
Kto choć raz leciał wiele godzin w klasie ekonomicznej, ten wie, że wygodne spanie na pokładzie graniczy z cudem. Teraz ma się to zmienić – jedna z dużych linii lotniczych zapowiada nowy rodzaj udogodnienia na pokładzie, które może przypominać... łóżko. Jest jednak pewien haczyk: nie każdy z nas szybko z niego skorzysta.
Podróżowanie na długich trasach potrafi być wyczerpujące. Niewygodne siedzenia, brak miejsca na nogi i próby ułożenia się do snu w pozycji półsiedzącej to dla wielu pasażerów przykra rzeczywistość. Nic więc dziwnego, że wizja wygodnego snu w samolocie brzmi jak spełnienie marzeń – zwłaszcza dla tych, którzy nie chcą lub nie mogą pozwolić sobie na klasę biznes.
Łóżko w samolocie w klasie ekonomicznej. Linia lotnicza wprowadza nowe rozwiązanie
Wprowadzenie tzw. "Relax Row" zapowiada amerykański przewoźnik United Airlines. Nowość ma pojawić się od 2027 r. na pokładach samolotów dalekiego zasięgu. Na czym będzie polegać? Pasażerowie linii będą mogli zarezerwować trzy sąsiadujące miejsca w klasie ekonomicznej. Fotele zostaną wyposażone w specjalne podnóżki, które po podniesieniu stworzą płaską powierzchnię do leżenia. Dodatkowo linia zapewni materac, poduszkę i koc, dzięki czemu przestrzeń zamieni się łóżko.
Co ważne, z takiego rozwiązania będą mogły skorzystać zarówno pojedyncze osoby, jak i pary czy rodziny do trzech osób. W każdym samolocie przewidziano nawet kilkanaście takich rzędów.
Jest jeden problem. W Polsce z łóżka w samolocie raczej nie skorzystamy
Choć pomysł brzmi kusząco, dla wielu podróżnych z Polski jest pewien minus. United Airlines nie oferują bezpośrednich połączeń z naszego kraju, więc skorzystanie z "Relax Row" może wymagać dodatkowych przesiadek bądź podróży z innego europejskiego kraju. Linia oferuje połączenia m.in. z Londynu, Frankfurtu czy z Paryża.
Podobne rozwiązania testują jednak także inni przewoźnicy. Na przykład Lufthansa już teraz oferuje tzw. "Sleeper’s Row" na wybranych długich trasach – choć w tym przypadku komfort jest nieco mniejszy, bo brakuje rozkładanych podnóżków. Przestrzeń do spania jest o połowę mniejsza od tej, którą zapowiadają United Airlines.
Zobacz także
Od lat funkcjonują także inne sposoby na wygodniejsze podróżowanie po Europie. Coraz większą popularnością cieszą się nocne pociągi z miejscami do spania, które pozwalają ominąć niewygodne loty i dotrzeć na miejsce wypoczętym. Szczególnie prężnie rozwija się European Sleeper – sieć nocnych pociągów łączących europejskie miasta, np. Brukselę, Amsterdam, Berlin, Mediolan, czy Pragę. W Europie pojawiły się także autobusy sypialne.
Jedno jest pewne: branża turystyczna dostrzega, że pasażerowie coraz częściej chcą zaoszczędzić czas, decydując się na podróż w nocy. A to może oznaczać, że podobne rozwiązania w staną się w przyszłości standardem – także bliżej Polski.
