Łatwogang i Bedoes 2115
Chłopaki przypominają, co było najważniejsze w ich akcji Fot. YouTube / latwogang

Łatwogang i Bedoes 2115 podsumowali dziewięciodniowy maraton charytatywny, oddając hołd wszystkim darczyńcom, personelowi medycznemu, a przede wszystkim dzieciom zmagającym się z rakiem. Zamiast wywiadów i podziękowań, twórcy apelują o dalsze szerzenie świadomości o walce z nowotworami.

REKLAMA

Po zakończeniu rekordowej transmisji na żywo, która zjednoczyła miliony ludzi wokół fundacji Cancer Fighters, Bedoes 2115 i Łatwogang opublikowali w mediach społecznościowych wspólny komunikat. Inicjatorzy akcji, która zebrała astronomiczną kwotę 250 mln zł na leczenie dzieci, skupili się na przekazaniu najważniejszego sensu całego tego przedsięwzięcia – że rak, to nie wyrok.

"To wspólne dzieło". Twórcy dziękują darczyńcom i apelują do mediów

Na Instagramach Bedoesa i Łatwoganga pojawiły się podziękowania skierowane bezpośrednio do internautów. Duet podkreślił, że sukces zbiórki to zasługa społeczeństwa, a nie ich samych. "To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj" – zaznaczyli we wpisie.

Odnieśli się także do ogromnego zainteresowania mediów i licznych próśb o wywiady, wyjaśniając, że ich misja przed kamerami dobiegła końca. "Przez te 9 dni powiedzieliśmy wystarczająco" – ucięli krótko, ponieważ, jak wielokrotnie podkreślali na streamie, to nie o nich była cała ta akcja. – Tu chodzi o dzieci i wszystkich, którzy nie mają wyboru i muszą walczyć (...) to o im dawajmy siłę codziennie, im dajmy głos, ich zaproście do programu. Zmieńmy sposób myślenia o raku na zawsze – zaapelowali.

Rak to nie wyrok. Czyli co najważniejszego powinniśmy zapamiętać po akcji

Inicjatorzy historycznego streamu charytatywnego zwrócili w swoim oświadczeniu przede wszystkim uwagę na to, aby dalej nagłaśniać zbiórkę fundacji Cancer Fighters na dzieci walczące z nowotworami. Szczególnie zależy im także na szerzeniu w społeczeństwie świadomości o tym, że w końcu "RAK TO NIE WYROK" i każda realna pomoc ma ogromne znaczenie w procesie leczenia.

W swoim komunikacie Bedoes i Łatwogang zwrócili również uwagę na osoby, które na co dzień toczą walkę o zdrowie najmłodszych na oddziałach szpitalnych. Wyrazili ogromny podziw dla wszystkich pielęgniarzy, pielęgniarek oraz lekarzy i lekarek, zaznaczając, że to właśnie im powinno się przyznawać "ordery za zasługi" za ich codzienny trud, poświęcenie oraz podejmowaną walkę.

Polaków połączył wielki cel

Dziewięciodniowa transmisja na żywo prowadzona przez Łatwoganga na YouTube, która na stałe zapisze się w historii polskiego internetu, zakończyła się w niedzielę 26 kwietnia o godz. 21:37. Ostateczny wynik zbiórki na walkę dzieci z nowotworami przekroczył najśmielsze oczekiwania, osiągając niebotyczną sumę ponad 250 milionów złotych. Jak zaznaczają w oświadczeniu inicjatorzy akcji, dopilnują oni tego, aby "każda złotówka została rozdysponowana zgodnie z przeznaczeniem".

Przypominamy, że wszystko zaczęło się od współpracy rapera Bedoesa 2115 z 11-letnią Mają Mecan. Dziewczynka, podopieczna fundacji Cancer Fighters, już po raz trzeci toczy walkę z ostrą białaczką szpikową. Ich wspólny utwór "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" stał się hymnem, który 17 kwietnia skłonił Łatwoganga do uruchomienia dziewięciodniowego maratonu na żywo. Przez ten czas jego mieszkanie odwiedziły dziesiątki osób – od gwiazd kina i muzyki po legendy sportu – wszystko po to, aby jak najbardziej nagłośnić akcję.

Łatwogang i Bedoes 2115 udowodnili, że nowotwór nie musi być tematem tabu, a realna walka z nim zjednoczyła miliony ludzi we wspólnym celu. We wspólnym oświadczeniu chłopaków na Instagramie, wspominają oni jeszcze o swojej prośbie, aby 26 kwietnia uczynić w Polsce dniem walki z rakiem.