Północne Czechy idealne na weekend
Czechy znów mnie zaskoczyły. Wystarczy odjechać 50 km od polskieg granicy, żeby znaleść miejsca idealne na jednodiowe zwiedzanie lub cały weekendowy wypad Fot. Klaudia Zawistowska/naTemat

Jesień nie zachęca do dalekich podróży. Jednak nie warto tracić jej na pogrążanie się w marnym nastroju. Zamiast tego polecam wycieczki do naszych sąsiadów. Na północy Czech znalazłam miejsca, na których wspomnienie znowu się uśmiecham. A to tylko 50 km od naszej granicy.

REKLAMA

Podróżnicze upodobania Polaków często dotyczą dalekich kierunków. Jesienią popularna jest Hiszpania czy Malta, bo nadal gwarantują słońce. Na popularności zyskuje również Egipt z ofertą przystępnego cenowo all inclusive. Jednak zaskakujące miejsca można znaleźć także znacznie bliżej. Ja nie mogłam nadziwić się temu, co odkryłam zaledwie 50 km od naszej granicy.

Żadnych reklam i kolorowe kamienice. A pod ziemią darmowe muzeum różności

Czechy od kilku lat znajdują się na mojej podróżniczej liście i niezmiennie zaskakują. W Pradze byłam już kilka razy, a spacer po Hradczanach, podobnie jak widok wschodu słońca na Moście Karola, zawsze będzie dla mnie przyjemnością. Uwielbiam też czeską kuchnię. Knedliki z gęstymi sosami i porcją mięsa to pozycja, której nigdy nie odmawiam. A do tego dochodzi jeszcze cała kultura piwowarska, tak różna od naszej. Inne jest także podejście do jarmarków bożonarodzeniowych, o czym przekonałam się przed rokiem w Ołomuńcu.

Tym razem zamiast w piękne czeskie góry ruszyłam jednak na zwiedzanie miast, a wielką niespodzianką okazały się Hradec Králové i Litomyśl. W tę podróż zabieram was w najnowszym materiale na kanale kierunek:PODRÓŻE na YouTube. Dla miłośników słowa pisanego całą wyprawę spróbuję zamknąć w kolejnych akapitach tego tekstu.

Hradec Králové to miasto w Czechach, w którym chce mieszkać każdy. I szczerze – jedno popołudnie było dla mnie dobrą wskazówką, skąd tak duże zainteresowanie. Bo wyobraźcie sobie miasto zaprojektowane na potrzeby człowieka, z wyznaczonymi strefami kulturowymi i edukacyjnymi, zabytkowym starym miastem, a do tego masą zieleni w postaci parków oraz terenów rekreacyjnych zaczynających się tuż za granicami miejscowości. Dokładnie to znajdziecie w Hradcu Králové, będącym stolicą kraju hradeckiego.

W przeszłości miasto należało do korony, a władzę nad nim sprawowała królowa wdowa. Pamiątką po tych czasach jest piękne stare miasto pełne kolorowych kamienic ciągnących się aż po horyzont. Warto na nie popatrzeć z góry, wspinając się po ok. 233 stopniach Białej Wieży, z której rozpościera się widok na całą okolicę. Największa perełka tego miasta kryje się jednak w jego podziemiach. W jednej z piwnic znajduje się "Dotyk Starych Czasów". Miejsce to trudno skategoryzować. Ma w sobie coś z galerii i muzeum, ale nie jest ani jednym, ani drugim.

Hradec Kralove
Miasto łączące modernę z zabytkowym centrum. Tu wszystko powstało tak, żeby ludziom żyło się jak najlepiej. I to naprawdę działa Fot. Klaudia Zawistowska/naTemat

Miejsce to prowadzi Michal Klokočník, który jest ogromnym pasjonatem staroci. Wszystko zaczęło się tam od starych wózków dla lalek i dzieci, które wspólnie z rodziną zaczął restaurować podczas pandemii koronawirusa. Jednak później kolekcja skręciła w kierunku zabawek, pozytywek, wreszcie gramofonów i fonografów wynalezionych przez Edisona. A gdyby tego było mało, każde urządzenie w tych zbiorach działa, gra i najczęściej nie potrzebuje do tego prądu. I niezależnie od tego, czy pójdziecie tam sami, czy z większą ekipą, pan Michal z pewnością wam to wszystko uruchomi i zademonstruje. To naprawdę podróż do przeszłości i to całkowicie darmowa.

W cieniu najładniejszego pałacu Czech. Litomyśl dla fanów kultury

Hradec Králové to idealne miasto na jeden dzień zwiedzania lub dłużej, jeżeli chcecie pojeździć na rowerze w okolicy. Gdybyście szukali innego ciekawego miejsca w tym rejonie, bardzo polecam zajrzeć do Litomyśla w kraju pardubickim. Miasto to już kilka lat temu postanowiło, że stanie się czymś w rodzaju "uzdrowiska dla duszy". Oczywiście nie ma ono statusu uzdrowiska, ale za sprawą instalacji artystycznych i stref przeznaczonych na wystawy sztuki wyróżnia się na tle innych lokacji.

Tutejszy rynek pełen jest kolorowych kamienic, ale i sklepów skrytych pod długimi arkadami. Jeżeli jednak szukacie tu prawdziwych perełek, znajdziecie dwie. Pierwszą jest bez wątpienia Portmoneum. Z zewnątrz to miejsce nie różni się wiele od okolicznych domów. Jednak jego wnętrze skrywa malowidła przedstawiające czarty i demony. Kolorowymi, abstrakcyjnymi dziełami pokryte są tam ściany, sufit, a nawet meble. Co wrażlipsi mogą mieć gęsią skórkę podczas zwiedzania.

Główną atrakcją Litomyśla, który turyści wskazują jako idealny city break tuż za naszą granicą, jest jednak renesansowy pałac z XVI wieku. Wykonano go we włoskim stylu, a jego największą wizytówką są fasady zdobione ponad 8 tysiącami unikalnych trójwymiarowych sgraffitów (w technice kopertowej i figuralnej). Drugą perełką jest jeden z najstarszych teatrów na świecie. Ten z Litomyśla wykonany jest w stylu barokowym i powstał jako miejsce, w którym pierwotnie występowali członkowie rodziny zamieszkującej pałac. Od 1999 roku obiekt ten jest wpisany na listę UNESCO. Ja natomiast polecam go odwiedzić ze względu na wnętrzarskie smaczki, takie jak toaleta obijana niczym fotel czy fotele do ploteczek dla pań.

Litomyśl
Pałac w Litomyślu to jedna z czeskich perełek. Jest pięknie odnowiony i wyposażony, a bonusem podczas mojego zwiedzania była wizyta w jego teatrze (jednym z najstarszych na świecie) Fot. Klaudia Zawistowska/naTemat

A na koniec bonus, którego nie znajdziecie w materiale wideo. Wracając z Czech, warto jeszcze zatrzymać się w Náchodzie. To pierwsze czeskie miasto, które mijacie po przekroczeniu granicy w Kudowie-Zdrój. Tam również znajduje się bardzo ciekawy pałac, który w XVII wieku trafił w ręce jednego z włoskich rodów. Epoka Piccolominich przyniosła tam barokowe wyposażenie i znaczną przebudowę. Ciekawa jest nie tylko posiadłość, ale i jej ogrody czy kładki, którymi wędruje się na miejsce. Pałac położony jest na wzgórzu, więc idąc do jego drzwi, macie piękną panoramę całego miasta znajdującego się poniżej.