Donald Trump grozi Iranowi piekłem. Kompletnie stracił cierpliwość
Donald Trump grozi Iranowi piekłem. Kompletnie stracił cierpliwość Fot. whitehouse.gov / Materiały prasowe

Nie zanosi się na pokojowe rozwiązanie konfliktu Iran kontra USA i Izrael. Donaldowi Trumpowi puściły nerwy. W niezwykle ostrym i wulgarnym wpisie na Truth Social informuje o swoim pomyśle na dalsze działania USA na Bliskim Wschodzie. Prezydent zapowiada sądny dzień. Już we wtorek planuje ruszyć na Cieśninę Ormuz ze wszystkich sił.

REKLAMA

Donald Trump zapowiada atak na Iran. "Macie 48 godzin albo rozpęta się prawdziwe piekło" – pisał w sobotę. W swojej najnowszej wypowiedzi na Truth Social nie przebiera w słowach.

"Wtorek będzie dniem elektrowni i mostów, wszystko w jednym, w Iranie. Nigdy nie będzie czegoś takiego. Otwórzcie tę j**ną cieśninę [Ormuz – red.], wy cholerni szaleńcy, albo będziecie żyć w piekle. Chwała Allahowi" – pisze w niedzielę.

Wypowiedź Donalda Trumpa wyraźnie sugeruje lądowe działania. "Dzień elektrowni", "dzień mostów", może zapowiadać amerykańskie ataki na infrastrukturę energetyczną i logistyczną, które stanowiłyby wstęp do pełnoskalowego desantu. Co ważne, USA mają możliwość przeprowadzenia takiej operacji w tym regionie. Od tygodni do Cieśniny Ormuz trafiały gotowe do walki siły militarne, w tym grupy desantowe liczące tysiące żołnierzy marines.

Wygląda na to, że dyplomacja zawiodła, a presja czasu działa na niekorzyść pokojowych rozwiązań

Niedawno Donald Trump informował, jakoby sytuacja na Bliskim Wschodzie była pod kontrolą USA. Irańscy przedstawiciele mieli "błagać go na kolanach" o pokój. Prezydent USA w licznych wystąpieniach podkreślał amerykańską przewagę i sugerował, że wojna w zasadzie została wygrana.

Pomimo deklaracji stawiających USA w roli bezsprzecznego zwycięzcy, prezydent Stanów Zjednoczonych w ostrych słowach krytykował swoich sojuszników z NATO za brak wsparcia z ich strony. Nazwał sojusz "pluszowym tygrysem". Oskarżenia prezydenta dotyczyły utrudniania jego kampanii w Cieśninie Ormuz poprzez blokowanie dostępu do baz. Sprzeciw wobec działań Donalda Trumpa zgłosiły m.in. Hiszpania – blokując przestrzeń powietrzną dla samolotów bojowych z USA i Włochy – nie udzielając dostępu do bazy wojskowej na Sycylii.

Wśród ostrych wypowiedzi Donalda Trumpa na temat NATO nie brakowało także takich, w których podkreślał on wizję Iranu jako państwa upadłego, które nie ma zdolności militarnych: "NATO nie zrobiły absolutnie nic, by wspomóc nas z szalonym krajem, aktualnie zdziesiątkowanym militarnie, jakim jest Iran. U.S.A. nie potrzebuje nic od NATO, ale nigdy nie zapomnimy tego bardzo ważnego punktu w czasie" – stwierdził we wpisie na Truth Social.

Eskalacja ze strony prezydenta USA może być związana z licznymi protestami w USA, które zgromadziły ponad 8 milionów osób. Manifestanci zwracali uwagę na wysokie koszty życia, rosnące ceny paliw i autorytarne zapędy Donalda Trumpa. Przeciwnicy prezydenta zarzucają mu zaangażowanie w niepotrzebną wojnę, która drenuje budżet i nie przynosi żadnych wymiernych korzyści.

Konflikt na Bliskim Wschodzie jest dla USA niezwykle kosztowny. Jak podaje iran-cost-ticker.com, aktualne szacunki wskazują na niemal 42 miliardy dolarów wydane na kampanię, która rozpoczęła się 36 dni temu. To ponad miliard dolarów dziennie.

Krucjata pod patronatem Donalda Trumpa nabiera tempa: "Chwała Allahowi"

Donald Trump publicznie wykluczał możliwość wykorzystania piechoty w działaniach militarnych na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie Pentagon przenosił w region Zatoki Perskiej coraz potężniejsze zaplecze wojskowe. Mowa tu m.in. o 82. Dywizji Powietrznodesantowej, a także desantowych grupach uderzeniowych wokół okrętów USS Boxer i USS Tripoli.

Według Pentagonu działanie miało na celu "zapewnienie prezydentowi różnych możliwości" względem operacji w Iranie. Wygląda na to, że jesteśmy świadkami, jak jedna z tych opcji – lądowy desant, staje się coraz bardziej realna.

Donald Trump wyraźnie traci cierpliwość. Jego poprzedni wpis na temat sytuacji w Cieśninie Ormuz miał podobny wydźwięk, jednak pozbawiony był wulgaryzmów. Nie zabrakło w nim odniesienia do kontekstu religijnego: "Pamiętacie, gdy dałem Iranowi dziesięć dni na zawarcie porozumienia lub otwarcie Cieśniny Ormuz? Czas ucieka – 48 godzin, zanim spadnie na nich całe piekło. Chwała niech będzie Bogu".