
Sytuacja na Bliskim Wschodzie, mimo upływu miesiąca od ataku Izraela i USA na Iran, pozostaje daleka od stabilnej. Wiele linii lotniczych nadal nie wznowiło tam połączeń i nic nie wskazuje na to, żeby okoliczności miały się poprawić. Stąd kolejne firmy podejmują drastyczne decyzje i na długo zawieszają swoje wycieczki do tego regionu.
Bliski Wschód jest bardzo ważnym punktem dla światowej turystyki i to z kilku powodów. Po pierwsze, kraje takie jak Oman, ZEA czy Katar są niezwykle popularne wśród zagranicznych podróżnych. Przyciągają także Polaków. Po drugie właśnie Doha, Abu Zabi, Dubaj czy Szardża to jedne z największych portów przesiadkowych, będące punktem na drodze w głąb Azji. Jednak wiadomo już, że do stolicy ZEA do końca roku nie wrócą linie British Airways. Natomiast Qatar Airways do odwołania nie przylecą do Polski. Z wysłania turystów do ZEA i w region Półwyspu Arabskiego zrezygnowała właśnie kolejna firma.
Wycieczki do ZEA i całego regionu odwołane aż do marca 2027 roku
Turystyka indywidualna, a także wyjazdy z biurami podróży są dwoma najważniejszymi filarami turystyki w ZEA i w wielu krajach Bliskiego Wschodzie. Jednak od lat bardzo dynamicznie rozwija się tam także turystyka rejsowa. Ogromne statki wycieczkowe wypływają m.in. z Dubaju. Jednak z powodu niestabilności w regionie kolejna firma rejsowa właśnie zrezygnowała z wysłania tam swojej jednostki.
Jako pierwsza decyzję o odwołaniu wszystkich swoich rejsów na Bliskim Wschodzie podjęła Costa Cruises. W specjalnym komunikacie jej właściciele przekazali, że w sezonie 2026/27, czyli od listopada do marca, w ten region nie popłynie Costa Smeralda, czyli ich flagowa jednostka. Zamiast tego będzie ona kursowała po Wyspach Kanaryjskich.
Teraz na podobny krok zdecydowała się kolejna firma rejsowa. Explora Journeys, specjalizująca się w luksusowych rejsach wycieczkowych, pływała dotychczas w sezonie zimowym na trasach obejmujących m.in. Bahrajn, ZEA, Oman, Arabię Saudyjską i Egipt. Od listopada do marca przyszłego roku nie zawinie jednak do portów w tym regionie świata.
"Decyzja ta została podjęta z dużym wyprzedzeniem, po dokładnym rozważeniu i odzwierciedla zaangażowanie firmy Explora Journeys w zapewnienie gościom i doradcom ds. podróży jasności i pewności podczas planowania przyszłych podróży" – przekazała firma Explora Journeys w komunikacie cytowanym przez "Euronews".
Zobacz także
Statki utknęły na Bliskim Wschodzie. Rejsy odwołane
Problemy z rejsami z powodu sytuacji na Bliskim Wschodzie ma także firma Celestyal Cruises, której jednostki utknęły w Dubaju i Dosze. Sprowadzenie statków do Europy jest niemożliwe, stąd konieczność odwołania rejsów, które obejmowały m.in. greckie wyspy, ale i długie, bo 14-dniowe wycieczki, w trakcie których statki zawijały do Dubrownika, Kotoru, Bari i kilku miejsc w Grecji.
Problemy podczas tegorocznego letniego sezonu rejsowego może mieć znacznie więcej firm. Wystarczy wspomnieć, że swoje jednostki na Bliskim Wschodzie w momencie wybuchu konfliktu miały Aroya Cruises, TUI Cruises i MSC Cruises. Turyści pływający zwłaszcza po Morzu Śródziemnym mogą obawiać się wiadomości o odwołaniu zaplanowanych rejsów.
