Donald Tusk i Wołodymyr Zełenski
Donald Tusk zabrał głos ws. napiętych relacji z Ukraińcami po odebraniu orderu Wołodymyrowi Zełenskiemu. Fot. Flickr / Kancelaria Premiera

"Brnięcie w konflikt polityków w Polsce i w Ukrainie to strategiczny błąd" – zwraca uwagę Donald Tusk i dodaje, że "w polityce, jak wiadomo, błąd jest gorszy od zbrodni". To jego komentarz po tym, jak coraz więcej ukraińskich polityków oddaje swoje odznaczenia w odpowiedzi na ruch polskiego prezydenta wobec Wołodymyra Zełenskiego.

REKLAMA

W niedzielne popołudnie (21 czerwca) premier Donald Tusk zabrał głos w sprawie odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy i konsekwencji decyzji Karola Nawrockiego.

Tusk o sporze z Ukrainą po decyzji Nawrockiego

"Brnięcie w konflikt polityków w Polsce i w Ukrainie to strategiczny błąd, na którym stracą obie strony: biznesowo, geopolitycznie i reputacyjnie. A w polityce, jak wiadomo, błąd jest gorszy od zbrodni. W rozmowach z moimi europejskimi partnerami staram się minimalizować straty i obniżać napięcie. Nie jest to łatwe zadanie" – napisał na X szef rządu.

Dodajmy, że po tym, jak prezydent Polski zadecydował o pozbawieniu swojego ukraińskiego odpowiednika wspomnianego odznaczenia, Zełenski szybko znalazł ripostę wobec Nawrockiego i nie czekał na ewentualną kontrasygnatę Donalda Tuska, tylko odesłał do Polski nadany mu w 2023 roku Order Orła Białego.

Tusk tego samego dnia zamieścił post na platformie X. "Konflikt między Polską i Ukrainą cieszy Putina i szokuje naszych sojuszników. Zadaniem prezydentów Zełenskiego i Nawrockiego jest tonowanie emocji, a nie podsycanie napięcia. Linia frontu przebiega gdzie indziej" – zaznaczył.

Dodajmy, że ukraińscy politycy też nie czekali długo z odpowiedzią na krok Nawrockiego. Szef MSZ Andrij Sybiha zrzekł się przyznanego mu w 2022 roku Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Podobnie zrobił też Kyryło Budanow, szef Biura Prezydenta Ukrainy, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.

Konsekwencje odebrania orderu Zełenskiemu

Do tej grupy dołączyły 3 ważne nazwiska, a mianowicie byli prezydenci Ukrainy. Leonid Kuczma ogłosił, że zwraca Polsce przyznany mu w 1997 roku przez ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Order Orła Białego. W swoim oświadczeniu, które opublikowała rzeczniczka jego fundacji Darka Olifer, podkreślił, jak za czasów prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego dbali o budowanie dobrych relacji między Polską a Ukrainą, przy wspólnym szacunku do historii.

"Trzeci prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podjął decyzję o zrzeczeniu się polskiego Orderu Orła Białego w geście sprzeciwu wobec prób ponownego rozpatrywania decyzji o odznaczeniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego" – ogłosiła z kolei była rzeczniczka polityka Iryna Wannykowa.

Lider partii Europejska Solidarność i były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko też oświadczył, że zrzeka się Orderu Orła Białego. Zastrzegł przy tym, że jego decyzja nie jest wymierzona w polski naród. Ale jednocześnie uznał decyzję Nawrockiego za błędną i niesprawiedliwą wobec narodu ukraińskiego. "Nie bez powodu pogratulował mu już Miedwiediew. Kreml zawsze przyklaskuje wszystkiemu, co osłabia jedność Ukrainy z Polską" – podkreślił polityk.

Można było się także spodziewać, że ruch prezydenta RP spodoba się na Kremlu. Radosław Sikorski pokazał już rosyjską ekstazę.