Bogadan Święczkowski
Bogdan Święczkowski zostanie zatrzymany? Fot. Elzbieta Krzysztof/Shutterstock/gov.pl/Wikipedia, montaż: naTemat

Prokuratura chce uzyskać zgodę Trybunału Konstytucyjnego na zatrzymanie Bogdana Święczkowskiego i wystąpienie do sądu o jego aresztowanie – podał Onet. Do TK trafiło 6 wniosków o uchylenie immunitetu prezesa Trybunału. Sprawa dotyczy jego decyzji podjętych w TK oraz działań z czasów rządów PiS, gdy kierował Prokuraturą Krajową.

REKLAMA

Jedna ze spraw dotyczy inwigilacji Romana Giertycha przy użyciu systemu Pegasus. Prokuratura podejrzewa, że Bogdan Święczkowski zlecał nielegalne kopiowanie materiałów zebranych podczas obserwowania polityka. Zdaniem śledczych pozyskane informacje dotyczyły nie tylko jego życia prywatnego, ale też pracy zawodowej i działalności politycznej. Mowa także o sprawach, w których Giertych występował jako adwokat.

Prokuratura chce zatrzymania Bogdana Święczkowskiego. Sześć wniosków w Trybunale Konstytucyjnym

Śledczy zarzucają Święczkowskiemu przekazanie materiałów z tej inwigilacji Zbigniewowi Ziobrze. Miało to dać ówczesnemu ministrowi sprawiedliwości dostęp do informacji, których nie powinien otrzymać.

Kolejny wątek dotyczy zakupu systemu Hermes, który służy do zbierania i analizowania informacji – to jeden z tajnych zakupów prokuratury Ziobry. Według prokuratury przy zakupie tego narzędzia złamano prawo.

Prokuratura bada też sprawę dziewięciu prokuratorów, których za rządów PiS przeniesiono do innych jednostek. Chodzi o osoby, które krytykowały zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Według śledczych Bogdan Święczkowski wysłał prokuratorów w delegacje do nowych miejsc pracy, mimo że nie było tam takiej potrzeby. Wiedział też o problemach rodzinnych części z nich. Zdaniem prokuratury miał to być sposób na ukaranie krytycznych wobec władz prokuratorów i wywieranie na nich presji.

Kolejne zarzuty dotyczą jego pracy w TK. Prokuratura uważa, że nieprawidłowo wyznaczał sędziów do rozpatrywania spraw i nie dopuszczał do pracy pięciorga sędziów wybranych przez obecny Sejm. Są to Anna Korwin-Piotrowska, Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski i Maciej Berek. Prezydent Karol Nawrocki nie odebrał od nich ślubowania. Według prokuratury Święczkowski nie pozwalał im wykonywać obowiązków oraz "złośliwie i uporczywie naruszał ich prawa pracownicze". Pięcioro sędziów weszło do budynku TK dopiero tydzień temu, w asyście policji.

Jeden z wniosków odnosi się do wydarzeń z połowy października. W budynku TK doszło wówczas do przepychanki między Święczkowskim a sędzią Maciejem Berkiem. Prokuratura podejrzewa, że zawieszony prezes Trybunału naruszył nietykalność sędziego. Miał go wypchnąć z części budynku, w której znajdują się pokoje sędziów. Tego samego wieczoru sędzia Berek zdradził, co działo się w TK.

Zmiany w Trybunale nastąpiły po tym, jak do pracy weszło pięcioro sędziów wybranych przez obecny Sejm. Dołączyli do trójki sędziów, od których ślubowanie odebrał Karol Nawrocki: Magdaleny Bentkowskiej, Dariusza Szostka i Sławomira Patyry. Wspólnie zdecydowali o zawieszeniu Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego.

Wniosek o areszt prezesa TK

Według ustaleń Onetu pięć wniosków dotyczy zgody na postawienie Święczkowskiemu zarzutów. W przypadku szóstego prokuratura idzie o krok dalej. Chce uzyskać zgodę TK na zatrzymanie prezesa i wystąpienie do sądu o jego aresztowanie.

Według ustaleń portalu chodzi o sprawę niedopuszczania do pracy sędziów wybranych przez Sejm. Konstytucja chroni sędziów TK przed zatrzymaniem i odpowiedzialnością karną bez zgody Trybunału. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy sędzia zostanie przyłapany na popełnianiu przestępstwa i jego zatrzymanie będzie konieczne do prowadzenia sprawy.

Uzyskanie takiej zgody byłoby pierwszą sytuacją tego rodzaju w historii III RP. Gdyby prokuratura zdecydowała się później na zatrzymanie Święczkowskiego, sprawa mogłaby wywołać poważny konflikt polityczny. Prezes TK może liczyć na poparcie polityków prawicy oraz prezydenta.

Co zrobi Bogdan Święczkowski?

Na przeprowadzenie całej procedury jest tylko miesiąc. Przypomnijmy, że sędziowie zarządzili przerwę w czynnościach służbowych Bogdana Święczkowskiego do końca listopada. Do tego czasu musi zapaść decyzja w jego sprawie. Najpierw zajmie się nią trzech sędziów. Jeśli pojawi się odwołanie, rozpatrzy je kolejnych pięciu.

Święczkowskiemu grozi też dyscyplinarka, a w wyniku losowania rzecznikiem dyscyplinarnym w tej sprawie został Stanisław Piotrowicz, były poseł PiS i współpracownik Zbigniewa Ziobry. Nowy skład TK rozpoczął już rozpatrywanie wniosków prokuratury. Jeśli zgodzi się na uchylenie immunitetu, śledczy będą mogli przedstawić Święczkowskiemu zarzuty.

Święczkowski nie uznaje decyzji o swoim zawieszeniu ani nowego składu TK. Nie uznaje też prokuratury kierowanej przez Waldemara Żurka. Nie wiadomo, czy stawi się na wezwanie śledczych. Jeśli tego nie zrobi, może zapaść decyzja o jego zatrzymaniu i doprowadzeniu do prokuratury. Dlatego wcześniej chcą uzyskać na to zgodę Trybunału.