
W miniony weekend w życie weszła nowa, zimowa siatka połączeń. W przypadku Ryanaira jest ona w wielu krajach rekordowa. Jednak przewoźnik nie zamierza spoczywać na laurach i już planuje dalszą ekspansję. Jej ważną częścią ma być kraj, który dla Polaków jest wręcz synonimem wakacji.
Ryanair w tym roku zaskoczył polskich turystów na wiele sposobów. Nowe trasy do Maroka to efekt zapowiedzi przewoźnika sprzed kilku miesięcy, ale to pojawienie się w zimowych rozkładach lotów do Chorwacji wydaje się jeszcze większą niespodzianką. Kraków otrzymał całoroczne połączenie z Dubrownikiem, a Modlin z Zagrzebiem. Jak się okazuje, to nie przypadek, ale element większej układanki.
Ryanair chce sięgnąć po więcej w Chorwacji. Polacy już na tym korzystają
Największym przewoźnikiem w Chorwacji, czyli linią, która przewozi najwięcej pasażerów, jest właśnie Ryanair. Jednak sama pozycja lidera, będąca efektem obsłużenia tam w 2025 roku ok. 4,1 mln podróżnych, zarządowi nie wystarcza. Podobnie jak turystom, którym cały czas zależy na większej liczbie lotów nad Adriatyk.
Jak podaje serwis exyuaviation.com, Ryanair może niebawem zwiększyć liczbę rejsów do Zagrzebia, czyli stolicy Chorwacji. Już teraz wiadomo, że latem Irlandczycy polecą do Londynu 2 razy dziennie (dotychczas było to 11 połączeń tygodniowo), a więcej samolotów poleci stamtąd także na Maltę.
Na liście miast ze zwiększoną częstotliwością lotów do Zagrzebia znalazły się także Bazylea, Palma de Mallorca, Paryż, Dublin, Pafos, Alicante, wyspa Korfu oraz Neapol. Na rozwoju Ryanaira w Chorwacji skorzystała także Polska. Uruchomione właśnie połączenie z lotniska w Modlinie do Zagrzebia nie będzie tylko zimowym eksperymentem, ale nową trasą całoroczną, która pozwoli nam na odkrycie mniej znanych części kraju, który w wakacje wręcz uwielbiamy.
Czy to jednak koniec listy połączeń Ryanaira z Zagrzebia? Biorąc pod uwagę, że ogłaszanie nowości na sezon letni dopiero się rozpoczyna, można przypuszczać, że nie. Jeżeli loty z Modlina będą cieszyły się dużym zainteresowaniem, przewoźnik z pewnością zechce włączyć Zagrzeb do swojej siatki także z kolejnych polskich portów. Tak zawsze wygląda ich taktyka, co widać choćby po tym, że tego lata Ryanair poleciał częściej do Chorwacji. A podkreślmy, że stolica Chorwacji ma naprawdę duży potencjał.
Zobacz także
Zagrzeb z najlepszym jarmarkiem bożonarodzeniowym w Europie i kościołem w wiecznej budowie
Zagrzeb może pochwalić się unikatowym klimatem i bardzo ciekawą zabudową. Nie bez powodu jest uznawany za jedno z najbardziej uporządkowanych i harmonijnie zaplanowanych miast Europy Środkowej. Zwiedzanie warto zacząć w Górnym Mieście z architekturą typową dla średniowiecza. Niskie kamienice mają swój urok, jednak ład i porządek urbanistyczny znajdziecie dopiero we wzniesionym na przełomie XIX i XX wieku Dolnym Mieście.
Strefa ta powstała po niszczycielskim trzęsieniu ziemi z 1880 roku, które zrównało z ziemią wiele zabudowań. Wówczas do akcji wkroczyli młodzi architekci, którzy zaplanowali nowy układ ulic. Te przecinały się pod kątem prostym, a nowe kamienice idealnie wpasowano w ten model. Wielką zaletą tej części Zagrzebia jest Zielona Podkowa Lenuza, czyli ciąg pałaców i parków układających się w kształt litery "U" lub podkowy.
To właśnie tam każdego roku organizowane są piękne jarmarki bożonarodzeniowe, w Chorwacji nazywane adwentami. Znajdziecie tam strefy z międzynarodową kuchnią, rękodziełem, a także lodowisko. W całym mieście nie brakuje świątecznych ozdób, dzięki czemu ma się wrażenie spaceru po baśniowej krainie, a nie tylko po zabytkowym centrum miasta.
Dodatkowo, spacerując po starszej części Zagrzebia, z pewnością zwrócicie uwagę na neogotycką katedrę. Nie da się jej pominąć ze względu na rusztowania pokrywające przynajmniej jedną z jej dwóch potężnych wież. Obie mają ponad 100 metrów wysokości, a ich budowę zakończono w 1902 roku. Tyle że nie miały one szczęścia do aury i historii.
Wykonano je z lokalnego wapienia, który niestety nie przetrwał próby czasu i zaczął się kruszyć, grożąc zawaleniem konstrukcji. I tak oto w 1990 roku ruszył wielki projekt ich renowacji, który trwał 30 lat. W 2020 roku wymiana kamienia na twardszy została w zasadzie ukończona, ale wówczas miasto nawiedziło kolejne trzęsienie ziemi, które doprowadziło do poważnych zniszczeń południowej wieży. Jej stan był na tyle zły, że uszkodzony wierzchołek trzeba było rozebrać, a budowę zacząćod nowa.
Szacuje się, że ostateczny remont katedry zostanie zakończony w 2030 roku. Czy tak się stanie? Mieszkańcy i turyści mają nadzieję, że tak. Po mieście krąży już bowiem legenda o wiecznym placu budowy i wielu mieszkańców marzy o tym, żeby wreszcie zobaczyć tę ważną świątynię bez rusztowań.






