W wojsku musi być naprawdę źle. Błaszczak pojechał szukać nowych żołnierzy... na plaży

Zuzanna Tomaszewicz
Do obecnej armii najwyraźniej nie ma zbyt wielu chętnych. Mariusz Błaszczak rozpoczął więc kolejną edycję kampanii, której celem jest pozyskanie nowych żołnierzy. W poszukiwaniu ochotników szef MON udał się na plażę w Łebie. Jak wszakże mówi powiedzenie, tonący brzytwy się chwyta.
Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak prowadził poszukiwania chętnych do Wojska Polskiego na plaży w Łebie. Fot. zrzut ekranu z TVP Info
"Zostań żołnierzem Rzeczypospolitej" to dość nietypowa akcja resortu obrony, która ma przyciągnąć chętnych do polskiej armii. Potencjalni kandydaci będą mogli wziąć udział w trwającym jeden dzień szkoleniu. Kampania ma potrwać od 13 lipca do 28 sierpnia.

Mariusz Błaszczak zainaugurował właśnie czwartą edycję akcji, a przyszłych żołnierzy szukał osobiście na łebskiej plaży. Minister zapewnił już, że kampania przerosła największe oczekiwania.

MON liczy cicho na to, że w tym roku liczba żołnierzy w armii wzrośnie do blisko 110 tys.. Zachęcające dla kandydatów mają być zarobki – średnie wynagrodzenie w armii wynosi obecnie ponad 5,5 tys. zł. Nowicjusze w kamaszach zarabiają jednak znacznie mniej.