Donald Tusk
Donald Tusk dziękuje Karolowi Nawrockiemu Fot. Flickr / Kancelaria Premiera

Donald Tusk złożył dość niespodziewane podziękowania, ponieważ skierowane są do... Karola Nawrockiego. Do tego nagłego gestu szefa rządu skłoniła decyzja Trumpa w sprawie amerykańskich żołnierzy w Polsce.

REKLAMA

W piątek 22 maja Donald Tusk za pośrednictwem serwisu X skomentował najnowszą decyzję Donalda Trumpa. Jak pisaliśmy w naTemat, prezydnt USA przekazał, że wysyła 5 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Co jednak ciekawe, o całej sprawie Pentagon dowiedział się z mediów. "Decyzja prezydenta Donalda Trumpa dotycząca obecności wojsk amerykańskich w Polsce to dobra wiadomość dla Polski i USA" – napisał szef rządu na początku wpisu.

Donald Tusk składa podziękowania Karolowi Nawrockiemu

Jednak zdecydowanie ciekawiej robi się w drugiej części opublikowanego wpisu. Premier postanowił bowiem podziękować m.in. samemu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu za jego starania na tym polu.

"Wszystkim zaangażowanym w tę sprawę, prezydentowi Nawrockiemu, ministrom, kongresmenom i przyjaciołom Polski w USA dziękuję za skuteczność i jedność działania" – zakończył swój wpis premier.

Polska scena polityczna doczekała się więc wymiany zdań na wysokim poziomie, bez niepotrzebnych przepychanek między jednym a drugim obozem. "Kurczę, czy nie może zawsze być tak normalnie? Przecież takie sprawy powinny być obowiązkowo poza nawalanką. Wiem, naiwny jestem...", "No i to jest dobry wpis", "Nie wierzę własnym oczom. Normalny wpis w końcu" – czytamy w komentarzach.

Donald Trump wysyła żołnierzy do Polski. Za tą decyzją mają stać jego relacje z Nawrockim

Prezydent USA Donald Trump opublikował oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym poinformował, że wyśle do Polski dodatkowe 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Przyznał przy tym wprost, że głównym powodem tej decyzji są jego bliskie relacje z Karolem Nawrockim.

"W związku z pomyślnym wynikiem wyborów obecnego prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz biorąc pod uwagę nasze relacje z nim, mam przyjemność ogłosić, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5 tys. żołnierzy. Dziękuję za uwagę!" – przekazał we wpisie Donald Trump.

Do całej sprawy odniósł się polski prezydent, podkreślając wagę tych deklaracji. "Stoję i będę stać na straży sojuszu polsko-amerykańskiego – ważnego filaru bezpieczeństwa każdego polskiego domu i całej Europy. Dobre sojusze to sojusze oparte na współpracy, wzajemnym szacunku i dbaniu o nasze wspólne bezpieczeństwo" – rozpoczął swój post w sieci Karol Nawrocki.

Prezydent podziękował przywódcy USA za jego niezmienną przyjaźń wobec Polski oraz za decyzje, których praktyczny wymiar "widzimy dziś bardzo wyraźnie". "Bezpieczeństwo Polski i Polaków jest dla mnie najważniejsze!" – podsumował prezydent. Warto przypomnieć, że już podczas wrześniowego spotkania z Nawrockim amerykański prezydent osobiście zapewniał, iż wojska pozostaną w naszym kraju, a ich liczba może ulec zwiększeniu.

Szef MON również komentuje decyzję USA

Krótki komentarz w przestrzeni medialnej zostawił także szef polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej, który wcześniej sam już prowadził na ten temat rozmowę z szefem Pentagonu, Petem Hegsethem. Władysław Kosiniak-Kamysz docenił wagę amerykańskiej deklaracji w kontekście całego sojuszu.

"Decyzja prezydenta D. Trumpa o wysłaniu do Polski 5 tysięcy dodatkowych żołnierzy potwierdza, że relacje polsko-amerykańskie są bardzo silne, a Polska jest modelowym i żelaznym sojusznikiem" – napisał wicepremier.

Szef resortu obrony narodowej wyraził również satysfakcję z faktu, że polskie elity potrafią mówić w tej sprawie jednym głosem. "Dobrze, że o sprawy fundamentalne dla bezpieczeństwa naszej Ojczyzny walczymy wspólnie. To obowiązek, który przeradza się w skuteczność" – dodał na koniec Kosiniak-Kamysz.

O tym, co przeniesienie baz wojskowych z Niemiec oznacza dla Polski pisał ostatnio nas bratni portal INNPoland w tekście "Niemcy płaczą, Polska liczy zyski. Samorządy dałyby się pokroić za bazy armii USA". "Kiedy na horyzoncie pojawia się temat przeniesienia amerykańskich baz z Niemiec do Polski, większość analityków patrzy na mapy sztabowe i zasięgi rakiet. Ale istnieje też inna mapa – mapa gospodarcza polskich powiatów, na której obecność US Army działa jak zastrzyk z adrenaliny prosto w serce lokalnej ekonomii. Dla wielu samorządów amerykańscy żołnierze to nie tylko gwarancja bezpieczeństwa, to przede wszystkim największy inwestor, jakiego mogli sobie wymarzyć" – czytamy.