
W czwartkowe południe w Sejmie nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego złożyli ślubowanie. Zrobiła to cała szóstka, nawet ci, którzy byli wcześniej w Pałacu Prezydenckim. Choć Karol Nawrocki dostał zaproszenie na tę uroczystość, nie przybył na miejsce. Co ciekawe sędziowie, zaczynając przemowy, zwracali się właśnie do niego.
13 marca Sejm wybrał sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. O tym, że może dojść do spięcia między prezydentem a rządem w tej sprawie, pisaliśmy w naTemat.pl. Dodajmy, że wszystkie te osoby były kandydatami z ramienia Koalicji 15 października. Ci z PiS przepadli w głosowaniu.
1 kwietnia Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu Prezydenckiego dwoje nowych sędziów: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Złożyli oni ślubowanie w obecności głowy państwa. Momentalnie pojawiły się pytania, co z resztą: Krystianem Markiewiczem, Anną Korwin-Piotrowską, Maciejem Taborowskim i Marcinem Dziurdą. Tłumaczyć musiał się z tego szef KPRP Zbigniew Bogucki.
Ślubowanie sędziów TK w Sejmie
Na początku kwietnia nastąpił zwrot w sprawie, bowiem zaplanowano, że sędziowie odrzuceni przez Nawrockiego złożą ślubowanie, ale w Sejmie. I co ciekawe wysłali Nawrockiemu zaproszenie na tę uroczystość.
Całe wydarzenie rozpoczęło się według planu, czyli 9 kwietnia o godz. 12:30. Na miejscu pojawili się marszałkowie: Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, a także wicemarszałkowie. Obecny był także notariusz.
Najpierw marszałek Czarzasty wręczył uchwały o wyborze na sędziego TK. Później kolejno sędziowie składali ślubowania "wobec prezydenta RP", ale na sali nie było Karola Nawrockiego.
Zanim przeczytali oficjalną treść, ślubowanie zaczynali od słów: – Zwracam się do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 roku o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, tekst jednolity, Dziennik Ustaw z 2018 roku, pozycja 422...
Dodajmy, że ponowne ślubowanie złożyli też nawet ci sędziowie, od których przysięgę odebrał już wcześniej Nawrocki w Pałacu. Mowa o Magdalenie Bentkowskiej i Dariuszu Szotku.
Po tym, jak każdy wypowiedział oficjalne formuły ślubowania i zrobiono wspólne zdjęcie, pozostała część formalności odbywała się już za zamkniętymi drzwiami.
Zobacz także
Sprawa oburzyła prawicę i ludzi prezydenta
Sprawa wywołała kontrowersje szczególnie wśród członków PiS. Zapowiedzieli oni już złożenie zawiadomienia w prokuraturze w kwestii m.in. możliwości przekroczenia uprawnień.
– To też jest zamach stanu, czyli próba siłowej, czy przemocowej zmiany ustroju RP, bo nigdy tak nie było, żeby sędziowie Trybunału składali ślubowanie gdzieś, w obecności nie wiadomo kogo – twierdził w rozmowie z gazetą.pl były wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Natomiast szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki w długim oświadczeniu przekonywał, że taki scenariusz ślubowania nie jest zgodny z konstytucją.
Z kolei prezes NRA mec. Przemysław Rosati w "Rozmowie naTemat" tłumaczył, że argumenty o konieczności fizycznego złożenia ślubowania przed prezydentem nie mają podstaw prawnych.
Ponadto niewykluczone, że po ślubowaniu nowi sędziowie udadzą się do TK. W gotowości jest policja, która ma zabezpieczać całe wydarzenie.
