Zakac parasoli na rajskiej plaży
Kontrowersyjny zakaz na Sardynii Fot.Shutterstock

Choć może wydawać się to absurdalne, na jednej z sardyńskich plaż wprowadzono zakaz siedzenia w cieniu. A dokładnie montowania parasoli i osłon przed słońcem. Kontrowersyjna decyzja wywołała oburzenie turystów.

REKLAMA

Każdy, kto choć raz wypoczywał na południu Europy, zdaje sobie sprawę, że upały we Włoszech w szczycie sezonu potrafią osiągać niebotyczne wartości. Z tego powodu turystów zachęca się do regularnego picia wody, unikania wychodzenia na zewnątrz w największe upały, a także szukania schronienia w cieniu. Zaskoczeniem może być więc fakt, że w czerwcu 2026 roku na jednej z rajskich wysp we Włoszech wprowadzono przedziwny zakaz: władze nie chciały, by turyści używali parasoli przeciwsłonecznych.

Punta Molentis. Radykalny "zakaz cienia" na rajskiej plaży

Jak podaje włoski serwis "RaiNews", na Sardynii, a dokładniej w gminie Villasimìus, wprowadzono bezprecedensowy regulamin korzystania z tamtejszej atrakcji turystycznej, jaką jest plaża Punta Molentis. Wejście nowych przepisów zaplanowano na początek czerwca 2026 roku z założeniem, że mają obowiązywać aż do końca października.

Kontrowersje wzbudził zakaz używania parasoli przeciwsłonecznych. Oznaczał on, że turyści nie powinni samodzielnie montować na piasku osłon chroniących przed słońcem. Władze przewidziały wprawdzie pewne wyjątki od tej reguły, jednak dotyczyły one wyłącznie seniorów powyżej 65. roku życia oraz rodzin z dziećmi, które nie ukończyły jeszcze 10. roku życia. Pozostali plażowicze mają być skazani na wypoczynek na pełnym słońcu.

To jednak nie koniec restrykcji, jakie czekają na osoby pragnące odpocząć w tym rejonie. Wstęp na teren Punta Molentis kosztuje obecnie 10 euro od osoby. Nieco mniej, bo 5 euro, zapłacą turyści przypływający drogą morską, choć w ich przypadku czas pobytu na brzegu został ograniczony do zaledwie jednej godziny. Ponadto urzędnicy wprowadzili zakaz wnoszenia na plażę plecaków oraz lodówek turystycznych. Tak restrykcyjne reguły to zresztą znak czasów w popularnych kurortach – głośno było niedawno o nowym zakazie na plażach w Turcji.

Nowy regulamin plaży na Sardynii i nagły zwrot akcji

Pomysł wprowadzenia tak surowych obostrzeń nie był jednak przejawem złośliwości lokalnych władz, lecz próbą ratowania ekosystemu. Decyzja władz to odpowiedź na wydarzenia z lata 2025 roku, kiedy to okoliczne lasy zostały strawione przez ogromne pożary na Sardynii, które nie są wcale rzadkością. Ponieważ plaża leży w obszarze chronionym, gmina postawiła na maksymalne ograniczenie ludzkiej ingerencji.

Jak podaje "The Guardian", mimo intencji lokalnych władz, regulamin wywołał burzę w mediach społecznościowych. Wściekli turyści krytykowali np. absurdalność wprowadzonych kryteriów wiekowych. W sieci zaczęły krążyć pytania o to, czy aby legalnie rozłożyć parasol, trzeba teraz specjalnie wynająć dziecko lub zabrać ze sobą na urlop dziadka. W internecie pojawiły się też nawoływania do całkowitego bojkotu Punta Molentis. Niektórzy turyści deklarowali, że zamiast płacić za ryzyko udaru słonecznego wybiorą w tym roku inne włoskie plaże, (w końcu nie brakuje miejsc trafiających na listy najpiękniejszych plaż świata), gdzie ochrona własnego zdrowia w cieniu nie jest traktowana jak wykroczenie.

Fala krytyki ze strony oburzonych turystów i mediów przyniosła skutek. 15 czerwca nastąpił zwrot akcji. Pod wpływem powszechnego oburzenia burmistrz miejscowości Villasimìus, Gianluca Dessì, podpisał rozporządzenie, na mocy którego kontrowersyjny zakaz dotyczący wieku został wycofany. Obecnie każda grupa lub rodzina – niezależnie od tego, czy są w niej dzieci lub seniorzy – może przynieść na plażę 1 własny parasol.