Jacob Elordi w "Ścieżki na daleką północ"
Jacob Elordi błyszczy w miniserialu wojennym Fot. Kadr ze "Ścieżek na daleką północ"

"Frankenstein", "Wichrowe Wzgórza", "Euforia", "Gwiazdozbiór Psa", plotki o Bondzie. Jacob Elordi to dziś jedn z najjaśniejszych młodych gwiazd, ale jeśli chcecie zobaczyć, na co go naprawdę stać, włączcie "Ścieżki na daleką północ". Po tym miniserialu długo nie będziecie mogli dojść do siebie. Szkoda, że w Polsce było o nim cicho.

REKLAMA

Jacob Elordi jest dziś wszędzie. Jeszcze kilka lat temu był przystojniakiem z "The Kissing Booth", potem "Euforia" zrobiła z niego gwiazdę. Za Stwora we "Frankensteinie" Guillermo del Toro dostał pierwszą nominację w karierze, a "Wichrowe Wzgórza" z Margot Robbie dały mu najlepsze kinowe otwarcie w karierze (choć "Gwiazdozbiór Psa" był niestety rozczarowaniem). Plotki, że to kandydat na nowego Jamesa Bonda tylko umocniły pozycję 29-letniego Australijczyka na filmowym rynku, choć ptaszki ćwierkają, że to nie on wsiadzie do Aston Martina.

Najdojrzalszą rolę Elordi zagrał jednak gdzie indziej. W serialu z 2025 roku, który w Polsce przeszedł niemal bez echa.

"Ścieżki na daleką północ", czyli Kolej Śmierci i miłość, która nie miała prawa się zdarzyć

"Ścieżki na daleką północ" to australijski miniserial na podstawie nagrodzonej Bookerem powieści Richarda Flanagana. Pisarz pracował nad nią kilkanaście lat, a inspiracją były wspomnienia jego ojca, który przeżył japoński obóz jeniecki.

Elordi gra Dorriga Evansa, lekarza i oficera, który podczas II wojny światowej trafia do niewoli i razem z innymi Australijczykami buduje Kolej Birmańską. "Kolej Śmierci" pochłonęła życie ponad 100 tysięcy azjatyckich robotników i około 12-16 tysięcy alianckich jeńców wojennych. Ginęli z wycieńczenia, głodu i chorób tropikalnych podczas wyniszczającej pracy w ekstremalnie trudnych warunkach dżungli. Reżyser Justin Kurzel ("Nitram", "Makbet") nie oszczędza widza – nie interesuje go kino wojenne z patosem i sztandarami, tylko błoto, pot i ciała, które odmawiają posłuszeństwa.

Ale "Ścieżki na daleką północ" to także historia miłosna. Przed wojną Dorrigo wdaje się w romans z Amy (Odessa Young), żoną własnego wuja – to wspomnienie tej miłości trzyma go przy życiu w dżungli. Jest jeszcze trzecia linia czasowa: starszy Dorrigo (Ciarán Hinds), który wraca do domu, ale tak naprawdę nigdy nie opuścił obozu.

Elordi do roli drastycznie schudł. Przyznawał, że przetrwać ten czas pomogła mu reszta "jenieckiej" obsady, która przechodziła przez to samo. Zresztą widać to na ekranie: nie ma tu gwiazdora, jest wychudzony, coraz bardziej pusty w środku człowiek. Aktor jest tutaj femonenalny i skutecznie odrzucił łatkę filmowego amanta.

100 procent pozytywnych ocen i 5 odcinków

Serial zebrał nagrody. Elordi dostał Satelitę oraz nominację do Złotego Globu za najlepszą rolę męską w miniserialu, a w Australii produkcja zgarnęła dziewięć nagród AACTA (tamtejszych Oscarów), w tym dla najlepszego aktora.

Dalsza część artykułu poniżej.

Na Rotten Tomatoes "Ścieżki na daleką północ" mają 100 procent pozytywnych recenzji. "To trudny seans, który dzięki reżyserii Justina Kurzela i znakomitej roli Jacoba Elordiego staje się niezwykle wciągającą opowieścią. 'Ścieżki na daleką północ' z dużą przenikliwością pokazują okrucieństwo wojny" – podsumowuje serwis.

Tim Robey w swojej recenzji w "The Daily Telegraph" napisał: "Serial z czasem uderza coraz mocniej i trzeba by mieć nadludzką wytrzymałość, żeby próbować obejrzeć go za jednym razem. To raczej produkcja, którą warto dawkować sobie pomiędzy głębokimi oddechami". Z kolei Dan Einav z "Financial Times" ocenił, że "choć jest tu sporo scen, które mogą wywrócić żołądek do góry nogami, jest też wiele momentów, które poruszają serce, szczególnie w pełnej emocji trzeciej osi czasowej".

To prawda – pięć odcinków to idealna dawka na listopadowy weekend, ale nie jest to serial do beztroskiego binge'owania z popcornem. To mocna, ciężka i gorzka telewizja, która nie ustępuje wstrząsającym filmom wojennym. Jesli szukacie jakościowego serialu, który szybko nie wyjdzie wam z głowy, "Ścieżki na daleką północ" znajdziecie na HBO Max.