200 000 zł bank płaci tylko stopę depozytową NBP, czyli 3,25 proc.

Lokata kwartalna

Najtaniej wychodzi Raiffeisen Digital Bank (5,80 proc., maksymalnie 150 000 zł), czyli ok. 127 700 zł. Oferta jest tylko dla nowych klientów, obowiązuje do 11 listopada 2026 roku, jest limitowana i pozwala otworzyć tylko jedną lokatę promocyjną. Bez takich warunków trzeba wpłacić ok. 164 600 zł w Renault Banku (4,50 proc., konto na platformie Raisin) albo ok. 168 400 zł w Volkswagen Banku (4,40 proc., oferta dla posiadaczy konta).

Lokata półroczna

Lokata promocyjna Raiffeisen Digital Banku (5 proc., limit 150 000 zł) wymaga ok. 148 100 zł, ale tu również obowiązuje zasada jednej lokaty promocyjnej. Bez wymogu nowego klienta jest Lokata Standard w Toyota Banku (4,30 proc.), gdzie potrzeba ok. 172 300 zł, ale limit jednej lokaty to 100 000 zł, więc trzeba założyć dwie.

Lokata miesięczna

Najniższy próg to ok. 200 200 zł w Toyota Banku (Lokata Standard, 3,70 proc.), również w dwóch lokatach po 100 000 zł.

Lokata roczna

Najniższy próg to ok. 178 500 zł w Inbanku (4,15 proc.), ale wkład trzeba rozbić na co najmniej cztery depozyty, bo limit pojedynczej lokaty wynosi 50 000 zł. Lokata promocyjna Raiffeisen Digital Banku (4,6 proc.) przyjmuje maksymalnie 150 000 zł, co nie wystarczy na 6 tys. zł odsetek netto.

Dla porównania, żeby w ogóle rzucić pracę i żyć wyłącznie z odsetek, potrzeba kapitału liczonego w milionach złotych. Przy życiu z samych oszczędności przydadzą się nie tylko wielkie oszczędności, ale i emerytura.

Na co uważać, wybierając lokatę lub konto oszczędnościowe?

Promocyjne stawki obowiązują z reguły nie dłużej niż 3 miesiące, po czym wracają stawki standardowe, często rozczarowująco niższe. Przykładem jest konto oszczędnościowe w mBanku, które przez 180 dni daje 5,30 proc., a standardowo tylko 0,50 proc. Wiele ofert wymaga też otwarcia konta osobistego, zgód marketingowych albo kilku transakcji kartą miesięcznie.

Warto sprawdzić, jaki system gwarantuje depozyty w danym banku. Część ofert to produkty zagranicznych instytucji, których depozyty chronią odpowiedniki Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, a nie polski BFG.

Dotyczy to m.in. Inbanku (system estoński), Trade Republic (niemiecki) oraz Raiffeisen Digital Banku. Stawki i limity zmieniają się często, więc przed założeniem lokaty trzeba sprawdzić aktualną tabelę oprocentowania w banku. Tylko wtedy lokata bankowa pomoże ci w zorganizowanym i celowym oszczędzaniu kapitału.