
Turcja to absolutnie ulubiony kierunek Polaków. W tym roku wielu naszych turystów może się zaskoczyć. Cztery plaże w Turcji ogłosiły się "strefami wolnymi od dymu tytoniowego". Za palenie w tych miejscach grożą duże konsekwencje.
Turcja znana jest jako jeden z najpopularniejszych krajów turystycznych, a jej nadmorskie kurorty przyciągają odwiedzających plażami i całonocnymi imprezami. Od tego roku trzeba jednak uważać. Turecka prowincja Antalya, będąca jednym z głównych celów wakacyjnych w kraju, wprowadziła całkowity zakaz palenia papierosów na czterech najpopularniejszych plażach. A to nie koniec regulacji.
Ogranicznie tytoniu do 2040 i kary za papierosa
Jak podaje "Hürriyet Daily News", w trosce o zdrowie wypoczywających oraz czystość środowiska, Biuro Gubernatora Antalyi wprowadziło zakaz palenia papierosów, e-papierosów oraz fajek wodnych na czterech najważniejszych plażach regionu: Lara, Belek, Camyuva oraz Beach Park. Nowe przepisy mają chronić dzieci przed biernym paleniem i rozwiązać problem tysięcy niedopałków porzucanych w piasku.
Decyzja lokalnych władz w Antalyi to poligon doświadczalny dla reformy przygotowywanej przez tureckie Ministerstwo Zdrowia. Nowy projekt ustawy antynikotynowej zakłada rozszerzanie zakazów na wszystkie przestrzenie publiczne, czyli np. place, parki oraz ogródki restauracyjne. Ostateczny cel jest bezwzględny, bo Turcja chcewprowadzić całkowity zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych od 1 stycznia 2040 roku.
Aby nowe prawo było skuteczne, rząd podniósł kary finansowe. Za zapalenie papierosa w strefie zakazu mandat wzrośnie z dotychczasowych 1 764 lir do 5 000 lir (ok. 390 zł). Kary przewidziano też dla przedsiębiorców, którzy będą przymykać oko na palaczy – grożą im kary od 5 tysięcy do nawet 10 milionów lir (ok. 790 tys. zł), a także ryzyko natychmiastowego cofnięcia koncesji.
Zobacz także
Turcja idzie pod prąd i bije rekordy popularności
Podczas gdy większość europejskich krajów, takich jak Włochy czy Hiszpania, walczy z problemem overtourismu (nadmiernej turystyki) i próbuje zniechęcić podróżnych wysokimi opłatami lub limitami wejść, Turcja obiera zupełnie inny kurs. Kraj ten nie zamierza ograniczać liczby gości, a nowe zasady mają wręcz podnieść komfort i przyciągnąć jeszcze więcej rodzin z dziećmi.
Strategia ta przynosi efekty, co potwierdzają statystyki. Turcja jest liderem pod względem czasu, jaki zagraniczni turyści spędzają na urlopie. Średni pobyt wynosi tam aż 10,7 dnia. Pod tym względem Turcja deklasuje konkurencję: we Włoszech turyści zostają średnio na 7,8 dnia, w Grecji na 6,8 dnia, a w Hiszpanii spędzają niewiele ponad 5 dni. To jednak nie koniec. Tureckie kurorty co roku wyróżniane są w prestiżowych rankingach. Ostatnio Turcja została na przykład doceniona za swoje hotele, które szturmem przejęły ranking najlepszych obiektów na świecie. W zestawieniu pojawiło się aż 56 tureckich hoteli.






