
"Garść kłamstw" podbiła polskiego Netfliksa, ale szwedzki thriller o zamianie domów to mocna średniawka z intrygą szytą grubymi nićmi. Logika w nim płacze. Jeśli macie ochotę na lepszą historię o bogatych ludziach, sekretach i małżeństwie, które okazuje się kłamstwem, sięgnijcie po "Od nowa" z Nicole Kidman i Hugh Grantem.
"Garść kłamstw" trafiła na Netfliksa 30 października i w kilka dni wspięła się do czołówki TOP 10 w Polsce (wyprzedza ją m.in. polskie "Znieczulenie"). Nic dziwnego, bo Polacy kochają skandynawskie thrillery, a ten ma dodatkowo luksusowe wille, klimatyczny Sztokholm, słoneczną Sycylię i dwie pary, które coś ukrywają.
"Garść kłamstw" na Netflix to mocna średniawka
Helene (Frida Gustavsson) i Carl (Fares Fares) na kilka tygodni zamieniają się domami z obcą parą, Scarlett (Emma Appleton) i Adamem (Jakob Oftebro). Szwedzi lecą na Sycylię, Brytyjczycy lądują pod Sztokholmem. Wakacje szybko zamieniają się w grę pełną podejrzeń, manipulacji i sekretów.
Ekranizacja powieści Stefana Ahnhema w zwiastunie wygląda świetnie i tak samo brzmi na papierze. Tyle że czteroodcinkowy miniserial w reżyserii Kaspra Barfoeda częściej sygnalizuje ciekawe tematy, niż je rozwija. Bohaterowie podejmują decyzje, które trudno wytłumaczyć rozumem, a intryga od połowy robi się przewidywalna. Emma Appleton jest świetna, niektóre zwroty akcji nawet zaskakują, a "Garść kłamstw" ogląda się błyskawicznie, ale zapomnicie o nich sekundę po wyłączeniu Netfliksa. Chociaż o niektórych dziurach logicznych niestety możecie nie zapomnieć...
Jeśli chcecie thrillera z podobnej półki, ale lepiej zrobionego i z gwiazdami Hollywood, macie go na wyciągnięcie ręki.
"Od nowa" z Nicole Kidman i Hugh Grantem to ciekawszy thriller
"Od nowa" to sześcioodcinkowy miniserial HBO z 2020 roku, który znajdziecie na HBO Max. Za scenariusz odpowiada David E. Kelley, twórca "Wielkich kłamstewek", a za reżyserię Susanne Bier ("Nocny recepcjonista").
Grace Fraser (Nicole Kidman) to terapeutka z nowojorskiego Upper East Side, która ma wszystko: kochającego męża Jonathana (Hugh Grant), cenionego lekarza, syna w elitarnej szkole, dużo pieniędzy (jej ojciec ma prywatny śmigłowiec) i książkę tuż przed wydaniem. Wszystko wali się w gruzy, gdy dochodzi do brutalnego morderstwa, a Jonathan nagle znika. Grace musi zmierzyć się z pytaniem, czy w ogóle znała człowieka, z którym spędziła pół życia.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Nie, "Od nowa" absolutnie nie jest perfekcyjne – to thrillerowe guilty pleasure na weekend. Finał wielu widzom wydał się zbyt prosty (choć moim zdaniem był znakomity), a sam serial momentami ślizga się po kliszach. Ale w przeciwieństwie do "Garści kłamstw" nie ma tylu dziur i przez sześć odcinków naprawdę trzyma w napięciu.
Przede wszystkim jednak to popis aktorski. Nieoceniona Kidman jest świetna jako kobieta, której świat rozpada się na kawałki, a Hugh Grant gra jedną z najlepszych ról w karierze i zupełnie zrywa ze swoim uroczym wizerunkiem: niby jest czarujący, ale jednocześnie tak niepokojący, że do końca nie wiemy, co o nim myśleć. Do tego wspaniały Donald Sutherland ("Igrzyska śmierci") jako ojciec Grace i Noah Jupe ("Hamnet") jako jej syn.
Serial dostał cztery nominacje do Złotych Globów, w tym dla Kidman i Granta. Jest stylowy, wciągający, ogląda się go szybko i na raz. I jest jeszcze jeden powód, by obejrzeć "Od nowa": płaszcze Nicole Kidman. Kostiumografka Signe Sejlund ubrała Grace w płaszcze, które w 2020 roku zawładnęły internetem, a po latach są wręcz ikoniczne (szczególnie ten zielony!). Serio, warto obejrzeć serial HBO Max choćby dla nich, Nowego Jorku i zagadkowego Hugh Granta.




