żczyzna zagląda do zasobnika automatycznego kotła z podajnikiem w piwnicy domu, ogrzewanie ekogroszkiem i wymiana kotłów węglowych
Kotły na ekogroszek mają już daty ważności. Nawet te najnowsze nie będą pracować wiecznie. Fot. PV productions / Shutterstock

Ekogroszek wciąż grzeje setki tysięcy polskich domów, ale kotły, w których się go spala, mają już w przepisach swoje daty ważności. W dwóch województwach części z nich trzeba się pozbyć za niespełna trzy miesiące. Unia Europejska wyznaczyła już też termin dla całej reszty.

REKLAMA

Nie istnieje jedna ogólnopolska data, po której ogrzewanie domu węglem stanie się nielegalne. Wszystko zależy od dwóch rzeczy. Pierwsza to klasa kotła: od kopciuchów bez żadnej klasy, przez 3. i 4., po 5. klasę i ekoprojekt.

Druga to uchwała antysmogowa sejmiku danego województwa. Szczegółowo opisywaliśmy to w tekście o tym, jak naprawdę wygląda zakaz ogrzewania węglem. W większości regionów kopciuchy powinny już zniknąć, więc kolejka przesuwa się na nowsze piece, w tym te z podajnikiem.

Kotły na ekogroszek klasy 3 i 4. Do kiedy można w nich palić?

Ekogroszek to drobny węgiel, który kocioł automatyczny sam pobiera z zasobnika, mniej więcej jak ekspres przelewowy wodę ze zbiornika. Oficjalnie nazwa już nie istnieje. Od listopada 2024 r. rozporządzenie w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych zakazuje przedrostka "eko", dlatego w składach mamy dziś "węgiel groszek" albo "groszek premium". Paliwo jest to samo, zniknęła tylko zielona etykietka.

Najmniej czasu zostało właścicielom kotłów klasy 3 i 4. Polski Alarm Smogowy i branżowy portal Instalator z Polecenia w swoich zestawieniach wskazują, że w Małopolsce (bez Krakowa) i na Lubelszczyźnie trzeba je wymienić do końca 2026 r.

W pomorskim i świętokrzyskim terminy już minęły. W większości pozostałych regionów, m.in. w śląskim, mazowieckim, łódzkim i wielkopolskim, przypadają na 1 stycznia 2028 r. Uchwał antysmogowych wciąż nie mają tylko warmińsko-mazurskie i podlaskie.

Sprawa dotyczy sporej grupy. Według danych Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, które przytacza Murator, kotły klasy 3 lub 4 pracują w 773 131 domach jednorodzinnych. Kto przegapi termin, ryzykuje mandat do 500 zł, a w sądzie grzywnę do 5000 zł.

Kocioł klasy 5 na ekogroszek. Ile jeszcze popracuje?

Właściciele najnowszych kotłów, czyli tych z 5. klasą lub ekoprojektem, mają na razie spokój. Murator na podstawie CEEB naliczył 468 450 domów z takimi kotłami automatycznymi (na ekogroszek albo pellet).

Większość uchwał nie wyznacza im żadnego terminu. Wyjątki to m.in. lubelskie (2030 r.) i pomorskie (1 lipca 2035 r.). W Małopolsce kocioł klasy 5 zamontowany przed 1 lipca 2017 r. może pracować "do końca swojej żywotności", jak czytamy na stronie samorządu województwa.

Nad wszystkimi wisi jednak unijna dyrektywa EPBD o charakterystyce energetycznej budynków. W jej załączniku II jako cel krajowych planów renowacji zapisano "stopniowe wycofywanie paliw kopalnych z ogrzewania i chłodzenia w celu całkowitego wycofania kotłów zasilanych paliwami kopalnymi najpóźniej do 2040 r.". Węgiel jest paliwem kopalnym, więc ekogroszek łapie się na tę datę bez żadnych wątpliwości.

Nie chodzi jednak o nakaz wyrzucenia działającego pieca. W art. 13 dyrektywy jest mowa o tym, że państwa "dążą do wymiany" takich kotłów zgodnie z własnymi planami. Polska ma przekazać swój plan Komisji Europejskiej do 31 grudnia 2026 r. "Rzeczpospolita", opisując jego wcześniejszy projekt, podawała, że w wariancie podstawowym kotły węglowe w domach jednorodzinnych miałyby zostać wymienione do 2035 r.

Nie tylko ekogroszek na czarnej liście. Jak wymienić piec z dopłatą?

Inne paliwa zostały "spalone" szybciej. W Małopolsce od lat nie wolno palić mułami ani flotami węglowymi, a także miałem i drewnem o wilgotności powyżej 20 proc. W Krakowie od 1 września 2019 r. zakazane są wszystkie paliwa stałe, a w Warszawie węgiel od 1 października 2023 r.

Na celowniku jest też gaz, którym domy ogrzewa też mnóstwo Polaków i kiedyś też był uznawany za eko (jak groszek). Od 1 stycznia 2025 r. państwa UE "nie udzielają żadnych zachęt finansowych do instalacji indywidualnych kotłów zasilanych paliwami kopalnymi" (art. 17 ust. 15 EPBD).

Dopłaty dostaniemy więc tylko na odejście od węgla. Daje je program "Czyste Powietrze", którego zasady w lipcu nieco poluzowano. W wyjątkowych sytuacjach dom wystarczy mieć od roku zamiast trzech lat, limity na część prac wzrosły o 10 proc., a na cały budynek można dostać do 83 tys. zł. W ramach programu wymieniono już ponad 603 tys. kopciuchów.

Na razie ekogroszek wygrywa ceną, bo ten opał przed sezonem grzewczym wciąż bywa tańszy od alternatyw w postaci chociażby pelletu. Kupowanie dziś nowego kotła węglowego nie ma jednak sensu, bo nie posłuży nam długo.