Nowe loty w siatce połączeń Ryanaira
Ryanair zapowiada nowe loty Fot.vivooo/Shutterstock

Ryanair kolejny raz zaskakuje i zapowiada nowe trasy z Polski. Tym razem chodzi o połączenia międzykontynentalne, które dla przewoźnika okazują się wyjątkowo opłacalne. Zresztą dla nas też, bo na biletach w dwie strony dla całej rodziny możemy oszczędzić nawet kilka stówek.

REKLAMA

Linie lotnicze od kilku miesięcy regularnie odwołują loty. Wszystko przez wojnę na Bliskim Wschodzie i rosnące ceny paliwa lotniczego. Prezes Ryanaira straszył ostatnio konsolidacją rynku lotniczego, którą uważa za nieuniknioną. Faktycznie, z branży znikają słabsi gracze, a kolejne linie kasują mniej rentowne trasy. Ryanair przychodzi natomiast z informacją o dwóch nowych trasach, które zamierza wprowadzić w Polsce.

Gdzie polecimy Ryanairem? Przewoźnik chce nas zabrać poza Europę

Pierwszym z celów Ryanaira będzie teraz Maroko. Chociaż linia lotnicza lata już do tego kraju z Polski, ze względu na atrakcyjność tej trasy planowane jest rozszerzenie siatki połączeń. Dodatkowo połączenie to może być wyjątkowo atrakcyjne cenowo. Bo na taryfie z Polski do Maroka nie obowiązuje ETS. Oznacza to, że rejsy na tej trasie są zwolnione z unijnych opłat za emisję dwutlenku węgla, co może oznaczać bilet tańszy o co najmniej kilkadziesiąt złotych od osoby w jedną stronę. Ale spokojnie, loty za 10 euro już nie wrócą.

Drugim kierunkiem, który ma zostać rozwinięty, jest Jordania. Obecnie trasy z Polski do tego kraju są zawieszone. Jednak jak podaje Michał Kaczmarzyk, szef Buzz (polskiej linii lotniczej będącej częścią Ryanaira), Ryanairowi zależy na powrocie tego kierunku. Zielonym światłem ma być formalne zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie. Zresztą o rozwoju w Jordanii i Maroku już przed rokiem mówił nam Michael O'Leary, więc jak widać, kierunek rozwoju Ryanaira pozostaje ten sam.

Irlandzka linia lotnicza nie poprzestaje na dwóch szykowanych trasach, chociaż sytuacja linii lotniczych jest w dzisiejszych czasach dość trudna. – Ceny biletów nie są takie, jak byśmy chcieli, ale jesteśmy zadowoleni z popytu. Widzimy też jednak, że na rynku panuje niepewność, co oznacza, że pasażerowie zwlekają z robieniem rezerwacji na sezon wakacyjny – mówił Kaczmarzyk. Mimo to Ryanair patrzy odważnie w przyszłość i planuje obsłużyć w tym roku 22,5 mln pasażerów w Polsce.

Jak Ryanair oszczędza na ETS

Ryanair znalazł też sposób, by zaoszczędzić na trasach poza Europę. Kluczem do tanich biletów na trasach międzykontentalnych jest m.in. wykorzystanie różnic w europejskim systemie regulacji.

System handlu emisjami nakłada na linie lotnicze obowiązek kupowania uprawnień do emisji CO2​, jednak przepisy te dotyczą wyłącznie rejsów wewnątrz Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Maroko czy Jordania leżą poza tym terytorium. Latając tam bezpośrednio, Ryanair nie tylko optymalizuje koszty paliwa, ale przede wszystkim nie ponosi dodatkowych opłat związanych z ETS.

Dzięki temu irlandzki przewoźnik może utrzymywać niższe koszty na trasach poza Europę. Pozwala mu to oferować ceny, z którymi tradycyjni przewoźnicy, tacy jak PLL LOT czy Lufthansa, częściej operujący na trasach przesiadkowych, mają trudniej konkurować. Linie sieciowe wolą bowiem dowozić pasażerów do swojego głównego portu przesiadkowego i łączyć ich dalej w ramach całej siatki połączeń. Taki układ zwiększa liczbę możliwych połączeń i sprzedanych biletów przesiadkowych, ale w sytuacjach takich jak ta może przegrywać z Ryanairem pod względem kosztów.