Ostrzeżenie przed bakterią na Teneryfie
Wyspy Kanaryjskie są z reguły bardzo bezpieczne Fot.mkos83/Shutterstock

Wyspy Kanaryjskie od lat są jednym z ulubionych kierunków Polaków, którzy szukają słońca i czystego oceanu. Niestety, dla wielu osób wypoczywających w maju w jednym z najpopularniejszych kurortów na wyspie, wymarzony urlop znacznie się skomplikował.

REKLAMA

14 maja służby na Teneryfie podjęły decyzję o zamknięciu jednej z obleganych plaż, a nad brzegiem zamiast uśmiechniętych wczasowiczów pojawiły się czerwone flagi. Powód? To, co wykryto w wodzie, może być wyjątkowo niebezpieczne dla zdrowia.

Czerwona flaga w sercu kurortu. To nie pierwszy raz na Wyspach Kanaryjskich

Mowa o plaży La Pinta, położonej tuż obok Puerto Colón, w samym sercu turystycznego zagłębia Costa Adeje na Teneryfie. Jak donosił serwis "Canarian Weekly", badania jakości wody, przeprowadzane przez lokalne władze, przyniosły niepokojące rezultaty. Wyniki analiz wskazały na przekroczenie norm bezpieczeństwa – w wodzie wykryto podwyższony poziom bakterii z grupy enterokoków.

Decyzja urzędu miasta Adeje była szybka: całkowity zakaz kąpieli do odwołania. Służby apelowały do turystów o stosowanie się do komunikatów, ponieważ kontakt z zanieczyszczoną wodą to nie tylko koniec zabawy w oceanie, ale przede wszystkim ryzyko infekcji skóry, dróg oddechowych czy bolesnych dolegliwości żołądkowych.

Nad plażą La Pinta zaczęły powiewać czerwone flagi, które dla wielu podróżnych były sporym rozczarowaniem, zwłaszcza przy wysokich temperaturach panujących na wyspie. Na szczęście sytuacja ta nie trwała długo. Już następnego dnia "Repeat Tenerife" poinformowało, że tymczasowy zakaz kąpieli został zniesiony po tym, jak nowe analizy wykazały, że poziom mikrobiologiczny bakterii powrócił do akceptowalnych norm.

Wyspy Kanaryjskie i Teneryfa. O czym warto pamiętać, wybierając się w podróż?

Jeśli planujecie wypad na południe Teneryfy (a taki urlop może być tańszy niż nad Bałtykiem) w najbliższych dniach, warto śledzić oficjalne komunikaty i sprawdzać kolor flagi przed wejściem do wody. W sytuacjach takich jak ta lepiej nie ryzykować zdrowia, nawet jeśli tafla oceanu wygląda bardzo kusząco. Wszystko po to, by wakacje wspominać jako czas resetu, a nie walki z infekcjami w lokalnej przychodni.

Jadąc na Teneryfę, warto pamiętać też o kilku innych rzeczach. Chociaż jest ona ogółem bardzo bezpieczna, najczęstszym problemem są tam włamania do aut na parkingach. Dlatego nigdy nie zostawiaj nic wartościowego na widoku (nawet bluzy czy torby z zakupami).

A pułapka, o której niewielu turystów wie, czai się na plażach. Na Wyspach Kanaryjskich popularne są tzw. popcornowe plaże, czyli plaże wypełnione rodolitami, białymi kamieniami w kształcie popcornu. Chociaż stanowią one atrakcyjne tło do zdjęć, wielu turystów na zrobieniu zdjęcia nie poprzestaje. Na lotnisku wielokrotnie doszło do sytuacji, w której skonfiskowane zostały rodolity zabierane przez turystów do domu jako pamiątka. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że Kanary wyjątkowo surowo dbają o przyrodę i zabieranie popcornowych kamyczków jest po prostu zabronione.