Mocne wystąpienie Maleńczuka w Sopocie. Zaśpiewał utwór o Putinie i wymownie odniósł się do władzy

Anna Świerczek
21 maja 2022, 10:14 • 1 minuta czytania
Maciej Maleńczuk zaśpiewał w piątek wieczorem na scenie Opery Leśnej w ramach Polsat Super Hit Festiwal. Znany z bezpośrednich i często niecenzuralnych tekstów muzyk powiedział przed swoim występem kilka wymownych zdań na temat tego, co sądzi o sytuacji w Polsce i w Ukrainie. Artysta pozdrowił też ze sceny Lecha Wałęsę, który, jak przypomniał, wyprowadził radzieckie wojska z Polski. 
Maciej Maleńczuk wspomniał na scenie w Sopocie o wojnie w Ukrainie, a także zwrócił się bezpośrednio do Lecha Wałęsy. Fot. Wojciech Stróżyk / Reporter

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Podczas występu na Polsat Super Hit Festiwal artysta znany z mówienia wprost o swoich poglądach politycznych nie mógł powstrzymać się od komentarza na temat obecnej sytuacji związanej z wojną w Ukrainie.

– Całym sercem wspieramy walczącą Ukrainę i tych chłopców, którzy zamiast jeździć kabrioletem i podrywać panienki, muszą teraz być w polu i walczyć za wolność swojego kraju – mówił ze sceny Opery Leśnej Maciej Maleńczuk.

Przed wykonaniem utworów piosenkarz pozdrowił też Lecha Wałęsę, który, jak przypomniał, wyprowadził radzieckie wojska z Polski. 

– Z całego serca chciałem pozdrowić Lecha Wałęsę, który wyprowadził rosyjskie wojska z Polski. Kto o tym zapomniał, niech sobie przypomni. Zagramy piosenkę "Sługi za szlugi", która mówi o tym, że ślepe posłuszeństwo władzy nie jest żadnym patriotyzmem – wymownie oznajmił publiczności Maciej Maleńczuk.

Przypomnijmy, że wspomniany utwór "Sługi za szlugi" Maleńczuk nagrał w 2014 r. wspólnie z Yugopolisem. Piosenka odnosi się do konfliktu rosyjsko-ukraińskiego i niesie przesłanie do Rosjan, aby się opamiętali i więcej nie poddawali hegemonom Rosji.

"Rosjanie, Rosjanie, Rosjanie moi. Odważny naród, lecz władzy się boi. Czemuście pijani w samolot strzelali. Sługi za szlugi świat gotowi spalić" – brzmią wersy utworu, który obecnie stał się niezwykle aktualny.

Czytaj także: Maleńczuk ostro o wyborczej "ciemnocie". Muzyk proponuje remedium na PiS

Maleńczuk zdecydował się także wykonać utwór "Vladimir" – również nagrany w 2014 r., wypuszczony przez artystę po aneksji Krymu przez Rosję. Piosenka śpiewana jest w języku rosyjskim, jednak w refrenie utworu padają niecenzuralne słowa, które po polsku brzmią niemalże tak samo.

"Ja z tobą, ja z tobą ni ch**a. Ty ze mną, ty ze mną ni ch**a. Ja z tobą, ty ze mną ni ch**a. Na zawsze, na zawsze ni ch**a. Oj Vladimir" – śpiewał w Sopocie Maciej Maleńczuk.

Czytaj także: https://natemat.pl/177841,chamstwo-w-panstwie-maciej-malenczuk-wyjasnia-dlaczego-boi-sie-i-nie-lubi-pis-u-prezydenta-nazywa-plastusiem