
Skoda w końcu pokazała oficjalnie swój najnowszy elektryczny model. Epiq to miejski SUV, który ma stać się nowym punktem wejścia do świata elektromobilności czeskiego producenta. Samochód ten jest pierwszym seryjnym modelem marki w pełni wykorzystującym język projektowania Modern Solid. Widzieliśmy go z bliska podczas premiery w Zurychu.
Nowa Skoda Epiq to kolejny gracz w bardzo gorącym segmencie. Na rynku pojawiło się sporo elektryków, które wymiarami można porównać na przykład z Volvo EX30. Epiq powstał na platformie Volkswagena o nazwie MEB+, którą współdzieli m.in. z Volkswagenem ID.Cross i Cuprą Raval.
I chociaż trudno porównać Skodę Epiq na przykład z Cuprą Raval jeden do jednego, to łatwo połączyć kropki. Mówimy de facto o autach z jednej rodziny. A skąd nawiązanie do Kamiqa? Zobaczcie na zdjęcia poniżej – proporcje są bardzo podobne.
Nowa Skoda Epiq – jak wygląda?
Nie bez powodu auto można było zobaczyć w kamuflażu całkiem niedawno na Milan Design Week. Skoda ma się czym chwalić, bo ich oferta z samochodami na prąd ciekawie się rozrasta. Wszyscy znamy już Skodę Enyaq i Elroq, które dobrze przyjęły się wśród klientów czeskiej marki. Epiq to bardziej miejska propozycja z odmienionym designem.
Kluczowym elementem stylistycznym jest nowa sygnatura świetlna w kształcie litery T oraz błyszcząca, czarna osłona Tech-Deck Face, która zastępuje tradycyjny grill. W sylwetce auta postawiono na świetną aerodynamikę – współczynnik oporu powietrza wynosi zaledwie 0,275. Samochód mierzy niecałe 4,2 m długości i prawie 1,8 m szerokości.
Epiq oferuje bagażnik o pojemności 475 litrów i trzeba przyznać, że to świetny wynik. To więcej niż we wspomnianej już Skodzie Kamiq. Dodatkowe 25 litrów przestrzeni zapewnia opcjonalny przedni bagażnik, tzw. frunk.
Epiq to pierwszy model Skody, w którym całkowicie zrezygnowano z komponentów pochodzenia zwierzęcego. Tradycyjną skórę zastąpiono materiałem Techtona, a tapicerki wykonano z poliestru z recyklingu. Łącznie w każdym egzemplarzu wykorzystano ponad 34 kg materiałów pochodzących z odzysku.
Już w wyposażeniu standardowym Epiq gwarantuje kilka kluczowych systemów bezpieczeństwa, w tym Front Assist, Side Assist, Lane Assist oraz funkcję rozpoznawania znaków drogowych. System opcjonalny to Travel Assist 3.0. Bezpieczeństwo pasażerów wspiera siedem poduszek powietrznych w standardzie, w tym centralna poduszka powietrzna.
Zobacz także
Multimedialne serce auta to system infotainment oparty na systemie Android z centralnym ekranem o przekątnej 13,1 cala. Da się go personalizować i korzystać z usług online oraz specjalnego sklepu z aplikacjami. Z kolei aplikacja MyŠkoda zapewnia zdalny wgląd w status pojazdu, zarządzanie ładowaniem oraz obsługę wybranych funkcji. Na pierwszy rzut oka wygląda to dość intuicyjnie. Oprócz natywnych aplikacji Skody dostajemy dostęp do aplikacji zewnętrznych, takich jak Spotify, YouTube i Google Maps.
Skoda naprawdę mocno poszła tym razem w cyfryzację. Chodzi tu nawet o dostęp do samochodu. Mobilny cyfrowy kluczyk ma zadebiutować jeszcze w tym roku, umożliwiając kierowcom korzystanie z iPhone'a lub urządzenia z systemem Android zamiast tradycyjnego kluczyka.
Nowa Skoda Epiq – jakie opcje napędu?
W ofercie Skody dla nowego modelu przewidziano trzy warianty mocy. Epiq 35 i Epiq 40 mają odpowiednio 120 i 135 KM. Z kolei Epiq 55 gwarantuje nam 211 KM. Konfiguracja z napędem na przednie koła odróżnia Epiqa od pozostałych elektrycznych modeli Skody.
Epiq 35 i Epiq 40 dostały ten sam akumulator LFP o pojemności 37,5 kWh netto, co ma gwarantować około 315 kilometrów na jednym ładowaniu. Prędkość maksymalna dla tych wariantów to 150 km/h.
Inaczej to wygląda w przypadku Epiqa 55. Dostajemy większy akumulator NMC (51,5 kWh netto) i zasięg na około 440 kilometrów. Do tego szybkie ładowanie prądem stałym od 10 proc. do 80 proc. w około 24 minuty.
Dodajmy, że elektryczna architektura Epiqa pozwala wykorzystywać energię zgromadzoną w akumulatorze poza samochodem. Epiq obsługuje funkcję V2L, czyli Vehicle-to-Load, pozwalającą zasilać zewnętrzne urządzenia elektryczne, a także V2H, czyli Vehicle-to-Home, oraz V2G, czyli Vehicle-to-Grid, pod warunkiem zastosowania kompatybilnego wallboxa.
Warto wspomnieć też o ważnym technicznym detalu. Obie osie nowego Epiqa są wyposażone w hamulce tarczowe z wentylowanymi tarczami z przodu. Ze względu na konfigurację z napędem na przednie koła, tylna oś nie wykorzystuje hamowania rekuperacyjnego do spowalniania samochodu, co skutkuje częstszym użyciem tylnych hamulców, a w konsekwencji ogranicza utlenianie tarcz.
Na tych, którzy skuszą się na Epiqa czeka niespodzianka w ofercie. Krótko po debiucie rynkowym wprowadzona zostanie limitowana wersja First Edition. Oparta na wersji wyposażenia Selection, zostanie wzbogacona o bardziej ekskluzywne elementy wnętrza i nadwozia. Epiq First Edition odpowiada wariantowi Epiq 55, oferując 211 KM mocy i zasięg na ok. 440 kilometrów. Kilka detali nadwozia wykończonych w kolorze Navajo Orange nadaje samochodowi unikalny charakter.
Na razie trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo jak usłyszeliśmy od przedstawicieli marki, dokładny cennik Skody Epiq na polski rynek powinniśmy poznać przed wakacjami. We wrześniu auta mogą trafić do naszych salonów.
Więcej relacji zza kierownicy innych ciekawych aut znajdziesz na moich profilach Szerokim Łukiem na Facebooku oraz Instagramie.
