
Wujek Samo Zło przebrał się za zomowca pod Trybunałem Konstytucyjnym. W kasku, z pałką i tarczą z napisem "Milicja" brylował na antenie Republiki. Prowadzącą programu rozbawił, ale część prawicowych komentatorów już niekoniecznie. A fanów polskiego rapu to już w ogóle.
W środę (4 listopada) późnym wieczorem w mundurach ZOMO paradowali Wujek Samo Zło (Maciej Gnatowski) oraz pracownicy Republiki, Piotr Lisiewicz i Jakub Maciejewski.
Raper ponad 20 lat temu był ceniony w polskim hip-hopie. Współtworzył Baku Baku Skład i Gib Gibon Skład, a w 2018 roku kandydował na radnego warszawskiej Woli z listy Jana Śpiewaka. Potem mocno powędrował w prawą stronę, by dziś występować jako kabareciarz Republiki.
Zomowcy pod TK pozdrowili policjantów w białych kaskach
Scenka zaczęła się na wizji, gdy Katarzyna Gójska żegnała gości programu. – Zdaje się, że mamy jakąś interwencję – powiedziała prowadząca.
Wtedy wkroczyli zomowcy pod TK. – Obywatele i obywatelki, rozejść się! Pierwszy sekretarz Donald Franciszkowicz panuje nad sytuacją! – zawołał jeden z nich. Chodziło oczywiście o premiera Donalda Tuska.
Jak relacjonuje Niezależna, dowódcą okazał się Lisiewicz. Przedstawił policjantom w białych kaskach swoją ekipę jako ich starszych kolegów, a potem poradził sobie z brakiem kworum w Trybunale.
– Było 8 sędziów, a potrzeba 10. Dlatego niniejszym mianuję na sędziów moich dwóch kolegów zomowców – oznajmił.
Zobacz także
Czy zomowcy ośmieszyli protest pod TK?
O tym, że pod gmachem trwa też kabaret Republiki, pisaliśmy już wcześniej. Teraz Onet zwraca uwagę, że występy z zomowcami i nie tylko spotkał się z ostrą krytyką także po prawej stronie.
Baner z hasłem "Kierwiński, zjedz rosół z kur wielu, pomaga na kaca!" miał kojarzyć się z wulgarnym słowem (wystarczy powiedzieć na głos "z kur wielu") i wypominać wystąpienie szefa MSWiA, po którym posądzano go o alkohol.
Badanie potwierdziło wtedy, że minister był trzeźwy. Maciejewski bronił się na X, że "satyra była i za okupacji, i za komuny, i zawsze". Nie wszystkich jednak przekonał.
"Jeżeli głównym celem jest ośmieszenie demonstracji pod TK, to się udało. Donald Tusk nic nie musi już robić" – napisał publicysta Rafał Dudkiewicz. "Ile zegarków się sprzedało!?" – kpił prawicowy dziennikarz Wojciech Wybranowski, nawiązując do promocji na antenie Republiki.
Co dzieje się z Trybunałem Konstytucyjnym?
Protest dotyczy sporu o władzę w Trybunale Konstytucyjnym. W piątek (30 października) na stronie TK pojawiło się oświadczenie o zawieszeniu Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego na miesiąc, a obowiązki przejęła Anna Korwin-Piotrowska.
Święczkowskiego do budynku nie wpuszczono, a w poniedziałek (2 listopada) przyszło tam siedmioro sędziów. Zwolennicy protestu mówią o "zamachu stanu". Tymczasem minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skierował do TK wnioski o uchylenie immunitetu i wylosowano już skład sądu dyscyplinarnego.






