Polacy latają na all inclusive, ale nie do niskiej klasy hoteli
Polacy latają na wakacje all inclusive. Nie chcą ich jednak spędzać w jednym rodzaju hoteli Fot. Vladimir1984/Shutterstock

Wakacje all inclusive, czy ogólnie z biurem podróży, nieraz bywały już powodem do drwin. Bo przecież na własną rękę można taniej, a takie zorganizowane wczasy są przecież gorsze. Ta narracja przestała się jednak sprawdzać, a Polacy coraz chętniej latają "na gotowe" i mają wszystko podstawione pod nos. Omijają tylko jeden rodzaj hoteli.

REKLAMA

Lipiec i sierpień to niezmiennie dwa najważniejsze miesiące dla polskich turystów i biur podróży. Choć sezon się wydłuża i trwa już mniej więcej od maja do października, to właśnie dwa miesiące szkolnej przerwy są okresem, kiedy Polacy masowo latają na wakacje, zwłaszcza na all inclusive do Turcji, Egiptu i Grecji. Dane potwierdzają, że ten trend się utrzymuje. Podobnie jak potrzeba coraz bardziej luksusowego wypoczynku.

Polacy lecą na wakacje all inclusive. Jeden rodzaj hoteli całkowicie popadł w niełaskę

Jak podaje Travelplanet.pl, ponad 80 proc. wszystkich rezerwacji wakacyjnych to właśnie wczasy all inclusive. Zestawienie najpopularniejszych kierunków niezmiennie otwierają Turcja, Egipt i Grecja, które łączą piękne plaże, ciekawe zabytki, a także bardzo dobry (w przypadku Egiptu i Turcji) oraz dobry (Grecja) stosunek jakości do ceny. Choć w kwestii finansów, to tanio w biurach podróży to już raczej było niż będzie. Ceny na chwilę przed startem sezonu sięgają rekordowych poziomów.

Dlaczego tak chętnie wybieramy all inclusive? Bo jadąc na wakacje, chcemy mieć święty spokój (poza tym, że cały czas myślimy o pracy). Zamiast martwić się tym, gdzie pójść zjeść, albo jak zapewnić rozrywkę dzieciom, zdajemy się na bogatą ofertę obiektu, który czasami jest małym miasteczkiem. Tak aktualnie mają wyglądać wakacje wolne od zmartwień Polaków.

A żeby tak było, to decydujemy się na coraz wyższy standard. Według Travelplanet.pl rezerwacje w hotelach czterogwiazdkowych i pięciogwiazdkowych stanowią blisko 80 proc. – Współczesny hotel to dla nas znacznie więcej niż tylko łóżko i baza wypadowa do zwiedzania. Rodziny planujące urlop w lipcu czy sierpniu szukają pełnej infrastruktury: basenów ze zjeżdżalniami, animacji dla dzieci czy stref wellness. Tego typu udogodnienia to domena obiektów z wyższej półki. Polacy, których wakacyjne budżety na przestrzeni lat wzrosły, chętnie płacą za komfort – przyznał Mateusz Jarzębowicz, head of travel supply w Travelplanet.pl. Tym samym nasi turyści w zasadzie przestali rezerwować wyjazdy do obiektów trzygwiazdkowych, a o istnieniu dwugwiazdkowych już w ogóle nikt nie chce nawet myśleć.

Polacy chcą coraz wygodniejszych wakacji. Biura podróży widzą to wyraźnie

Dążenie do rezerwowania pobytów w jak najlepszych hotelach widzi także internetowe biuro podróży eSky.pl. W ich systemach jest ok. dwa i pół raza więcej rezerwacji niż przed rokiem. To pokazuje, że nasi turyści coraz chętniej stawiają nie na wakacje na własną rękę, a właśnie na urlopy z biurami podróży. Równocześnie system pakietowania dynamicznego od eSky.pl to ciekawe połączenie obu tych wariantów, bo loty rejsowe, a nie czarterowe, bywają w bardzo okazjonalnych cenach. Zmiana jest na tyle istotna, że z biurem podróży coraz chętniej latamy nawet do Chorwacji.

W danych eSky.pl także widać zwrot w kierunku hoteli o wyższym standardzie. Ponad 50 proc. rezerwacji dotyczy tam noclegów w obiektach z minimum czterema gwiazdkami. Jednak w odróżnieniu od Travelplanet.pl, klienci internetowego biura chętniej wybierają opcję ze śniadaniem (ok. 40 proc.). Jednak i tam all inclusive rośnie w siłę i dotyczy już 30 proc. rezerwacji.

I w obliczu tych danych nie ma się co dziwić, że Hotel Gołębiewski w Pobierowie cieszy się dużym zainteresowaniem. Jest on bowiem przeniesieniem standardów znanych z Turcji czy Grecji na polski rynek. Nasi turyści nadal chcą wypoczynku w wielkich molochach i wakacji bez zmartwień. Dzięki obiektowi z Pobierowa po prostu nie musimy już latać na takie wczasy za granicę, a w zamian dostajemy je w naszym kraju.