Donald Tusk
Nowy sondaż: Przewaga KO nad PiS wynosi prawie 10 pkt proc. Fot. Shutterstock

Pracownia Opinia24 przekazała redakcji naTemat.pl wyniki nowego sondażu partyjnego. Koalicja Obywatelska utrzymuje prowadzenie z poparciem 34,1 proc., a za jej plecami plasuje się PiS, które traci blisko 10 punktów procentowych. Za tym, wydawać by się mogło, spokojnym obrazem kryją się jednak sygnały, których partia rządząca nie powinna lekceważyć.

REKLAMA

Najnowszy sondaż pracowni Opinia24 pokazuje scenę polityczną w stanie pozornej równowagi. Mimo że w polskiej polityce dzieje się sporo, deklaracje poparcia dla poszczególnych ugrupowań zmieniły się między majem a czerwcem jedynie w granicach błędu statystycznego.

Gdyby wybory do Sejmu odbyły się w najbliższą niedzielę, chęć udziału w nich deklaruje niemal trzy czwarte badanych – 73 proc. Połowa respondentów (50 proc.) jest do głosowania zdecydowana, a kolejne 23 proc. raczej wzięłoby udział w wyborach. Po przeciwnej stronie stoi ponad jedna piąta ankietowanych. 12 proc. zapowiada, że na pewno nie pójdzie do urn, a 9 proc. raczej zostałoby w domu. Co dwudziesty badany (6 proc.) nie potrafi jeszcze określić, jak by się zachował.

KO przed PiS w nowym sondażu, Konfederacja trzecia

Co ciekawe, gotowość do głosowania wyraźnie rośnie wraz z wiekiem i wykształceniem. Najczęściej zamiar pójścia na wybory deklarują osoby po sześćdziesiątce (80 proc.) oraz badani z wyższym wykształceniem (83 proc.). Najbardziej zniechęceni do urn pozostają najmłodsi – w grupie 18–29 lat udziału w wyborach nie deklaruje 31 proc., a także osoby z wykształceniem podstawowym (również 31 proc.).

W gronie osób, które zamierzają głosować, najwięcej zwolenników ma Koalicja Obywatelska, która cieszy się poparciem na poziomie 34,1 proc. (wzrost o 0,3 pkt proc. w porównaniu z poprzednim badaniem). Na drugim miejscu utrzymuje się PiS z wynikiem 24,2 proc. (spadek o 0,6 pkt proc.). PiS dostało bolesny sygnał, choć na pierwszy rzut oka same liczby wyglądają stabilnie. Różnica między dwoma największymi ugrupowaniami jest spora i wynosi 9,9 pkt proc. Podium zamyka Konfederacja z poparciem 12,6 proc. To również kolejne badanie w ostatnim czasie, gdzie wszyscy patrzą na Konfederację.

O kolejne miejsca toczy się wyrównana walka. Zarówno Konfederacja Korony Polskiej, jak i Nowa Lewica mogłyby liczyć na 7,5 proc. głosów. I tylko tych 5 partii przekracza próg wyborczy. Dalej plasują się Partia Razem (3,2 proc.), Polskie Stronnictwo Ludowe (2,7 proc.) i Polska 2050 (1,8 proc.). Skoro niektórzy koalicjanci KO lądują pod progiem, niektóre badania mówią wprost, że Donaldowi Tuskowi zostało niewielu możliwych partnerów. Na inne ugrupowanie głos oddałoby 1,4 proc. wyborców, natomiast 5 proc. badanych wciąż nie wie, kogo poprzeć.

Spokój, który bywa ciszą przed burzą

Wynik KO nie oznacza jednak, że partia rządząca ma powody do pełnego zadowolenia – zauważa Urszula Krassowska, dyrektor badań społecznych w Opinii24. – W dużej mierze dotychczasowy poziom poparcia zawdzięcza najstarszym wyborcom. W młodszych grupach wiekowych częściej notuje straty niż zyski. Tradycyjnie najmocniej wspierają ją osoby z wykształceniem średnim i wyższym oraz mieszkańcy największych miast – precyzuje.

W tym kontekście ekspertka wskazuje na ciekawy sygnał płynący z niedawnego referendum i odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Choć – jak podkreśla – głosowań lokalnych i samorządowych nie da się wprost przekładać na rywalizację parlamentarną, krakowski wynik pokazuje, że nawet w wielkich miastach poparcie dla kandydatów głównego nurtu "nie jest dane raz na zawsze".

Kraków przypomina, że wielkomiejski elektorat staje się coraz bardziej wymagający i mniej przewidywalny, a wyborcze zwycięstwa nie przychodzą automatycznie.

Urszula Krassowska

dyrektor badań społecznych w Opinii24

Jej zdaniem, jeśli politycy zlekceważą takie sygnały, kolejne kampanie mogą przynieść niejedno zaskoczenie. Nadchodzące lato – jak ujmuje ekspertka z Opinii24 – zapowiada się gorąco nie tylko za sprawą pogody, bo okres pozornej stabilizacji w polityce bywa zwykle jedynie ciszą przed burzą.