
Zbliża się 1 listopada i uroczystość Wszystkich Świętych. Wiele osób z pewnością zastanawia się, czy jeszcze przed tym terminem będzie niedziela handlowa. Została już tylko jedna – 25 października. Nie mamy jednak dobrych wieści dla tych, którzy planowali zakupy w siódmym dniu tygodnia. Obecnie trwa najdłuższa przerwa od niedziel handlowych w roku.
W Polsce ustawa ograniczająca handel w niedziele i święta weszła w życie 1 marca 2018 roku, a zawarte w niej zapisy były stopniowo rozszerzane przez kilka kolejnych lat. Mimo tego, co rusz wchodzą w życie kolejne zmiany w zakazie handlu. Niedziel handlowych w Polsce jest zaledwie kilka w ciągu roku.
Czy 25 października jest niedziela handlowa?
Ostatnią taką okazję do zrobienia zakupów w niedzielę mieśmy na koniec wakacji. Teraz na najbliższą niedzielę handlową musimy poczekać aż do grudnia. Oznacza to więc, że 25 października nie zrobimy zakupów w dużych marketach. Nie ma niedzieli handlowej przed Wszystkimi Świętymi.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami niedziele handlowe w 2026 roku przypadają w następujących terminach:
Gdzie zrobić zakupy w niedziele niehandlowe?
Jeśli zabraknie nam podstawowych produktów w niedzielę objętą zakazem handlu, wciąż możemy skorzystać z wyjątków przewidzianych w ustawie. Otwarte pozostają m.in.:
Okazuje się jednak, że markety próbują omijać przepisy. Sklep Społem w Kwidzynie znalazł patent na niedziele handlowe i sprytnie omija zakaz dzięki inteligentnym wózkom. Wiadomo też, że niektóre Polomarkety działają w każdą niedzielę, bowiem informują swoich klientów o otwartej w lokalu "czytelni". Delikatesy Centrum również omijają zakaz handlu, zapraszając klientów do czytelni. Tym działaniom przygląda się jednak Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Urzędnicy zlecili już kontrole w niektórych sklepach. Za złamanie zakazu grozi od 1000 zł do 100 tys. zł kary, a przy uporczywym naruszaniu przepisów – kara ograniczenia wolności.
Zobacz także
Czy będzie zmiana ws. niedziel handlowych?
Przypomnijmy, że już w 2024 roku do Sejmu trafił projekt ustawy, który zakłada liberalizację prawa o zakazie handlu w niedzielę. Jeżeli wejdzie w życie, powrócą dwie niedziele handlowe w miesiącu (pierwsza i trzecia). Pracownicy byliby jednak zadowoleni z tej zmiany, gdyż za pracę w taki dzień przysługiwałoby im podwójne wynagrodzenie. O tym, że projekt utknął w sejmowej komisji i na razie nie wiadomo, czy niedziela handlowa wróci na stałe, mówił kilka tygodni temu Ryszard Petru.
– Lewica blokuje tę ustawę, która jest w tym momencie w komisji polityki społecznej i nie może z niej wyjść – ubolewał w Radiu ZET polityk, który stoi za dokumentem.
– Najchętniej bym to w ogóle zdelegował regionalnie, czyli żeby to samorządy, albo województwa... albo przynajmniej na poziomie powiatów podejmowano decyzje, czy handel w niedzielę powinien obowiązywać. Drugi wariant jest także możliwy, że to mogłoby być wyłącznie np. na dobry początek w miejscowościach turystycznych – tłumaczył.




