Ursula von der Leyen zapowiada powrót do energii nukearnej. To gwałtowny zwrot
Ursula von der Leyen zapowiada powrót do energii nukearnej. To gwałtowny zwrot Fot. Komisja Europejska – Serwis Audiowizualny / Dati Bendo

Unia Europejska wykonuje gwałtowny zwrot w sprawie atomu. Dotychczasowa polityka antynuklearna okazała się nieskuteczna w dobie wahań na globalnym rynku ropy i gazu. Pora naprawić strategiczny błąd i uniezależnić się od zewnętrznych dostaw.

REKLAMA

Sytuacja na Bliskim Wschodzie brutalnie obnaża podatności unijnej polityki energetycznej. Sytuacja jest trudna: ropa drożeje, Katar zakręca kurek z gazem, rosyjscy oficjele próbują wciskać światu sankcjonowany surowiec, a prężnie rozwijane OZE nie jest w stanie poradzić sobie z nowymi wyzwaniami.

W efekcie tego kryzysu jesteśmy świadkami prawdziwej zmiany paradygmatu w polityce energetycznej Unii Europejskiej. Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen otwarcie przyznaje, że w dobie kryzysu "Europa potrzebuje rodzimych, niskowęglowych źródeł energii". Mniej oczekiwany jest kierunek, z którego te źródła energii mają nadejść. To "nuklearne i odnawialne źródła razem mają kluczową rolę do odegrania".

W swoim przemówieniu na szczycie dotyczącym energii nuklearnej w Paryżu poruszyła także temat wpływu kryzysu energetycznego w Europie na sektor przemysłowy i codzienne życie obywateli UE. Droga energia elektryczna to zagrożenie dla zwykłych gospodarstw domowych, a niestabilny dostęp do paliw ogranicza potencjał rozwoju nowoczesnych technologii, w tym robotyki i AI.

Ursula von der Leyen przyznała, że przez lata rozwój technologii atomowych był w UE blokowany. W 1990 roku aż jedna trzecia energii pochodziła z atomu. Aktualnie to zaledwie 15 proc.

Nowe otwarcie z atomem to wielka szansa dla Unii Europejskiej

UE niestety nie jest istotnym producentem ropy i gazu. Przypomnijmy, że największym lokalnym dostawcą surowców energetycznych na naszym kontynencie jest pozostająca poza Unią Europejską Norwegia. Jesteśmy nadmiernie zależni od zewnętrznych podmiotów. I to ma się zmienić.

Nowa polityka energetyczna ma być oparta o proste filary: energię czystą, tanią, "odporną" na geopolityczne wahania i przede wszystkim europejską. Filarami tymi będą zarówno OZE, jak i energia atomowa.

Europejski potencjał nuklearny ma być realizowany również w kontekście nowych technologii termojądrowych tzw. "sztucznych słońc". W ostatnich latach na projekty związane z francuskim projektem ITER zainwestowano ponad 5 miliardów euro.

Aktualny kierunek rozwoju energetyki UE ma sprawić, by europejskie technologie nowej generacji były naszym rodzimym towarem eksportowym o wysokiej wartości.