Przemysław Czarnek z PiS w tle premier Polski Donald Tusk
Przemysław Czarnek odpowiada Donaldowi Tuskowi ws. Polexitu. Fot. Wikimedia Commons / Sejm RP (CC BY 2.0) / Shutterstock

Kandydat PiS na premiera odpowiada Donaldowi Tuskowi. Przemysław Czarnek we wpisie w mediach społecznościowych oskarża urzędującego szefa rządu o bycie podwładnym Ursuli von der Leyen i likwidację polskiej państwowości. A wszystko zaczęło się od ostrzeżenia w sprawie mozliwego Polexitu.

REKLAMA

Pomimo że to "patron Polexitu", czyli Karol Nawrocki został wywołany do tablicy, na atak ze strony Donalda Tuska odpowiedzieć zdecydował się Przemysław Czarnek. W swoim wpisie na X.com kandydat na premiera z ramienia PiS parafrazuje słowa Tuska, krytykuje go, ale jednocześnie zdaje się gasić część anty-unijnych zarzutów.

Czarnek nazywa realnym zagrożeniem "likwidację polskiej państwowości". Przypomnijmy, jest to odpowiedź na słowa premiera Tuska: "Polexit to dzisiaj realne zagrożenie, pragną go obie konfederacje i większość PiS, Nawrocki jest ich patronem".

W dalszej części wpisu Czarnek twierdzi, że likwidacja polskiej państwowości jest pragnieniem Ursuli von der Leyen i jej podwładnego – Donalda Tuska. Kandydat na premiera z ramienia PiS zapowiada, że zrobi wszystko, by Polska była suwerenna, z silną pozycją pozwalającą zreformować Unię Europejską.

Jego wypowiedź zawiera subtelne odniesienie do zarzutów o dążenie większości PiS do Polexitu. Wypowiedź Czarnka przedstawia wizję Polski obecnej w Unii, jednak zwraca uwagę, że sama Unia Europejska jego zdaniem powinna przejść reformy. Reformy te miałyby być wynikiem silnej pozycji Polski.

Wypowiedź Czarnka wyraźnie stara się uniknąć silnie anty-unijnej łatki, a zarazem rozbroić główną linię zarzutów kierowanych przez polityków KO. Nie znaczy to jednak, że ton wobec UE jest pozytywny. Krytyka wymierzona jest w nadmierną integrację Unii Europejskiej i zacieranie się roli poszczególnych państw w jej funkcjonowaniu.

Ostra wymiana pomiędzy politykami spowodowana jest przede wszystkim konfliktem wokół SAFE.

Echa walki o SAFE nie milkną, a polem bitwy staje się X

Polscy politycy coraz śmielej wypowiadają się na portalu X. Sytuacja jest pokłosiem zawetowaniu ustawy o unijnej pożyczce SAFE przez prezydenta Karola Nawrockiego. Weto dotyczy pożyczek na broń o wartości 44 mld euro. W odpowiedzi Rada Ministrów przyjęła uchwałę, która zezwala ministrom obrony i finansów na podpisanie umowy z Komisją Europejską.

Konflikt w polskiej polityce komentowany jest już poza granicami Polski. Działania prezydenta Nawrockiego określane są jako "blokada miliardów euro unijnej pomocy dla jego własnego kraju". Z perspektywy zagranicznej konflikt o SAFE jest elementem lokalnej gry politycznej, która wpływa na zdolność obronną całej Unii Europejskiej.

By zażegnać sytuację, prezydent Karol Nawrocki wraz z prezesem NBP – Adamem Glapińskim zwołali konferencję prasową, na której zaprezentowali autorski program SAFE 0%. Ich propozycja miałaby zagwarantować Polsce dostęp do takich samych środków co unijne SAFE, środki miałyby pochodzić natomiast z rezerw złota zgromadzonych przez NBP i inwestycji.

Proponowane przez UE oprocentowanie pożyczki SAFE wynosi 3%. Jednym z filarów SAFE jest brak możliwości wydania więcej niż 35% środków na sprzęt spoza Unii Europejskiej, Europejskiego Okręgu Gospodarczego i Ukrainy.