Policja, radiowóz
W szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju nożownik zaatakował 4 osoby Fot. Shutterstock.com

W czwartek 25 czerwca w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Jastrzębiu-Zdroju doszło do dramatycznych wydarzeń. Na terenie placówki zaatakował nożownik. Ranny został lekarz, pielęgniarka oraz dwie osoby spoza personelu.

REKLAMA

O szczegółach incydentu poinformowała m.in. stacja TVN24. Jak przekazała na antenie Bogusława Kacprzyk-Koczołap, pełnomocnik do spraw praw pacjenta Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju, do ataku doszło w czwartek 25 czerwca około godziny 18:00.

Z relacji pełnomocniczki do spraw pacjenta wynika, że nieznany mężczyzna wtargnął na jeden z oddziałów jastrzębskiego szpitala i zaatakował przebywające tam osoby ostrym narzędziem. Wśród poszkodowanych znalazł się lekarz, pielęgniarka oraz dwoje ludzi spoza personelu medycznego.

Nożownik zaatakował 4 osoby

Bogusława Kacprzyk-Koczołap przekazała wstępne informacje, że na ten moment życiu i zdrowiu rannych nie zagraża bezpośrednie niebezpieczeństwo. Zaznaczyła jednak, że sprawa ma wciąż charakter rozwojowy.

Jak nieoficjalnie podają media, jednym z rannych jest ordynator gastrologii.

Na terenie szpitala pojawiły się już odpowiednie służby. Obecnie trwają intensywne czynności wyjaśniające, które mają ustalić dokładny przebieg ataku oraz motywy działania nożownika.

Sprawca został już pojmany przez policję

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Policję Śląską za pośrednictwem mediów społecznościowych, tuż po godzinie 18:00 funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o tym zdarzeniu. Z przekazanych wiadomości wynikało, że w jednej z placówek medycznych na terenie Jastrzębia-Zdroju agresywny mężczyzna zaatakował ostrym narzędziem przebywających tam pacjentów oraz personel medyczny.

Policja Śląska poinformowała w krótkim oświadczeniu, że sprawca został już zatrzymany przez funkcjonariuszy i jest nim 19-letni obywatel Polski.

"19-letni obywatel Polski został zatrzymany przez jastrzębskich policjantów. Obecnie na miejscu policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności mające na celu ustalenie przyczyn i dokładnych okoliczności zdarzenia" – czytamy w komunikacie Policji Śląskiej udostępnionym na Facebooku.

To nie pierwszy atak w szpitalu. Nagonka na medyków i wzrastające ryzyko samosądów

Warto przypomnieć, że nie jest to pierwsza sytuacja w ostatnim czasie, kiedy niebezpieczny napastnik wdziera się na teren placówki medycznej. W kwietniu 2025 roku do podobnego zdarzenia doszło w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, gdzie w wyniku ataku nożownika zmarł raniony lekarz. Opinia publiczna wskazywała wówczas, że tego rodzaju incydenty mogą być bezpośrednim efektem wzrastającej w mediach i przestrzeni publicznej nagonki na personel medyczny, a zwłaszcza lekarzy.

W kontekście obecnych, głośnych afer w ochronie zdrowia – dotyczących między innymi Szpitala Południowego – pojawiają się głosy, że narastająca frustracja i brak zaufania do systemu mogą popychać zdesperowanych obywateli do aktów agresji oraz niebezpiecznych prób wymierzania sprawiedliwości na własną rękę.

– To, że zdarzają się patologiczne przypadki, oznacza tyle, że należy walczyć z patologią, a nie ze wszystkimi lekarzami – podkreślał w ostatnim podcaście "Rozmowa naTemat" Patryk Słowik, który odkrył aferę w Warszawskim Szpitalu Południowym.