
Bronisław Komorowski w rozmowie z naTemat otwarcie przyznaje, że martwi go sprawa Trybunału Konstytucyjnego, która zaostrzyła się w piątek po zarządzeniu "przerwy w pełnieniu czynności służbowych" przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. – To niewątpliwie jest eskalacja i tak kompromitującej dla państwa polskiego sytuacji – mówi były prezydent.
Karol Nawrocki odmówił odebrania ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego (m.in. Anny Korwin-Piotrowskiej i Macieja Berka), których legalnie wyłonił Sejm. Choć opinia Komisji Weneckiej wskazała jasno, że "prezydent powinien zapewnić wykonanie przepisów regulujących odebranie ślubowania bez zbędnej zwłoki i nie przypisując sobie uprawnień kontrolnych", do dziś Karol Nawrocki nie wykonał żadnego takiego ruchu.
W piątek 30 października na stronie TK nagle pojawiło się za to oświadczenie, zgodnie z którym na okres miesiąca zawieszono w pełnieniu obowiązków prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Ich obowiązki miała przejąć wspomniana już sędzia Anna Korwin-Piotrowska, co wywołało oburzenie prawicy. Karol Nawrocki przerwał służbową podróż do Senegalu i tego samego dnia pojawił się pod siedzibą organu władzy sądowniczej, gdzie zebrali się m.in. liderzy opozycji.
Bronisław Komorowski dla naTemat. "Te wydarzenia pokazują słabość polskiej demokracji"
O sprawę stale tylko zaostrzającej się chaosu wokół Trybunału Konstytucyjnego w naTemat.pl postanowiliśmy zapytać byłego prezydenta, a wcześniej marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego.
– Martwię się, bo to niewątpliwie jest eskalacja i tak niesłychanie napiętej, kompromitującej dla państwa polskiego sytuacji, która trwa już parę lat – przyznaje polityk, podkreślając, że atmosfera wokół TK od kilku miesięcy robi się coraz gorsza, choćby ze względu na to, że prezydent Nawrocki nie przyjął przyrzeczenia sędziów TK.
Bronisław Komorowski
w rozmowie z naTemat.pl
Komorowski uważa, że wydarzenia, których jesteśmy świadkami, ujawniają słabość polskiej demokracji. – Pokazują również, że następuje eskalacja i to ku zaskoczeniu PiS oraz pana Nawrockiego. Pewnie liczyli, że skutecznie zablokują TK przy użyciu pana Święczkowskiego, a tu się rozczarowali. Sądzili, że pewnie druga strona nie będzie w stanie pójść po bandzie, tak jak oni kiedyś poszli po bandzie razem z prezydentem Andrzejem Dudą – też wybierając sędziów dublerów – dodaje.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Przypomnijmy, że prezydent Nawrocki określa piątkowe wydarzenia mianem "siłowego przejęcia konstytucyjnego organu", a rząd Donalda Tuska mówi o konieczności przywrócenia praworządności.
W sobotę głowa państwa zwołała pilne konsultacje z siłami parlamentarnymi. Na zaproszenie pozytywnie odpowiedzieli m.in. Szymon Hołownia z Polski 2050 oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL).




