
Niski poziom inteligencji emocjonalnej może być bardzo szkodliwy dla więzi z innymi osobami. Takie osoby bardzo często unikają odpowiedzialności za swoje działania, dominują konwersacje, łatwo wpadają w konflikty i nie zawsze rozumieją konsekwencje swojego zachowania. Niskie EQ w niektórych przypadkach niesie za sobą potężny ładunek toksyczności.
Niski poziom inteligencji emocjonalnej powszechnie uważany jest za toksyczną cechę osobowości. Jest ona bardzo poważnym czynnikiem ryzyka w związkach. Łatwo pomylić ją z narcyzmem i niektórymi cechami autystycznymi (i wzajemnie).
Czym jednak w zasadzie jest inteligencja emocjonalna, zwana też potocznie EQ? Cecha ta została usystematyzowana przez Johna Mayera i Petera Salovey'a w ramach ogólnej teorii inteligencji emocjonalnej. Dotyczy ona rozumienia stanów emocjonalnych własnych i innych osób. Przekłada się na radzenie sobie ze swoimi emocjami i emocjami osób wokół nas.
Koncept rozwijany był przez Daniela Golemana, który podkreślał rolę EQ w obszarach kontrolowania i prawidłowego kierowania emocjami. Łączył on wysoki poziom inteligencji emocjonalnej z empatią i wysokimi zdolnościami społecznymi. Podzielił inteligencję emocjonalną na pięć obszarów:
- Samoświadomość
- Samoregulację
- Wewnętrzną motywację
- Empatię
- Umiejętności społeczne
Niskie EQ u partnera może Cię zniszczyć. Oto najważniejsze red-flagi
Model Golemana w przejrzysty sposób sugeruje nam, w których obszarach deficyty notować mogą osoby o niskim poziomie inteligencji emocjonalnej. Warto jednak traktować każdy z obszarów osobno, bo choć są one powiązane pod jednym szyldem "inteligencja emocjonalna", w praktyce każda osoba wykazuje pewne fluktuacje w poszczególnych obszarach tej inteligencji.
Zaczynając więc od początku – osoby z niskim EQ mogą wykazywać niski poziom samoświadomości. Takie osoby niekoniecznie zdają sobie sprawę z tego, jak ich działania wpływają na innych i na ich samych. Nie potrafią zrozumieć przyczyn konfliktów. Nie przyznają się do swoich błędów i nie przepraszają po konfliktach, nawet jeśli wina jest po ich stronie.
Kolejna kwestia – niski poziom samoregulacji, może przekładać się na wysoki poziom impulsywności. Napięcie psychiczne, nawet w kontekście standardowego konfliktu, lub jakiegoś zdarzenia losowego, akumuluje się, a osoba o niskim EQ nie ma możliwości zdrowego rozładowania go. Przynajmniej dopóki nie przekroczy ono skrajnego poziomu. Wówczas frustracja łatwo zamienia się w gniew.
Osoby o niskim poziomie inteligencji emocjonalnej wykazują często niską wewnętrzną motywację. W skrajnych sytuacjach przeradza się ona w wyuczoną bezradność. Jest ona związana z niską samooceną, apatią, pesymizmem. Często może skutkować ograniczeniem prób konstruktywnych zmian. W skrajnych przypadkach wpływa na gotowość do standardowych "dorosłych" zachowań, takich jak podjęcie pracy.
Osoby z niskim EQ często wykazują deficyty empatii. Ich zachowania często są egoistyczne, skoncentrowane na ich indywidualnym interesie. Często pomijają potrzeby partnerów w interakcjach, raczej "biorą" niż "dają".
Osoby z niskim poziomem inteligencji emocjonalnej wykazują często lekkie deficyty społeczne. Może to ograniczać ich asertywność, redukować szanse powodzenia zawodowego i życiowego, ale też odcinać je od otoczenia. Deficyty te w skrajnych przypadkach przeradzają się w bardzo toksyczne mechanizmy obronne. Osoba z niskim EQ może unikać konfrontacji poprzez ucinanie kontaktu z partnerem, tzw. stonewalling. Niekiedy, w skrajnych przypadkach występuje także tzw. silent treatment – karanie ciszą.
Zobacz także
Skrajnie wysoki poziom tych cech powinien zapalać nam czerwoną lampkę w głowie. Niski poziom inteligencji emocjonalnej może dotyczyć nie tylko "standardowej" cechy, ale też zachowań patologicznych, które związane są z silną, toksyczną psychopatologią. Niektóre objawy charakterystyczne dla EQ mogą być związane z narcyzmem, czy nawet z utajoną przemocą domową (coercive control).
Czy osoby z niską inteligencją emocjonalną mogą być szczęśliwe?
Pytanie, które należy sobie zadać, dotyczy bardziej kontekstu relacji z otoczeniem – z innymi osobami, a niekoniecznie poziomu satysfakcji z życia (tzw. well-being) wobec osoby, która przejawia cechy niskiej inteligencji emocjonalnej. Paradoksalnie osoby o takim profilu nie stanowią dużego udziału wśród pacjentów zgłaszających się do gabinetów psychoterapeutycznych.
Niska inteligencja emocjonalna niekoniecznie oznacza cierpienie osoby, która ją przejawia. W zasadzie bywa odwrotnie, przynajmniej jeśli chodzi o deklarowany poziom niskiego samopoczucia lub depresji. Osoby o niskim EQ częściej krzywdzą swoim zachowaniem inne osoby i to jest motorem zapalnym do zmian, a zarazem do podjęcia kroków w celu uzyskania wsparcia psychicznego.
Wynika to z tego, że niskie EQ tworzy pewne skuteczne bariery, które mają chronić osoby obdarzone nim przed rzeczywistością. Takie osoby rzadko będą twierdziły, że "to one są problemem", że stanowią toksyczny komponent w relacji. Często przecież zaprzeczają, że mają jakikolwiek problem. To znacząco utrudnia pracę z nimi, ale nie jest czynnikiem dyskwalifikującym.
Czy osoby z niską inteligencją emocjonalną mogą budować skuteczne związki?
Niska inteligencja emocjonalna najmocniej uderza w najbliższe osoby, najczęściej partnerów i członków rodziny. Ciężko jest tworzyć zdrową zależność z osobą, która nie przyznaje się do winy, nie bierze odpowiedzialności za nic i nie radzi sobie z komunikacją w związku. Ale nie jest to niemożliwe, o ile taka osoba podejmie pracę z właściwym psychologiem.
Jeśli chodzi o poszerzanie kompetencji osób z niską inteligencją emocjonalną, to obarczone jest podobnymi czynnikami ryzyka co leczenie narcyzmu. Wszystko zależy przede wszystkim od gotowości do zmiany osoby, która wykazuje tę cechę. Poza taką gotowością musi zostać uwzględniony cały kontekst danej osoby – czy pacjent wykazuje wyuczoną bezradność, czy jest w stanie pojąć gdzie jego empatia wykazuje deficyty, czy ma odpowiednią, wewnętrzną motywację do zmiany.
Warto jednak uwzględnić, że tego typu proces jest długi i trudny. Trudność ta wymaga ciągłego zmagania się z tymi najmocniej destruktywnymi cechami niskiej inteligencji emocjonalnej, z tymi najważniejszymi mechanizmami obronnymi. To gigantyczne wyzwanie, które angażuje ogrom motywacji i zdarza się, że kończy się wypaleniem i niepowodzeniem. Ale jest możliwe.
