młotek sędziowski
Święczkowski ma plan na tymczasowy bastion dla swojego TK. Fot. Shutterstock

Bogdan Święczkowski stracił dostęp do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, ale najwyraźniej nie zamierza odpuszczać walki o władzę nad instytucją. Z nieoficjalnych ustaleń "Wyborczej" wynika, że zawieszony prezes TK i sześciu wspierających go sędziów mają przenieść się do gmachu Sądu Najwyższego. To właśnie tam mają urządzić swoją tymczasową siedzibę.

REKLAMA

Jak podaje "Wyborcza", prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński zaprosił w swoje progi Bogdana Święczkowskiego i sześciu sędziów, którzy go wspierają. – Ze strony prezesa Zbigniewa Kapińskiego to jest gest symboliczny. Chodzi o pokazanie solidarności i dodanie Święczkowskiemu prestiżu – mówi informator gazety.

Pomysł nie ma (przynajmniej na razie) oznaczać stworzenia "Trybunału na uchodźstwie". Jednocześnie SN ma pewien wyraźny interes we wspieraniu Bogdana Święczkowskiego w obecnym sporze wokół TK. Jego własna sytuacja jest równie zawiła.

Sąd Najwyższy i "neosędziowie"

Większość w SN stanowią sędziowie wybrani w trakcie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Przez przeciwników nazywani są oni "neosędziami", ze względu na fakt powołania ich przez nielegalną KRS.

Zresztą, sam SN jest podzielony w kwestii tego, co się dzieje wokół TK. Dziś doszło do swego rodzaju buntu. Mowa tu o sprzeciwie 28 sędziów, którzy zbojkotowali wtorkowe obrady. Te odbyły się o godzinie 14:00 w ramach nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego SN. W ich trakcie miała być omawiana sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego. Ostatecznie z powodu bojkotu nie osiągnięto kworum, a uchwała w kwestii TK nie została przez Sąd Najwyższy podjęta. Zamiast tego poparto uchwałę Kolegium SN, które wyraża "stanowczy sprzeciw wobec działań podważających konstytucyjne zasady funkcjonowania władzy sądowniczej".

Postawa nieobecnych sędziów w zasadzie nie dziwi. Sąd Najwyższy nie ma wobec TK kompetencji zwierzchnich, kontrolnych ani nadzorczych. Zgromadzenie Ogólne SN nie wnosi nic w kontekście prawnym dla sytuacji wokół TK, a jest gestem symbolicznym.

W oświadczeniu nieobecnych sędziów SN pojawiły się zarzuty o angażowanie instytucji w "nocne eskapady" pod gmach TK. Pod dokumentem widnieją nazwiska m.in. Włodzimierza Wróbla, Michała Laskowskiego, Dariusza Świeckiego, Małgorzaty Wąsek-Wiaderek, Pawła Wilińskiego, Piotra Prusinowskiego i Karola Weitza.

"Pan sędzia Zbigniew Kapiński postanowił zaangażować cały Sąd Najwyższy w sprawę swoich nocnych eskapad wraz z politykami do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Nie będziemy w tym brać udziału" – czytamy w oświadczeniu.

Dalsza część artykułu poniżej.

Jednocześnie sędziowie odpowiedzialni za bojkot twierdzą, że "zwołane na dzisiaj zebranie sędziów Sądu Najwyższego nie jest Zgromadzeniem Ogólnym, bo zaproszono na nie także osoby nieuprawnione do udziału w takim Zgromadzeniu". To drugie jest w odniesieniu do "neosędziów".

Z drugiej strony TK oznajmia, że osiągnął kworum

Anna Korwin-Piotrowska zwołała Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK na godzinę 15:30. W tym wypadku kworum zostało osiągnięte. Przynajmniej według obecnej prezes TK, która uznała, że obowiązek udziału miało 12 sędziów, wykluczając z niego Bogdana Święczkowskiego, Bartłomieja Sochańskiego i Jarosława Wyrembaka. Prawa strona sporu politycznego kwestionuje ważność tych obrad.