
Chociaż all inclusive na stałe zagościło w sercach Polaków, ten sezon turystyczny przynosi pewne zmiany. Globalny chaos i problemy logistyczne na lotniskach sprawiają, że wielu podróżnych woli jechać na wakacje blisko domu. Rzowija się nowy trend, o którym jeszcze niedawno nie było nawet mowy.
Wakacje all inclusive za granicą to częsty wybór wielu Polaków. Z chęcią jeździmy do Turcji, która często wygrywa rankingi najlepszych hoteli, a w tym roku po raz kolejny szturmem przejęła zestawienie najlepszych obiektów na świecie. Częstym wyborem jest również Egipt, w którym możemy upolować nawet atrakcyjniejsze cenowo oferty. Chociaż te dwa kierunki zdecydowanie królują wśród wakacjowiczów z Polski, z raportu Instytutu Monitorowania Mediów i Małopolskiej Organizacji Turystycznej wynika, że już 51,5 proc. Polaków planuje tegoroczny urlop nie w stylu all inclusive, lecz staycation.
Trend staycation oznacza rozkwit krajowej turystyki
Zjawisko staycation, czyli urlopu blisko domu, przestaje być niszowe, a krajowa turystyka przeżywa renesans. Doskonale widać to w mediach, ponieważ w pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku liczba publikacji o polskich parkach rozrywki i aquaparkach w Polsce wzrosła o 38 proc. rok do roku. Z raportu wynika też, że co drugi Polak planuje urlop właśnie w kraju.
Co tak drastycznie zmieniło nasze nawyki? Eksperci wskazują tutaj na kilka czynników. Dominują wśród nich niepokoje geopolityczne i napięcia na Bliskim Wschodzie, budzące obawy związane z dalekimi podróżami. Oliwy do ognia dolewają powtarzające się fale strajków personelu lotniczego, opóźnienia oraz masowe odwołania lotów, które potrafią zepsuć początek każdych wakacji. Nie bez znaczenia pozostaje też napięta atmosfera w Europie Zachodniej i na Południu, gdzie mieszkańcy coraz głośniej protestują przeciwko masowej turystyce – ostatnio pisaliśmy o 3 krajach, które nie chcą turystów.
Choć nominalne ceny w krajowych obiektach bywają wysokie, Polacy wybierają własny kraj ze względu na poczucie bezpieczeństwa, a także niezależność, jaką daje podróż własnym autem i możliwość organizowania spontanicznych wypadów.
Zobacz także
Staycation, czyli podróżujemy inaczej
Analiza mediów społecznościowych pokazuje, jak zmieniły się wymagania polskich turystów. Centrum dyskusji o polskiej turystyce niezmiennie pozostaje Facebook, który zdobył 67 proc. udziału w rynku dzięki grupom lokalnym i oficjalnym profilom obiektów. Jednak to platformy wideo, takie jak YouTube i TikTok, generują znaczące zasięgi.
Polscy turyści oczekują standardów, które znają z zagranicznych kurortów, ale jednocześnie ostrożnie oglądają każdą złotówkę. Dla 30 proc. badanych kluczowa jest przyjazność miejsca i oferta dla całych rodzin. Co czwarty ankietowany wymaga dobrej infrastruktury, a 18 proc. badanych, co ciekawe, liczy na tak zwaną instagramowalność, czyli estetykę pozwalającą na wykonanie dobrego zdjęcia do mediów społecznościowych.
Z drugiej strony, planując wakacje w Polsce, aż 35 proc. Polaków najbardziej obawia się zbyt wysokich cen. Dużym minusem są też dla nas tłumy i kolejki. Zwracamy również uwagę na kwestie czystości.






