Wycieczkowiec TUI uderzył w kontenerowce w Niemczech
Wycieczkowiec TUI uderzył w dwa kontenerowce w porcie. Nikt nie ucierpiał, ale rozczarowanych jest co najmniej 2,5 tys. osób Fot. vivooo/Shutterstock

Rejsy wycieczkowe to połączenie dwóch sposobów podróżowania. Z jednej strony mamy wygodny hotel, masę animacji i all inclusive, a z drugiej codziennie budzimy się w innym miejscu i cieszymy zwiedzaniem. Właśnie tak miały wyglądać wakacje na Wyspach Kanaryjskich. Na drodze do realizacji tych planów stanęły jednak dwa kontenerowce.

REKLAMA

Segment rejsów wycieczkowych rozwija się bardzo dynamicznie. Także polscy podróżni z każdym rokiem coraz chętniej sięgają po taką ofertę. Sama dałam się skusić i popłynęłam w lutym na Wyspy Kanaryjskie. W kierunku hiszpańskich wysp 25 października miał wypłynąć także wycieczkowiec TUI "Mein Schiff 3". Niestety sytuacja w porcie w Bremerhaven w Niemczech nagle się skomplikowała.

Katastrofa morska w Niemczech. Wycieczkowiec TUI uderzył w kontenerowce

2428 gości i 922 członków załogi w niedzielę wieczorem było gotowych na wypłynięcie w rejs na Wyspy Kanaryjskie. Wielu planowało już pewnie zwiedzanie albo łapanie październikowego słońca. Ich marzenia zostały jednak przerwane na skutek nagłego zdarzenia.

Jak podaje "Bild", podczas opuszczania portu w asyście holowników kolosa od TUI porwał porywisty wiatr. Jednostka nie była w stanie oprzeć się żywiołowi, a załoga nie zdołała opanować sytuacji na czas. A ten żywioł potrafi być w portach bezlitosny. Latem 2025 roku turystyczny region w Chorwacji zamienił się w chaos, bo burza zatopiła statek w porcie. W niemieckim przypadku wycieczkowiec zderzył się z dwoma kontenerowcami zacumowanymi w okolicy, a następnie uderzył w nabrzeże portowe. Przypomina to incydent z 2019 roku: statek wycieczkowy staranował wtedy mniejszą jednostkę w Wenecji, a 5 osób zostało rannych.

Niemieckie media podają już, że infrastruktura portu nie ucierpiała w wyniku wieczornego zderzenia. Tego samego nie można niestety powiedzieć o uczestniczących w kolizji statkach, które otrzymały zakaz opuszczania portu i wymagają pilnych napraw. Port w Bremerhaven nie ma w ostatnich latach szczęścia do wycieczkowców – w lipcu 2025 roku wypłynął z niego MS Artania i rejs szybko zamienił się w koszmar po tym, jak na pokładzie wybuchła epidemia, a pasażerowie znaleźli się w izolacji.

Miały być Wyspy Kanaryjskie i Hiszpania, a jest wielkie rozczarowanie i straty

Sytuacja nie wygląda najlepiej. Wycieczkowiec, który uderzył m.in. w kontenerowiec należący do MSC, ma zniszczone m.in. szalupy ratunkowe. Już to wystarczyło, aby zatrzymać go w Niemczech. Uszkodzenia mogą jednak sięgać znacznie głębiej, ponieważ niemieckie media wspominają o konieczności przeprowadzenia napraw w stoczni.

Największe szkody poniósł jednak kontenerowiec MSC. Jego kadłub pękł na długości co najmniej kilku metrów, przez co nie ma szans, żeby w najbliższym czasie nadawał się do użytku. Na szczęście pęknięcia powstały nad linią wody, dzięki czemu jednostka nie nabrała wody. Niemieckie media informują również o deformacji prowadnic kontenerów.

Najbardziej rozczarowani mogą być sami turyści. Blisko 2,5 tys. osób miało w niedzielę rozpocząć długi urlop i udać się w 20-dniowy rejs. Teraz obejdą się smakiem. Kapitan za pośrednictwem pokładowych głośników w poniedzielę rano poinformował pasażerów, że rejs został odwołany.

To jednak nie koniec problemów dla podróżnych. W zależności od tego, jak długo potrwają naprawy, mogą zapadać decyzje o ewentualnym odwołaniu kolejnych rejsów na pokładzie tej jednostki. Najnowszych aktualizacji dotyczących rejsów należy szukać bezpośrednio u armatora.