
13,3 proc. Polaków rozważyłoby głosowanie na nową, wolnorynkową partię Ryszarda Petru, roboczo nazywaną "Konfederacją Light". Polityk promuje swój najnowszy pomysł i planuje przejąć bardzo konkretną niszę wyborczą. Obecnie rozpycha się w niej przede wszystkim Sławomir Mentzen.
"Ten sondaż pokazuje, że jest w Polsce przestrzeń na nowoczesną, wolnorynkową i proeuropejską ofertę" – stwierdził Ryszard Petru, komentując wyniki sondażu SW Research dla rp.pl. "Ludzie nie chcą wyboru między etatyzmem a radykalizmem. Chcą zdrowego rozsądku, niższych podatków, mniej biurokracji i państwa, które nie przeszkadza pracować" – dodał poseł.
Polityk odniósł się do wyników badania przeprowadzonego 16 i 17 czerwca 2026 roku. Jego uczestnicy zostali zapytani o to, czy rozważyliby głosowanie na wolnorynkową partię, którą on sam miałby założyć.
Nowy projekt Ryszarda Petru (roboczo nazwany Konfederacja Light) mógłby liczyć na nie lada zainteresowanie ze strony wyborców. 13,3 proc. respondentów rozważyłoby oddanie na niego głosu. Badanie SW Research dla Rzeczpospolitej, które stoi za tym wynikiem, przeprowadzone zostało wśród użytkowników SW Panel. Sondażem objęto 800 internautów powyżej 18. roku życia.
Petru odpala szampana, ale rzeczywiste wyniki sondażu powinny lekko studzić entuzjazm
Choć 13,3 proc. badanych brzmi imponująco, najwięcej, bo 64 proc. uczestników badania w ogóle nie rozważa w tej chwili oddania głosu na Konfederację Light, a 22,8 proc. badanych zadeklarowało brak zdania w tej kwestii.
Ryszard Petru może pochwalić się jednak zaskakująco pozytywnym odbiorem w grupie wiekowej, w której znakomicie radzi sobie Konfederacja (bez Light). Aż 27 proc. wyborców w wieku 18-24 lata rozważyłoby głosowanie na jego partię.
Gdyby Petru był w stanie przekuć zainteresowanie jego propozycją w głosy, wynik wyborczy jego ugrupowania plasowałby się blisko obecnego poparcia Konfederacji (średnia sondażowa według ewybory.eu to 12,1 proc.). Entuzjazm lidera musi jednak stanąć twarzą w twarz z bardzo licznym negatywnym elektoratem, a samo zainteresowanie "rozważeniem" oddania głosu nie ma oczywiście przełożenia na decyzję przy urnie.
Co do zaoferowania ma nowa partia Petru?
W kwestiach światopoglądowych potencjalne ugrupowanie ma dość umiarkowaną linię. Ryszard Petru do pytań "co z agendą progresywną światopoglądową" odniósł się 15 czerwca na X w taki sposób: "Odpowiadam na przykładzie: jestem zwolennikiem ustawy o związkach partnerskich, ale na paradę równości nie chodzę".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Ryszard Petru znacznie więcej uwagi poświęca kwestii gospodarki. Polityk 12 czerwca wyjaśniał, skąd przekonanie o konieczności utworzenia ugrupowania, które będzie w stanie przejmować część wyborców Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka. "Jeśli KO pójdzie do wyborów wspólnie z PSL, to aby wygrać w 2027 niezbędna będzie oferta dla tych, którzy zerkają w stronę Konfederacji" – ocenił polityk. Swoje ugrupowanie określił wtedy "rozsądnie proeuropejskim" i "do bólu pragmatycznym gospodarczo".
Z kolei w rozmowie z Agnieszką Gozdyrą w Polsat News 18 czerwca rozszerzył swoją narrację o człon "antyksenofobiczna". W swoich wypowiedziach polityk zapowiada polityczną walkę ze Sławomirem Mentzenem. Lider Nowej Nadziei nie pozostaje mu dłużny. W kierunku Petru wystosował ostatnio ośmieszający lidera Konfederacji Light mem (powyżej).






