
Cypr stał się jednym z kierunków, o którego bezpieczeństwo martwią się polscy turyści. W poniedziałek 2 marca konieczna była ewakuacja jednego z tamtejszych lotnisk. We wtorek Ryanair nie miał wątpliwości, jaka będzie przyszłość lotów do tego kraju.
Polacy są jedną z najliczniejszych grup turystów odwiedzających Cypr. W styczniu 2026 roku to właśnie nasi podróżni byli liderami tamtejszej turystyki za sprawą 22 tys. osób, które spędziły tam urlop. Nic więc dziwnego, że informacje o ataku dronów z Iranu na tej wyspie wywołały niepokój i pytania o bezpieczeństwo wakacji. Ze spokojem na pytanie o przyszłość lotów do tego kraju odpowiedział CEO Ryanaira Michael O'Leary.
Ryanair nie odwoła lotów na Cypr. Nie będzie zmian w rozkładzie lotów
Wiele pytań o bezpieczeństwo wakacji na Cyprze pojawiło się w poniedziałek 2 marca. Tego dnia media informowały o ataku irańskiego drona na brytyjską bazę wojskową na południowych zachodzie wyspy. Później doszło do ewakuacji lotniska w Pafos.
To właśnie na to lotnisko lata Ryanair. Z powodu tymczasowego zamknięcia portu do Aten przekierowano dwa samoloty z polskimi turystami. Sytuacja szybko wróciła do normy, a porto wznowił operacje. Na pytanie o to, czy Irlandczycy anulują loty na Cypr, odpowiedź Michaela O'Leary'ego była krótka. – Nie – przekazał.
– Wczoraj doszło do ataków dronów na Akrotiri. To baza brytyjskich sił powietrznych na południu Cypru. Cypryjska przestrzeń powietrzna pozostała wczoraj otwarta przez cały dzień. Nasze zespoły operacyjne i ds. bezpieczeństwa, wraz z EASA, kontynuują ocenę bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej nad Cyprem – przekazał CEO Ryanaira.
– Władze cypryjskie podchodzą do tego spokojnie, uznając, że nie ma zagrożenia dla lotów na wyspę i z niej. Jest ona bardzo dobrze broniona, głównie przez brytyjskie wojsko. Tak więc na ten moment sytuacja jest stabilna – dodał.
Zobacz także
MSZ podwyższyło poziom zagrożenia dla Cypru. easyJet wstrzymał loty
Tak spokojnie na sytuację na wyspie nie zareagował konkurent Ryanaira – easyJet. Brytyjskie linie podjęli szybką decyzję o wstrzymaniu lotów na Cypr do czwartku 5 marca. Turystów ostrzega także polska ambasada i MSZ.
W związku z poniedziałkowymi incydentami nasze MSZ podjęło decyzję o podniesieniu stopnia ostrzeżeń dla podróży na Cypr do poziomu drugiego. "Konflikt zbrojny trwający na Bliskim Wschodzie może stwarzać zagrożenie także dla Cypru. Nie można wykluczyć nagłego zamknięcia przestrzeni powietrznej dla ruchu cywilnego i wystąpienie trudności z opuszczeniem wyspy" – czytamy w komunikacie MSZ.
Podkreślmy, że sytuacja na Cyprze pozostaje stabilna. Od poniedziałku nie doszło tam do nowych ataków. Dodatkowo dwa myśliwce F-16 wysłała tam Grecja. O bezpieczeństwo tego kraju dbają także stacjonujący tam brytyjscy żołnierze.
