
W ostatnim sezonie grzewczym czad zabił 69 osób. To o 27 więcej niż rok wcześniej. Obowiązkowa czujka trafi do starszych domów i mieszkań dopiero w 2030 roku, ale już dziś wielu z nas nie wie, czy w ogóle będzie musiało ją mieć. Najwięcej zamieszania budzi zwykła kuchenka gazowa.
Czad nie ma zapachu i koloru. Nos, który bezbłędnie wyczuje przypalony schabowy, w tym wypadku jest bezużyteczny. O czujkach pisaliśmy już w tekście o ostatecznym terminie dla wszystkich na ich montaż, ale nowe dane straży pożarnej dają powód, żeby wrócić do tematu przed zimą. I nie czekać na odgórny nakaz.
69 ofiar czadu w jeden sezon. Takiego wyniku nie było od lat
Jak wynika z tabeli Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, w sezonie 2025/2026 strażacy odnotowali 3750 zdarzeń z tlenkiem węgla. Poszkodowane zostały 1354 osoby, a 69 zmarło. Sezon wcześniej było to 2539 zdarzeń i 42 ofiary. Liczba zgonów wzrosła więc o 64 proc. i jest najwyższa od sezonu 2017/2018, gdy zginęły 71 osoby.

Nie znamy przyczyn aż takiego skoku. Możliwe, że swoje zrobiła sroga i długa zima, przez którą brakowało nawet pelletu, ale to tylko nasze przypuszczenie. Pewne jest za to, że obecny sezon już trwa.
Kampania PSP "Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa!" potrwa do 31 marca 2027 r. "Tylko czujka tlenku węgla pozwoli Ci stwierdzić obecność czadu w pomieszczeniu" – przekonują strażacy.

Czujka czadu a kuchenka gazowa. Czy przepisy jej wymagają?
Rozporządzenie MSWiA mówi, że lokal mieszkalny trzeba wyposażyć w "co najmniej jedną autonomiczną czujkę dymu". Czujki czadu wymaga natomiast tylko pomieszczenie, "w którym odbywa się proces spalania paliwa stałego, ciekłego lub gazowego”.
Wydawałoby się, że kuchenka gazowa tu się łapie. Tymczasem obowiązku nie ma, "gdy proces spalania odbywa się w urządzeniu z zamkniętą komorą spalania, a także gdy spalanie ma miejsce w zasilanym paliwem gazowym urządzeniu przeznaczonym do przygotowania posiłków".
W praktyce wygląda to tak. Gotujemy na gazie, a ciepło płynie z sieci? Prawo wymaga tylko czujki dymu. W łazience stoi piecyk gazowy z otwartą komorą spalania? Czujka czadu będzie obowiązkowa. Kominek, koza albo kocioł na węgiel? Też. Czujki dymu nie trzeba natomiast tam, gdzie pomieszczenie chroni system sygnalizacji pożarowej lub stałe samoczynne urządzenie gaśnicze.
Zobacz także
Obowiązek montażu czujek od 2030 roku. Kogo dotyczy wcześniej?
W mieszkaniach i domach użytkowanych w dniu wejścia przepisów w życie (23 grudnia 2024 r.) obowiązek zacznie działać 1 stycznia 2030 r.
Lokale, które wtedy jeszcze nie były użytkowane, muszą spełniać wymogi od razu. Od 30 czerwca 2026 r. przepisy objęły też istniejące pomieszczenia z usługami hotelarskimi, a także pomieszczenia ze spalaniem w lokalach użytkowych.
Brak obowiązku nie oznacza oczywiście braku ryzyka. Rozporządzenie zwalnia kuchenkę z czujki, ale nic nie mówi o tym, co wyprawia stary piecyk za ścianą albo zatkana kratka wentylacyjna. Jeśli nie ufamy sąsiadom, to i tak możemy się wyposażyć w oba urządzenia.
Co grozi za brak czujki dymu lub gazu?
W samym rozporządzeniu nie ma kar. Serwis Prawo.pl przypomina jednak, że od 2 stycznia 2026 r. za wykroczenia przeciwpożarowe z art. 82 Kodeksu wykroczeń mandat może wynieść do 5 tys. zł zamiast dawnych 500 zł, a grzywna nawet do 30 tys. zł. To może objąć właścicieli, których obowiązek już dotyczy. Reszta ma czas do 2030 roku.
Drugi problem to ubezpieczenie. "Niewyposażenie budynku w czujniki może zostać uznane za rażące niedbalstwo, skutkujące wyłączeniem odpowiedzialności ubezpieczyciela" – wyjaśniała cytowana przez “Fakt” radczyni prawna Diana Knapczyk.
Jaką czujkę czadu kupić i gdzie ją zamontować?
Przepisy wymagają czujek zgodnych z normami PN-EN 14604 (dym) i PN-EN 50291-1 (czad). Według poradnika straży pożarnej czujkę dymu montujemy na suficie, a czujkę czadu 1–3 m od źródła spalania, na wysokości wzroku. Obie warto testować co miesiąc.
Oszczędzanie na siłę to zły pomysł, co usłyszałem w rozmowie ze strażakiem o wyborze czujnika. – Odradzałbym czujniki tlenku węgla za mniej niż 60 zł, bo często okazują się zawodne – mówił Wiesław Piotrkowski, strażak ratownik z Drawska Pomorskiego.

Gdy alarm się włączy, najpierw otwieramy okna lub drzwi, potem wychodzimy i dzwonimy po pomoc. Warto też wiedzieć, jak rozpoznać zatrucie u dziecka.
Nie każdy musi płacić za czujkę. MSWiA kupiło 140 tys. czujek za ok. 5 mln zł i rozdaje je osobom najbardziej zagrożonym. O wsparcie można pytać w najbliższej komendzie PSP. Do 2030 roku zostało ponad trzy lata, ale lepiej zabezpieczyć się już wcześniej.






